Bohater ma obowiązki
Trzykrotny medalista olimpijski z Predazzo Kacper Tomasiak powalczy w czwartek o mistrzostwo świata juniorów w Lillehammer.
Czy trzykrotny medalista olimpijski jest w stanie utrzymać sportową koncentrację po tym, co spotyka go w kraju - to zdjęcie z ostatniej niedzieli z Bielska-Białej… Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz
W czwartek 19-letni skoczek narciarski, bohater Biało-czerwonych na niedawnych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo, wystąpi w konkursie indywidualnym, a w sobotę w drużynowym. Złote medale mistrzostw świata juniorów - rozgrywanych co rok od 1977 - zdobyli w przeszłości nieżyjący już Mateusz Rutkowski w 2004 roku i Jakub Wolny 10 lat później. Łącznie polscy skoczkowie zdobyli 14 medali zawodów tej rangi, w tym trzy złote.
Rzadko zdarza się, żeby zawodnik uczestniczący w MŚJ był już multimedalistą olimpijskim, tak jak Tomasiak, który w lutym w Predazzo wywalczył dwa srebra i brąz, co stanowiło 75 procent dorobku medalowego całej reprezentacji Polski.
Tomasiak ma już w dorobku juniorski medal czempionatu globu - w drużynie z 2023 roku. W kanadyjskim Whistler jako 16-latek zdobył srebro razem z Marcinem Wróblem, Klemensem Joniakiem i Janem Habdasem; ten ostatni był trzeci w konkursie indywidualnym.
Podczas ubiegłorocznych MŚJ w amerykańskim Lake Placid Stephan Embacher obronił mistrzowski tytuł, triumfując indywidualnie i drużynowo. W Lillehammer 20-letni Austriak trzeci raz z rzędu może sięgnąć po tytuł indywidualnego mistrza świata juniorów. Łącznie ma w dorobku sześć złotych medali imprezy tej rangi.
Embacher zajmuje obecnie siódme miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, w której Tomasiak jest na 17. pozycji. Austriak wraz z Janem Hoerlem zdobył złoty medal olimpijski w duetach i w Norwegii będzie głównym rywalem Polaka. Spośród zawodników rywalizujących w PŚ, wystąpią też m.in. Szwajcar Felix Trunz, Kazach Ilja Mizernych, Słowak Hektor Kapustnik i Amerykanin Jason Colby - ubiegłoroczny wicemistrz świata juniorów z Lake Placid.
Czwartkowy konkurs indywidualny na normalnej skoczni rozpocznie się o godzinie 16.30. Niewykluczone, że zaraz po konkursie prosto z Lillehammer Tomasiak poleci do Lahti, by już w weekend wziąć udział w kolejnych zawodach Pucharu Świata z kadrą Macieja Maciusiaka…
(t, PAP)
Polki fatalnie
Pierwsze o medale na skoczni normalnej Lysgaardsbakken (HS98) rywalizowały 52 zawodniczki z 19 krajów. Wygrała Anezka Indrackova, po skokach na odległość 95 m i 98 m. Jest pierwszą Czeszką w historii, która została mistrzynią świata juniorek. Srebro zdobyła broniąca tytułu sprzed roku Norweżka Ingvild Synnoeve Midtskogen (94 i 93,5 m), przegrywając o 2,3 pkt. Trzecie miejsce zajęła Finka Sofia Mattila (99 i 97 m), która po pierwszej serii była ósma. Polki wypadły fatalnie i nie weszły do drugiej serii. Pola Bełtowska skoczyła 81 m i była 39., a Ewa Frączek po skoku na zaledwie 54,5 m zajęła przedostatnie 49. miejsce, bo dwie skoczkinie zostały zdyskwalifikowane.
(awa)
