Bohater liczy do dziesięciu

Nic dwa razy się nie zdarza? Nieprawda! Andreas Katsantonis właśnie przeżył – jakże szczęśliwe dla siebie i drużyny – deja vu.

Główka idealna – Andreas Katsantonis nad Joelem Pereirą, czyli 1:0 dla Piasta! Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus

PIAST GLIWICE

Jorge Felix tym razem wykłada piłkę do Katsantonisa i Cypryjczyk strzela swego pierwszego gola w barwach Piasta Gliwice! tak emocjonował się w 85 minucie komentator meczu Śląsk Wrocław – Piast. To było 3 lutego 2025.

Felix dośrodkowuje. I bramka! Ależ to jest powrót do ekstraklasy! Andreas Katsantonis! popłynęły słowa z telewizyjnych ekranów w 83 minucie spotkania Piast – Lech Poznań. To było... 3 lutego 2026!

Świetna data? Chyba tak! wtorkowy bohater gliwickiej ekipy uśmiecha się szeroko. I znów był przy tym Jorge! - Andreas Katsantonis podkreśla, że wypielęgnowanych „ciasteczek” hiszpańskiego kolegi z szatni przy Okrzei nie sposób nie wykorzystać. Dwa opisane wyżej gole to jedyne trafienia ligowe gracza z Wyspy Afrodyty w Polsce. Dały Gliwiczanom wygrane we wspomnianych konfrontacjach. Dzieli je – jak widać – dokładnie rok.

Nos i instynkt

Chyba najtrudniejszy w moim życiu – podkreśla cypryjski napastnik. Dokładnie pięć dni po spotkaniu na Dolnym Śląsku przydarzył mu się fatalny uraz: zerwanie więzadeł. Przerwa w boiskowych występach trwała – jak widać – 360 dni! Katsantonis siedział już wśród rezerwowych Gliwiczan w minioną sobotę, na Arenie Zabrze. Ze względu na warunki gry – potężny mróz i twardą murawę – Daniel Myśliwiec „profilaktycznie” zatrzymał go na ławce. We wtorek błysnął natomiast, jak widać, trenerskim nosem. A sam zawodnik błysnął snajperskim instynktem!

Ten gol to najlepszy sposób na powrót na boisko! emocjonuje się Cypryjczyk. Pytamy go natychmiast, jaki przekaz „na ucho” usłyszał do szkoleniowca, gdy ten desygnował go do gry. Powiedział mi: „To twój czas. Spraw, żebym był z cienie dumny” „Katsa” przywołuje słowa Myśliwca. Nie ma wątpliwości, że obaj panowie mają prawo do dumy: szkoleniowiec za decyzję o zmianie, zawodnik – za kapitalne wykończenie akcji, w której (co widać na fotce) bezdyskusyjnie wygrał powietrzny pojedynek z Joelem Pereirą.

Gonią jak wściekli

Pamiętajmy jednak, że to nie sam „Katsa” wygrał mecz. On dołożył swój „magic touch”, ale wszyscy zawodnicy dali z siebie maksa. Zobaczmy: trudne warunki atmosferyczne, niepełna regeneracja po poprzednim meczu, a moi piłkarze... gonią jak wściekli – Daniel Myśliwiec przypominał na pomeczowej konferencji, że we wtorkowy wieczór Piast bohaterów miał kilkunastu.

Zima zła i do tego sypie śnieg!

Ale to Cypryjczyk jednak skupił na sobie największą uwagę, zaskakując obserwatorów jeszcze jednym elementem. Choć wychowany na słonecznej i ciepłej wyspie, na kilkustopniowy mróz wyszedł we wtorek w krótkim rękawku: jako jeden z niewielu w gronie wszystkich uczestników spotkania! Jak już wybiegam na murawę, jest mi od razu ciepło. Nie znoszę grać w długich rękawach! deklaruje. Ale przyznaje przy okazji, że polska zima potrafi być „upierdliwa”. Kiedy ruszaliśmy z Hugo Vallejo na rozgrzewkę, powiedziałem mu, że pierwszy raz w życiu zdarza mi się wyjść na murawę przy padającym śniegu! wspomina wtorkowy wieczór przy Okrzei. Nie użala się jednak nad swym losem. Cóż, to jest nasza praca. I trzeba ją wykonywać nawet gdy jest zimno!

Pierwsze słowo? Powtórzyć nie można!

Z „Katsą” rozmawiamy po angielsku, ale pytanie o znajomość polskiego nie wywołuje u niego paniki. Próbuję się go uczyć – odpowiada. I zupełnie nie zaskakuje nas kolejnymi zdaniami. Pierwsze polskie słowo? No... nie wypada mi go powtarzać śmieje się w głos. A potem przywołuje polskiej wyrażenia niezbędne na boisku: „Plecy”, „prawa”, „lewa”: takie słowa muszę znać i rozumieć. Aha, i jeszcze umiem liczyć od jednego do dziesięciu – dodaje z dumą. A kibice gliwiccy na to gorąco mu przyklaskują: fajnie by się poczuli, gdyby do tych dziesięciu Andreas Katsantonis odliczyć mógł swoje wiosenne bramki!!!

Dariusz Leśnikowski

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się