Bramkarskie szachy
W Katowicach przywitano drugiego nowego golkipera, kolejnego z przeszłością w Radomiaku i Legii.
Maciej Kikolski w Widzewie nie mógł liczyć na regularne występy. Fot. GKS Katowice
GKS KATOWICE
Trener Rafał Górak i dyrektor sportowy Dawid Dubas w ciągu paru dni zbudowali taką konkurencję między słupkami, że wiele innych ekstraklasowych zespołów chciałoby mieć chociaż jednego takiego bramkarza spośród trzech, których do dyspozycji będzie miał opiekun GKS-u Katowice.
Kontuzja lidera
Zacznijmy chronologicznie. Poprzedni sezon między słupkami rozpoczął Dawid Kudła, bramkarz doświadczony, który pomógł zespołowi w awansie do ekstraklasy. W trakcie rozgrywek rywalizację z nim wygrał Rafał Strączek, który przed sezonem 2024/25 przeprowadził się do Katowic z Bordeaux. Długo czekał na szansę, ale gdy się doczekał, wykorzystał ją znakomicie, bo nawet został nominowany do nagrody bramkarza sezonu w ekstraklasie. I pewnie nie byłoby problemu, gdyby nie to, że pod koniec rozgrywek doznał kontuzji. W ostatnim meczu sezonu z Pogonią Szczecin dwukrotnie bark wypadał mu z „zawiasów”. Niedawno przeszedł operację, po której musi pauzować przez cztery miesiące. To oznaczało, że GKS zacznie poszukiwania golkipera.
Pierwszy nowy
Nieoficjalnie można było usłyszeć, że z klubem będzie chciał pożegnać się Kudła. Poniekąd ta informacja została potwierdzona, gdy GieKSa ogłosiła kadrę na zgrupowanie w Opalenicy i zabrakło na niej nazwiska 34-latka. Było już za to nazwisko Gabriela Kobylaka. Jego transfer z Legii Warszawa ogłoszono 22 czerwca. Poza nim do Opalenicy pojechali Wojciech Pańkowski, Patryk Szczuka i Kacper Szkuta, bramkarze bez debiutu w seniorskiej drużynie GKS-u. I choć można było poczekać na powrót Strączka do pełni sił, władze katowickiego klubu wolały dmuchać na zimne i… sprowadziły kolejnego solidnego golkipera, sprawdzonego w ekstraklasowych i pierwszoligowych warunkach. Maciej Kikolski został wypożyczony z Widzewa Łódź na rok z opcją wykupu.
Ciągle wypożyczany
22-latek przed sezonem 2025/26 przeprowadził się do Łodzi. Widzew kupił zawodnika gotowego, który w ekstraklasie rozegrał 31 meczów w barwach Radomiaka, gdzie przebywał na wypożyczeniu z Legii. Warszawianie nie mieli okazji do tego, żeby przetestować go w boju. Ściągnęli go w 2020 roku i od tego momentu głównie wypożyczali. Kikolski grał w Pogoni Siedlce, gdy występowała na trzecim szczeblu rozgrywkowym, a także w GKS-ie Tychy, gdzie błyszczał w sezonie 2023/24. Tak właśnie stopniowo dostał się do ekstraklasy, aż w końcu z Legii wykupił go Widzew, w którym… nie odnalazł się. Zagrał w sumie 9 spotkań w lidze w poprzednim sezonie. W pierwszej części rozgrywek często zamiast niego grał mierny Veljko Ilić, a zimą drogę do pierwszego składu zamknął muBartłomiej Drągowski.
Głodni gry
Niewątpliwie jednak GKS ściąga zawodnika utalentowanego, który jest głodny gry. Co więc stanie się, gdy do pełni sił powróci Rafał Strączek? Rafał Górak będzie miał do wyboru trzech świetnych bramkarzy i każdy z nich będzie widział siebie w pierwszym składzie. Wzmocni się rywalizacja, golkiperzy wzajemnie będą się napędzać. To może pomóc w wymagającym sezonie, który dla Katowiczan rozpocznie się już za niecały miesiąc, 23 lipca, od meczu w Lidze Konferencji przeciwko Hajdukowi Split lub MSK Żylina.
Już dzisiaj Kobylak i Kikolski będą mogli zaprezentować się sztabowi szkoleniowemu podczas pierwszego sparingu podczas okresu przygotowawczego. GieKSa w Opalenicy zmierzy się z drugoligowym Świtem Szczecin. To będzie jeden z pierwszych etapów walki o miejsce między słupkami w pierwszym składzie Katowiczan.
Kacper Janoszka
