Bo nie mieli tempa...

Nastolatek z Italii, Kimi Antonelli, zwyciężył w trzecim wyścigu z rzędu i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.

McLaren i mistrz świata Lando Norris zrobili postęp, ale na razie nie są w stanie rywalizować z liderem. Fot. PAP/EPA

FORMUŁA 1

W sprincie przed niedzielnym wyścigiem w Miami najlepszy był Lando Norris, nie dając większych szans drugiemu na mecie Oscarowi Piastriemu. W kwalifikacjach najlepszy czas wykręcił lider klasyfikacji generalnej, Kimi Antonelli. Sensacyjnie z drugiego pola w niedzielę wystartował Max Verstappen, który w ostatnich wyścigach zmagał się ze sporymi problemami z samochodem, jednak w drugim przejeździe zaprezentował formę z końcówki ubiegłego sezonu.

Odrodzenie McLarena

Weekend w Miami do udanych może zaliczyć McLaren. Zwycięstwo i podwójne podium w sprincie oraz to ostatnie w samym wyścigu jest przełomowym rezultatem w tym sezonie. Linię mety tuż za plecami Antonellego przekroczył broniący tytułu Norris, a następnie dojechał Piastri. Mistrz świata nie krył jednak rozczarowania. - Jestem załamany, że nie udało mi się wygrać. Myślę, że dzisiaj było to możliwe, ale nie mieliśmy tempa, żeby ostatecznie wyprzedzić Kimiego. Przyjmujemy to z pokorą, ale i tak to pozytywny weekend – podsumował Brytyjczyk.

Emocje do końca

Trzecie zwycięstwo Antonellego z rzędu w kwalifikacjach i w wyścigu daje mu solidne fundamenty pod walkę o tytuł mistrza świata. Włoch powiększył przewagę nad kolegą z Mercedesa, George'em Russellem do 20 pkt i zajmującym 3. miejsce Leclerkiem do 37 „oczek". - To dopiero początek, a droga jest długa. Pracujemy bardzo ciężko, zespół wykonuje niesamowitą pracę i bez niego by mnie tu nie było. Zamierzam się tym cieszyć, a potem wrócić do pracy, bo Kanada jest za 2 tygodnie – skomentował 19-latek.

Na ostatnim okrążeniu błąd popełnił zajmujący 4. miejsce Leclerc – jego bolid obrócił się o 360 stopni i został wyprzedzony przez Russela, a przed samą linią mety także przez Verstappena.

Mercedes rządzi

Na domiar złego Leclerc po zakończeniu wyścigu otrzymał karę 20 sekund za zyskanie przewagi poprzez wielokrotne opuszczanie toru i zaliczył spadek z 6. na 8. pozycję. Z kolei Verstappen został ukarany pięcioma sekundami za naruszenie przepisów przy wyjeździe z alei serwisowej, ale utrzymał 5. lokatę.

W czołówce klasyfikacji generalnej Norris wyprzedził Hamiltona, awansując na 4. miejsce, ale obaj zgromadzili po 51 pkt. W klasyfikacji konstruktorów z 6. na 4. miejsce przesunął się Red Bull. Na prowadzeniu znajduje się Mercedes z przewagą 70 pkt nad Ferrari i 86 nad McLarenem.

Kolejna runda F1, GP Kanady, odbędzie się 24 maja.

Miłosz Derda

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się