„Bochen” na boisko od zaraz!

Józef Dankowski, czterokrotny mistrz Polski przy Roosevelta, przeanalizował – na prośbę „Sportu” - sytuację wśród stoperów wicelidera tabeli. Wnioski są jak... kij wsadzony w mrowisko!

Po pięciu latach fani znów zobaczyli Pawła Bochniewicza w koszulce Górnika, ale... tylko przez parę minut, w końcówce meczu z Lechem. Fot. Press Focus

GÓRNIK ZABRZE

Jeszcze w zeszłym sezonie – a zwłaszcza wiosną – wydawać się mogło, że duet Kryspin Szcześniak-Rafał Janicki na środku obrony to nienaruszalny fundament zabrzańskiej gry defensywnej. Nieprzypadkowo w lipcu doprowadzono przy Roosevelta do przedłużenia umowy przez tego pierwszego (ten drugi uczynił to w grudniu 2025). Jesienią minionego roku „górniczy” fani zobaczyli jednak zupełnie nowe ustawienie dwójki stoperów: Janickiemu zaczął towarzyszyć Josema.

Hiszpan niekoniecznie optymalny

- Trochę mnie to zaskoczyło – nie kryje Józef Dankowski, jedna z klubowych legend; baner z jego nazwiskiem wisi pod dachem Areny Zabrze. - Kryspin od momentu przyjścia do Górnika bardzo się rozwinął. Prezentuje klasę stopera z solidnej ligowej półki, z Janickim stworzył dobrze rozumiejący się duet – ocenia czterokrotny mistrz Polski. Przyznaje zarazem, że wspomniany hiszpański konkurent nie budzi u niego równie wielkiego zaufania i entuzjazmu. - Skrzywdziłbym chłopaka mówiąc, że jest winny utraty przez zespół „łatwych” bramek; zresztą skuteczność gry defensywnej zależy nie tylko od stoperów. Natomiast patrząc z boku mam wrażenie, że można by znaleźć bardziej optymalne rozwiązanie na tej pozycji – dodaje.

Nie samym wzrostem żyje stoper

Bardzo zaskakująca jest kolejna refleksja naszego rozmówcy. - Oczywiście wybór jedenastki to wyłączne prawo trenera; w końcu widzi wszystkich podopiecznych każdego dnia na treningach. Czasem jednak wydaje mi się, że Michal Gasparik chce pokazać, że podejmuje lepsze decyzje od Jana Urbana i że Urban niekoniecznie miewał rację... - mówi.

Dankowski – w wielkim Górniku z lat 80. był kolegą z szatni obecnego selekcjonera – przyznaje, że wielokrotnie o Szcześniaku rozmawiał z Janem Urbanem, kiedy ten zasiadał na ławce Górnika. Szło o warunki fizyczne ekspiłkarza Pogoni (181 cm, przy 184 cm Josemy i 188 cm Janickiego). - Ale przecież nie tylko warunki decydują o skuteczności poczynań stopera; ważne jest czytanie gry, czystość interwencji i tym podobne rzeczy – podkreśla legendarny obrońca. - Szcześniak jest Górnikowi potrzebny, zespół ma w ten sposób w odwodzie pewniaka, gwarantującego wysoką jakość w przypadku kontuzji czy kartek kolegów. Z drugiej strony – dla rozwoju samego piłkarza powinien on grać regularnie.

Na głęboką wodę od zaraz

Dankowski zwraca też uwagę, że Zabrzanie w odwodzie mają jeszcze jednego klasowego środkowego defensora: niespełna miesiąc temu długi kontrakt z Górnikiem podpisał Paweł Bochniewicz. - To jest dla mnie kolejne spore zaskoczenie! - nie kryje. - Ze względu na ryzyko! - wyjaśnia.

Bochniewicz, doskonale przy Roosevelta znany, sam siebie określający mianem „żabola”, „na saksach” w Holandii wyrobił sobie świetną markę. Został nawet kapitanem SC Heerenveen, zbierał solidne noty. Ostatni rok stracił jednak z powodu największego przekleństwa sportowca: zerwanych więzadeł krzyżowych. Choć zdążył już pojawić się w składzie Górników w spotkaniu z Lechem (w... 89 minucie), jego dyspozycja jest zagadką.

- Tak długi rozbrat z boiskiem zawsze pozostawia jakiś ślad, niełatwy do zatarcia – uważa Józef Dankowski. - Jeżeli mamy szukać stabilnego rozwiązania w defensywie z udziałem tego zawodnika, „Bochen” musi dostać poważną szansę jak najszybciej; może nawet już w sobotę przeciwko Pogoni. Wprowadzanie go w kolejnych spotkaniach na parę minut niewiele daje. Trzeba go rzucić na głęboką wodę z myślą o tym, że sobie poradzi. Liga przyśpiesza, czasu na eksperymenty – i związane z nimi ewentualne pomyłki – coraz mniej. Dobrze byłoby wiedzieć, czy na Pawła można liczyć w stu procentach!

Dariusz Leśnikowski

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się