Bohater z LinkedIn

Piłkarze z Wysp Zielonego Przylądka celują w kolejną sensację. Po bezbramkowym remisie z Hiszpanią ich rywalem będzie Urugwaj.

Roberto Carlos Pico Lopes (nr 4) – jeden z kabowerdyjskich bohaterów meczu z Hiszpanią. „Socjale” się przydają! Foto Wang Kaiyan/Xinhua/PressFocus

GRUPA H

Potyczka z La Furia Roja sprawiła, że swoje „pięć minut” na turnieju – a może będzie ich dużo więcej? miał 38-letni Josimar Jose Evoria Diaz, czyli boiskowy Vozinha, golkiper Cabo Verde. Tuż przed nim, w defensywie Kabowerdyjczyków, karty rozdawał.... Roberto Carlos. Tak imiona w metryce urodzenia – w Dublinie, bo tam przyszedł na świat – wpisano niemal równo 34 lata temu (17 czerwca) synowi emigranta z Wysp Zielonego Przylądka i rodowitej Irlandki. Nazwisko przejął oczywiście po tacie, Pico Lopes.

Jego piłkarska – zwłaszcza zaś reprezentacyjna – historia jest niezwykła. W Dublinie kopał sobie piłkę jako trampkarz w szkółce Belvedere FC, by – jako nastolatek – przenieść się do ligowego Bohemiansu. Do zawodowej piłki – po propozycji z najbardziej „eksportowego” w ostatniej dekadzie klubu irlandzkiego, Shamrock Rovers przeniósł się dopiero w wieku 24 lat, podpisując zawodowy kontrakt. Ale nawet ów kontrakt początkowo był tylko dodatkiem do codziennej pracy: w Dublin Bank Pico Lopes pracował jako doradca ds. kredytów hipotecznych.

Nieco wcześniej, w czasie studiów kierunkowych, założył konto w serwisie LinkedIn, z myślą o przyszłej karierze w biznesie i bankowości. I... zapomniałem o nim  mówił w rozmowie z medialnymi służbami FIFPro, czyli związku zawodowego piłkarzy. Kilka miesięcy po podpisaniu wspomnianego kontraktu owo konto na platformie nagle ożyło: pojawiła się na nim wiadomość w języku portugalskim. „Nie znałem go wówczas, więc założyłem, że to coś w rodzaju korespondencji od administratora portalu. I pozostawiłem bez odpowiedzi” wspominał.

Autorem nie był jednak bot, a AI w tamtym okresie dopiero raczkowała. Dziewięć miesięcy później Rui Aguas, ówczesny selekcjoner reprezentacji Wysp Zielonego Przylądka, swój komunikat ponowił. „I jak, przemyślałeś moją ofertę?” zapytał, tym razem po angielsku.

Natychmiast przetłumaczyłem sobie poprzednią wiadomość. To było zaproszenie do reprezentacji Wysp Zielonego Przylądka! Natychmiast odpisałem, przeprosiłem za zwłokę, wyjaśniłem jej przyczyny i... trzy tygodnie później zakładałem już reprezentacyjną koszulkę opowiadał Pico Lopes. To był październik 2019, francuska miejscowość Istres, tamtejszy Stade Parsemain i towarzyski mecz Cabo Verde z Togo!

I to był ten kluczowy moment w jego życiu. Z ekipą Shamrock zdobył od tamtej pory pięć tytułów mistrzowskich i dwukrotnie Puchar Irlandii, został też „Piłkarzem Roku” w lidze Eire (2020). No i – po dwóch udziałach w Pucharze Narodów Afryki – zawędrował z Kabowerdyjczykami na finały mistrzostw świata, w których – na dzień dobry – zatrzymał Lamine'a Yamala i jego hiszpańską spółkę!

A wszystko dzięki profilowi w LinkedIn!

(DaL)

NIE PRZEGAP!
GRUPA H
◼ Urugwaj – Rep. Zielonego Przylądka
poniedziałek, 0.00 – TVP 2, TVP Sport

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się