Brakujące trofeum
Turniej w Ameryce Północnej będzie dla Cristiano Ronaldo szóstą szansą na wygranie mundialu.
Futbol wciąż daje 41-letniemu Cristiano Ronaldo sporo radości. Fot. PAP/EPA
PORTUGALIA
Cristiano Ronaldo jest postacią, którą w CV ma wiele rekordów. Część z tych rekordów mocno związana jest z jego udziałem w mistrzostwach świata. Największym mundialowym osiągnięciem Portugalczyka jest zdobycie co najmniej jednego gola w pięciu turniejach, co nie udało się nikomu innemu. Już sama jego gra w pięciu turniejach rangi mistrzostw świata jest osiągnięciem, po które sięgnęli jedynie nieliczni.
Messi wygrał, Ronaldo nie
Razem z nim takim wynikiem mogą pochwalić się Meksykanie Antonio Carbajal (1950-66), Rafael Marquez (2002-18) i Andres Guardado (2006-22), Niemiec Lothar Matthaus (1982-1998), oraz Argentyńczyk Lionel Messi (2006-22). Ostatni z nich, razem z Ronaldo, po turnieju w Ameryce Północnej wyprzedzi całą resztę – obaj będą jedynymi piłkarzami w historii, którzy brali udział w sześciu mundialach. Messi jednak – w odróżnieniu od Ronaldo – nie zdobywał gola w każdych mistrzostwach, w których wystąpił. Ronaldo walczyć będzie o wyśrubowanie wyniku i choć skończył 41 lat, nadal jest szalenie groźny w polu karnym – tylko w ostatnich eliminacjach zdobył pięć goli w pięciu występach (w szóstym meczu przeciwko Armenii pauzował za czerwoną kartkę). I nie ma znaczenia to, że od paru lat jest zawodnikiem Al-Nassr, że zszedł ze świecznika, żeby zarobić fortunę w Arabii Saudyjskiej, w znacznie słabszej lidze od jakiekolwiek europejskiej, w której występował w przeszłości. Ronaldo jest nadal głodny sukcesów.
A fakty dla 41-latka są takie, że będą to dla niego ostatnie mistrzostwa świata. I co z tego, że przez ponad 20 lat prowadzi szalenie profesjonalny styl życia. Młodszy już nie będzie. Już teraz jest najstarszym strzelcem hat tricka w historii mistrzostw świata, a dokonał tego… osiem lat temu, w meczu z Hiszpanią (3:3). I choć mógłby już sobie odpuścić, zadowolić szóstym mundialem w karierze, zapewne też szóstym, w którym zdobędzie co najmniej gola, to z pewnością nie ugasi jego pragnienia. Bo choć wydaje się, że w piłce osiągnął wszystko, wciąż w gablocie brakuje mu jednego trofeum – pucharu za mistrzostwo świata. Przez lata porównywaliśmy Messiego i Ronaldo. Fani jednego i drugiego spierali się, który z nich jest najlepszym zawodnikiem na świecie. I jeśli popatrzymy na trofea – obaj mają ich mnóstwo, ale Argentyńczyk po mistrzostwo świata sięgnął, a Ronaldo nie. Cóż więc z tego, że Ronaldo zdobywał gola w pięciu poprzednich mundialach, skoro to Messi cieszył się z najważniejszego sukcesu. To ostatni dzwonek, żeby dorównać do reprezentanta Albicelestes. Piłkarz Al-Nassr o tym wie, a przy okazji na pewno zdaje sobie sprawę, że w tym roku sukces – przynajmniej na papierze – będzie najbliżej. Dlaczego? Dlatego, że doczekał się partnerów z zespołu, którzy grają w najlepszych klubach świata i są w szczytowej formie.
Urodzeni za późno
W 2006 roku Portugalia z Ronaldo w składzie zajęła czwarte miejsce. To był najlepszy do tej pory mundial w karierze Ronaldo. Wówczas w składzie reprezentacji byli Luis Figo, Deco, Pauleta, Simao Sabrosa, Ricardo Carvalho, zawodnicy z najlepszych klubów świata. Przez kolejne lata Ronaldo nie był w stanie powtórzyć tego wyczynu. W 2010 roku Portugalia odpadła w 1/8 finału. W 2014 roku nie wyszła z grupy. W 2018 roku zatrzymała się na 1/8 finału. W 2022 roku przegrała w ćwierćfinale z Marokiem 0:1. Co mogło się zmienić po czterech latach? Jak się okazuje – bardzo wiele. W zespole grają gwiazdy Premier League: Bruno Fernandes, Bernardo Silva czy Ruben Dias, w środku pola rządzić będzie duet z Paris Saint-Germain. Vitinha oraz Joao Neves, jedni z najlepszych pomocników na świecie, którzy w ciągu czterech lat dwukrotnie sięgali po wygraną w Lidze Mistrzów, znacząco przyczyniając się do tego sukcesu. Portugalscy kibice na głos mówią o tym, że pomocnicy PSG urodzili się za późno, bo gdyby grali z Ronaldo, gdy ten był w szczycie formy, zespół na pewno sięgnąłby po mistrzostwo świata. A czy teraz 41-letni snajper będzie w stanie skorzystać na kreatywności Vitinhii i Joao Nevesa?
Kacper Janoszka
