Bo była za lekka...
Anna Twardosz zdobyła kolejne punkty w Pucharze Świata. Pecha miała Nika Prevc, która została zdyskwalifikowana.
Anna Twardosz po raz piąty zdobyła punkty w Pucharze Świata. Fot. IMAGO / Press Focus
SKOKI NARCIARSKIE
Po cichu liczyliśmy, że w Wiśle polskie skoczkinie potwierdzą, że ich wysokie lokaty w Falun nie były przypadkiem. Przypomnijmy, że tam Anna Twardosz i Pola Bełtowska zajęły najwyższe w karierze lokaty w Pucharze Świata, odpowiednio 10. i 14. Na skoczni im. Adama Małysza punktowała jednak tylko pierwsza, zajmując 20. miejsce. Bełtowska odpadła po pierwszej serii, zajmując 37. miejsce. Trzecia Polka - Nicole Konderla-Juroszek odpadła w kwalifikacjach, bo była dopiero 42., a do konkursu wchodziła czołowa „40”.
Poranne kwalifikacje odbywały się przy zmiennym wietrze i przyniosły wiele niespodzianek. W bardzo niekorzystnych warunkach Słowenka Nika Prevc skoczyła 119 metrów, ale dostała bardzo dużą bonifikatę za wiatr i miała najwyższą lokatę. Po kilku minutach jury ogłosiło jednak jej dyskwalifikację. Powodem były zbyt długie narty w stosunku do wagi, czyli po prostu była zbyt lekka. Triumfowała więc Norweżka Anna Odine Stroem - 116,5 m przed Japonką Nozomi Maruyamą - 117 m i Austriaczką Lisą Eder - 116 m.
Polki doskonale znają skocznię w Wiśle Malince, ale na niewiele się to zdało. Nicole Konderla-Juroszek osiągnęła zaledwie 97,5 m i była 42. Pola Bełtowska skoczyła 107,5 m i zajęła 28. miejsce. Najlepiej wypadła Anna Twardosz, która po skoku na 108,5 m zajęła 21. lokatę. W konkursie skoczyła 106,5 m i 116 m, co dało jej 192,1 pkt i poprawiła się o lokatę. Bełtowska w pierwszej serii uzyskała 101 m, ale nota 72,7 pkt dała jej dopiero 37. miejsce.
Konkurs wygrała, podobnie jak kwalifikacje, Stroem przed Kanadyjką Abigail Strate i Maruyamą. Norweżka triumfowała notą 246 pkt po skokach na 127 m i 124 m. Strate skoczyła 117 m i 131 m i straciła do zwyciężczyni 5,1 pkt. Trzecia Maruyama dwukrotnie uzyskała 121 m, co dało jej 236,9 pkt.
Liderką klasyfikacji generalnej PŚ jest Maruyama, która wygrała pierwsze trzy z pięciu dotąd rozegranych indywidualnych konkursów i zgromadziła 440 pkt. Na 2. pozycję awansowała Stroem - 268 pkt. Trzecie miejsce z dorobkiem 256 pkt zajmuje Nika Prevc. Twardosz w tym sezonie awansowała do drugiej serii w każdym z pięciu konkursów. Zdobyła 57 pkt i jest sklasyfikowana na 19. pozycji. Bełtowska ma 18 pkt i jest 32.
W piątek o 10.00 na skoczni im. Adama Małysza rozpoczną się kwalifikacje, a o 11.30 drugi konkurs indywidualny kobiet. Kwalifikacje mężczyzn zaplanowano na 20.15. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Adam Małysz, liczy na dobre wyniki Biało-czerwonych. - W sobotę ma być komplet widzów. Mam nadzieję, że nasi zawodnicy sprostają wyzwaniu i zaprezentują się najlepiej jak potrafią - powiedział. - Wiemy, że ostatni konkurs (w fińskiej Ruce – red.) nie był dla nich udany, chociaż pamiętamy, w jakich warunkach się odbywał. Kacper Tomasiak pokazał się jednak z dobrej strony, a pierwszy raz skakał na tej skoczni... Nie chcę usprawiedliwiać pozostałych, że mieli pecha, jednak, gdy nie jesteś w dobrej formie, to zły wiatr może dodatkowo przeszkodzić w locie i tak się stało - podkreślił Małysz.
Chociaż początek sezonu w wykonaniu polskich skoczków nie był najlepszy, to jego zdaniem fani skoków narciarskich powinni zachowywać spokój. - Na sobotę sprzedano ponad 6 tysięcy biletów, a niedzielę niewiele ich zostało. Widać więc, że zainteresowanie fanów jest i nasi zawodnicy nie zawiodą. Przecież są u siebie, doskonale znają ten obiekt - podkreślił prezes PZN i dodał, że nie boi się, że odkrycie sezonu, Kacper Tomasiak zostanie „zagłaskany” przez kibiców. - Widać, że jest mocny psychicznie. Pytanie, czy on taki będzie stale... Gdy na niego patrzę, to dochodzę do wniosku, że woda sodowa nie uderzy mu do głowy. Twardo stąpa po ziemi - ocenił Adam Małysz.
(awa)
CZY WIESZ, ŻE...
W Wiśle Malince odbyło się 16 indywidualnych konkursów i cztery z nich wygrali Polacy. W 2017 roku dwukrotnie zwyciężył Kamil Stoch, który poza tym dwa razy był drugi i raz uplasował się na 3. miejscu. Na inaugurację sezonu 2022/23 dwukrotnie najlepszy okazał się Dawid Kubacki.
