Brać dublera za Strączka czy czekać?
Pozycja bramkarza jest wyjątkowa – w zespole bywa trzech lub czterech golkiperów, a na murawę może wyjść tylko jeden.
Czy Rafał Strączek musi bać się o miejsce w składzie? Fot. Michał Kość/PressFocus
GKS KATOWICE
Pisaliśmy już o poszukiwaniach bramkarza przez Katowiczan. W kręgu zainteresowań GieKSy mają być Aleksander Bobek z ŁKS-u, Dawid Arndt z Chrobrego, Axel Holewiński z Pogoni oraz Marcel Łubik, który ostatnio był wypożyczony Górnikowi Zabrze, ale nie wróci na Roosevelta. Właśnie Łubik budzi ogromne emocje, bo przecież jest wicemistrzem Polski! Czy jednak golkiper, który jest młody i ma zamiar walczyć o miejsce w pierwszym składzie, Katowiczanom jest w ogóle potrzebny?
Z jednej strony tak, ponieważ przez cztery miesiące rehabilitację będzie przechodził Rafał Strączek i GieKSa potrzebuje solidnego człowieka między słupkami, szczególnie jeśli myśli o zawojowaniu europejskich pucharów. Z drugiej strony, jeśli doszłoby do takiego transferu, to co działoby się po powrocie Strączka do pełni sił? GKS miałby dwóch silnych bramkarzy, a przecież tylko jedno miejsce do obsadzenia. To mogłoby prowadzić do niezadowolenia jednego z nich.
I choć nie da się dogodzić każdemu, przypadek Łubika i Strączka jest szczególny. Pierwszy z nich jeszcze do niedawna był „jedynką” w jednej z najlepszych drużyn w Polsce, a drugi został nominowany do nagrody bramkarza sezonu. W takiej sytuacji należałoby rozważyć… nieszukanie bramkarza i postawienie na Dawida Kudłę, który co prawda w poprzednim sezonie stracił miejsce w składzie (ani jednego meczu z czystym kontem), ale ma doświadczenie i z pewnością nie popełniałby rażących błędów, które mogłyby spowodować utratę ważnych punktów przez GKS.
Kacper Janoszka
Zwycięzca Baltic Cup
Estonia nie dostała się na mistrzostwa świata, podobnie jak Litwa i Łotwa. Wszystkie te reprezentacje wzięły więc udział w Pucharze Bałtyku, który organizowany jest co dwa lata. Do trzech nadbałtyckich reprezentacji dołączyła drużyna Wysp Owczych. Najlepsza w tym roku okazała się Estonia, w składzie której występuje zawodnik GKS-u Katowice Marten Kuusk. 30-letni defensor zagrał po 90 minut w półfinale z Farerami i w finale z Litwą. W obu spotkaniach defensywa estońska zachowała czyste konto i wygrała 1:0.
Trudno przewidzieć, jaka będzie klubowa przyszłość Kuuska. Już w poprzednim sezonie oddalił się od pierwszego składu. Wystąpił tylko w 15 meczach, w tym w czterech od pierwszej minuty. Gdy w drugiej połowie rozgrywek do GieKSy dołączył Marius Olsen, Kuusk przegrał z nim rywalizację. Gdy teraz do pełni sił po zerwaniu więzadła krzyżowego powróci Aleksander Paluszek, Estończyk może być w hierarchii defensorem numer 6-7., ponieważ Katowiczanie poszukują jeszcze jednego obrońcy.
Zmiana sparingpartnera
GKS Katowice wraca w poniedziałek do treningów. W poprzednim tygodniu klub opublikował plan przygotowań do rundy jesiennej sezonu 2026/27. Znalazł się w nim trzydniowy obóz przygotowawczy w Bielsku-Białej, a następnie jedenastodniowy wyjazd do Opalenicy, gdzie Katowiczanie rozegrają cztery sparingi. Po powrocie według wstępnego planu mieli zmierzyć się jeszcze ze Stalą Rzeszów oraz Maccabi Netanja. Doszło jednak do zmiany sparingpartnera i zamiast z Izraelczykami 15 lipca, GieKSa zagra dzień później z Rakowem Częstochowa. Będzie to ostatni sprawdzian przed rozpoczęciem sezonu – 23 lipca Katowiczanie rozegrają pierwszy mecz w eliminacjach do Ligi Konferencji.
Plan przygotowań GieKSy
◼ 15.06. - powrót do treningów◼ 17-19.06. - zgrupowanie w Bielsku-Białej
◼ 22.06.-2.07. - zgrupowanie w Opalenicy
◼ 25.06. - sparing ze Świtem Szczecin
◼ 28.06. - sparing z Arką Gdynia
◼ 1.07. - sparingi z Piastem Gliwice i Miedzią Legnica
◼ 11.07. - sparing ze Stalą Rzeszów
◼ 16.07. - sparing z Rakowem Częstochowa
