Brakuje snajpera

W tym roku napastnik nr 1 Górnika Sondre Liseth zdobył tylko jednego gola. Najskuteczniejszym zawodnikiem zabrzańskiego zespołu dalej jest… Ousmane Sow.

W ostatnich 15 grach Sondre Liseth (z lewej) trafił tylko raz. Fot. Sebastian Sienkiewicz/PressFocus

GÓRNIK ZABRZE  

Za górniczą jedenastką intensywne i bardzo udane tygodnie. Udało jej się awansować do finału Pucharu Polski, a w lidze, na pięć kolejek przed końcem, jest ponownie na medalowej, trzeciej pozycji. Z ośmiu ostatnich gier na dwóch frontach, z czego aż pięć było na wyjazdach, w tym na trudnym terenie w Poznaniu, Lublinie czy Warszawie, Zabrzanie wygrali aż pięć razy, trzykrotnie zremisowwali i stracili dwa gole!

Senegalczyk dalej najlepszy

Jedyne do czego można się przyczepić to ofensywa. Brak w niej takiej postaci, jaką był w latach 2016-20 niesamowity Igor Angulo (88 bramek i 21 asyst w 154 meczach!). Oczywiście, takiego napastnika nie znajduje się za często, ale żeby był choćby ktoś w czwartej części tak dobry, jak „Angulo-gol”...  

Po 29 kolejkach na czele klasyfikacji kanadyjskiej, gdzie liczą się bramki oraz asysty, Górniku dalej jest Ousmane Sow, którego przecież od trzech miesięcy nie ma już w Zabrzu. Senegalczyk w pierwszej części rozgrywek był gwiazdą w lidze. Jego bilans w ekstraklasie to 7 goli, 2 asysty. Ma więc 9 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. O dwa oczka wyprzedza Sondre Lisetha i – niespodzianka - nominalnego defensywnego pomocnika Jarosława Kubickiego. Bilans Norwega to 7 bramek, doświadczonego pomocnika: 3 gole i 4 asysty. Co do Lisetha, to sezon w meczu z Lechią w 1. kolejce zaczął jako rezerwowy, zmieniając w końcówce Thodorisa Tsirgotisa, z którym szybko się pożegnano i który – jak inny napastnik, Brazylijczyk Gabriel Barbosa – okazał się wielkim niewypałem transferowym. Grek gra teraz w Finlandii, Barbosa na Słowacji.

Przesunięty z konieczności do przodu Liseth zaskoczył jesienią, kiedy sześć razy trafiał do siatki rywali. W tym roku, z dwunastu gier w lidze i w pucharze trafił tylko raz, w przegranym meczu z GKS-em w Katowicach. Trudno mu zarzucić, że się nie stara, nie walczy, bo z przodu haruje jak wół, ale co tutaj dużo mówić – napastników rozlicza się z liczb, a tych w przypadku Norwega nie ma. Nie jest to zresztą typowa „9”. Rzadko w sezonie miał dwie cyfry jeżeli chodzi o zdobywane gole.

Przestał trafiać 

Trenera Michala Gasparika pytamy, czy nie martwi go ta sytuacja? – Martwi – odpowiada wprost słowacki szkoleniowiec walczącego na finiszu rozgrywek o dublet zespołu. - Jeśli masz w drużynie napastnika, który w piętnastu ostatnich grach strzela tylko jedną bramkę, to jest to mało. Wierzyłem, że z Koroną Sondre trafi. Mieliśmy już przygotowaną zmianę, na boisko miał wejść Rupanow, ale wydawało się, że po przerwie Sondre się przełamie, pokazywał się, starał. Potem jeszcze wszedł „Poldi”, to była dobra zmiana, bo i powalczył, i dał dodatkową energię dla trybun. Jasne, każdy zespół, który chce być wyżej, ma jednego wyróżniającego się zawodnika. W Katowicach jest Bartosz Nowak, który strzela, ma liczby. Na teraz nie mamy u siebie takiego piłkarza i to na boisku czuć. Kiedy gra się nie układa jak chcesz, kiedy przykładowo z Koroną Ikia Dimi nie zagra, a napastnik nie zdobywa gola, jest to odczuwalne. A w tych najważniejszych spotkaniach zdecydują takie szczegóły, detale – podkreśla przytomnie trener Gasparik.

Przypomnijmy, że latem w Górniku był już chorwacki napastnik Antonio Colak, który ostatecznie jednak zrobił woltę i podpisał kontrakt z Legią. A jak po odejściu z Górnika radzi sobie Sow? W duńskim Broendby radzi sobie słabo - w dziewięciu meczach w lidze nie zdobył nawet gola.

Michał Zichlarz           

KLASYFIKACJA KANADYJSKA GÓRNIKA (bramki + asysty)

9 - Ousmane Sow (7+2)
7 - Sondre Liseth (7+0), Jarosław Kubicki (3+4)
6 - Maksym Chłań (3+3)
5 - Patrik Hellebrand (4+1), Lukas Ambros (1+4)
4 - Erik Janża (3+1)
3 - Lukas Sadilek (2+1), Rafał Janicki (3+0)
2 - Young-jun Goh (0+2), Kamil Lukoszek (1+1), Michał Rakoczy (1+1)

1 - Paweł Olkowski (0+1), Theodoros Tsirigotis (0+1), Taofeek Ismaheel (0+1), Kryspin Szcześniak (0+1), Luka Zahović (1+0), Yvan Ikia Dimi (1+0),  Paweł Bochniewicz (1+0), Ondrej Zmrzly (0+1)

Źródło: gornikzabrze.pl

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się