Chcąc liczyć się jeszcze w walce o czołowe pozycje, goczałkowiczanie musieli zapunktować w Bytomiu Odrzańskim. Przeciwko sobie mieli jednak nie tylko rywali, ale też... publiczność. Wysoka jak na 4. poziom frekwencja to efekt decyzji zarządu. Działacze Odry chcieli zadośćuczynić kibicom ostatnie lanie (0:7) ze Śląskiem II Wrocław, wypuszczając ich na trybuny za darmo. „Równowartość wpływów z biletów pokrywają zawodnicy i sztab trenerski” - napisano w komunikacie. Miejscowi robili wszystko, by poprawić położenie w tabeli. Prowadzenie dał im Miłosz Jóźwiak, który ubiegłszy obrońców, sprytnie uderzył sprzed linii pola bramkowego po zagraniu Huberta Konstantego. Goście walczyli jednak do końca, a od 80 minuty najwięcej szumu w polu karnym miejscowych robił Klaudiusz Mazur, stwarzając liczebną przewagę przy rzutach rożnych. Po jednym z nich bramkarz LKS-u wyskoczył wyżej od przeciwników i piękną „główką” sfinalizował wrzutkę Doriana Orlińskiego na „krótki” słupek. „Goczały” mogły wracać z pełną pulą, ale mocne uderzenie Nikolasa Wróblewskiego zza pola karnego przeszło obok słupka i ich „ulubiony” w tym sezonie wynik stał się faktem. (mha)
◼ Odra Bytom Odrzański - LKS Goczałkowice 1:1 (0:0)
1:0 - Jóźwiak, 47 min, 1:1 - Mazur, 90+1 min (głową)
ODRA: Szafer - Wollny, Jandziak, Skałecki, Magdziak - Sowiński (81. Bazler), Grzymisławski (87. Koppenhagen), Łoboda (87. Jabłonka), Siudak (90+2. Skiba), Konstanty - Jóźwiak. Trener Maciej GÓRECKI.
GOCZAŁKOWICE: Mazur - Rabczak (74. Flasz), Gajda, Będzieszak - Maroszek (88. Bogdański), Płonka (74. Orliński), Wuwer, Bąk - Żagiel (65. Wróblewski), Kiklaisz, Oure. Trener Przemysław GOMUŁKA.
Sędziował Bartosz Owsiany (Opole). Widzów 750.
Żółte karki: Jóźwiak, Grzymisławski, Skałecki - Maroszek, Rabczak.