Bolesna weryfikacja

Aż 5 goli stracili w Stalowej Woli aspirujący do awansu Górale. Jednego Maksymilian Hebel strzelił im z połowy boiska.

Damian Oko (z prawej) trafił do siatki i był jednym z wielu bohaterów wieczoru w Stalowej Woli. Fot. Facebook/Stal Stalowa Wola

Mówiąc żargonem  piłkarskim, Podbeskidzie nie dojechało na pierwszą połowę. W dwóch pierwszych kwadransach spadkowicz dwukrotnie trafił do siatki, a dobrych okazji było znacznie więcej. Pierwszy gol padł w 8 minucie po szybkiej akcji lewą stroną. Zbyt dużo swobody Patrykowi Zausze zostawił Dawid Ściuk, a płaskie dogranie na 5 metr wykończył Jakub Kendzia, nadbiegający zza placów zagubionego Daniela Dziwniela. Cztery minuty później kolejny sygnał ostrzegawczy wysłał Krystian Getinger, który miał dużo miejsca na 25 metrze, ale jego mocny i precyzyjny strzał pod poprzeczkę zdołał sparować Konrad Forenc. Drugi gol padł po rzucie rożnym, gdy Damian Oko wygrał pojedynek z Marcinem Biernatem i przymierzył z bliska. Kolejne trafienie wydawało się kwestią czasu, a gol który zdobył Maksymilian Hebel kibice Podbeskidzia już kiedyś widzieli. Doświadczony pomocnik pięknym strzałem pod poprzeczkę z połowy boiska przelobował Forenca, tak samo jak przed rokiem, gdy był piłkarzem Resovii, która do przerwy miażdżyła Podbeskidzie i do szatni zeszła z... trzybramkowym prowadzeniem. Zupełnie tak, jak w piątkowy wieczór.

Powtórki z poprzedniego sezonu jednak nie było, bo Górale w drugiej połowie nie odrobili strat, a w 57 minucie przegrywali 0:4. Po rzucie wolnym do wybitej piłki na 9 metrze dopadł Zaucha i mocnym strzałem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie. W ostatnich dwóch kwadransach goście zmniejszyli rozmiary porażki, gdy do siatki kapitalną „główką” trafił niepilnowany Maciej Górski, a po 20 minutach jego śladem poszedł Lucjan Klisiewicz, korzystając z kolejnego dośrodkowania Dziwniela. Ostatnie słowo należało jednak do Stali. Fatalny błąd pod bramką popełnił Łukasz Kabaj, a wygraną miejscowych przypieczętował Krystian Lelek.

(gru)

OCENA MECZU ⭐

◼  Stal Stalowa Wola - Podbeskidzie Bielsko-Biała 5:2 (3:0)

1:0 - Kendzia, 9 min, 2:0 - Oko, 20 min, 3:0 - Hebel, 45 min, 4:0 - Zaucha, 57 min, 4:1 - Górski, 60 min (głową), 4:2 - Klisiewicz, 80 min (głową), 5:2 - Lelek, 90+6 min

STAL: Stępak - Kendzia (77. Łącki), Furtak, Oko, Getinger, Zaucha - Surzyn, Hebel (80. Niedbała), Hrncziar (66. Radecki), Tomalski (84. Lelek) - Wolny (78. Kukułowicz). Trener Marcin PŁUSKA.

PODBESKIDZIE: Forenc - Ściuk (50. Kabaj), Biernat, Majsterek, Dziwniel - Martosz (46. Zawada), Taklać (46. Urynowicz), Kizyma, Szumilas (46. Górski), Sitek (67. Bujan) - Klisiewicz. Trener Krzysztof BREDE.

Sędziował Arkadiusz Nestorowicz (Biała Podlaska). Widzów 2600.

Żółte kartki: Getinger, Tomalski, Hebel, Hrncziar, Łącki - Zawada.


1. Stal (s)

2

4

6:3

2. Podhale (b)

2

4

4:1

3. Rekord

2

4

3:2

4. Hutnik

1

3

4:1

5. Kalisz

1

3

3:0

6. Sandecja (b)

1

3

3:1

    Unia (b)

1

3

2:1

    Zagłębie

1

3

2:1

9. Chojniczanka

1

1

1:1

    Olimpia

1

1

1:1

    Resovia

1

1

1:1

12. Sokół (b)

1

0

1:2

    Śląsk II (b)

1

0

1:2

14. Warta (s)

1

0

1:1

15. ŁKS II

1

0

1:4

16. Jastrzębie

1

0

0:3

   Świt

1

0

0:3

18. Podbeskidzie

2

0

3:8

1-2 - awans, 3-6 - baraże o awans, 13-14 - baraże o utrzymanie, 15-18 - spadek 


Pozostałe mecze 2. kolejki

Śląsk II - Hutnik - sobota, 12.30, Sandecja - Świt - sobota, 13.00, Zagłębie - Resovia - sobota, 14.45, Jastrzębie - ŁKS II - sobota, 17.00, Unia - Olimpia - sobota, 19.45, Kalisz - Sokół - niedziela, 14.30, Chojniczanka - Warta - niedziela, 19.30.

(m)