Błyski Nicoli

ILE I ZA CO?


Błyski Nicoli



Łukasz SKORUPSKI (45 min) – 6


Wszystko, co musiał kontrolował bez zarzutu, choć nie miał zbyt wiele pracy. Obronił jeden, słaby strzał. Ponadto raz popisał się bardzo dobrym wyjściem i uprzedził rywala. Zgodnie z zapowiedzią selekcjonera zagrał tylko w I połowie.



Jakub KIWIOR – 6


Jego przytomne rozrzucenie akcji na początku spotkania do Zalewskiego przyniosło nam prowadzenie. Spośród trójki środkowych obrońców był najbardziej wyczulony na możliwości ofensywne Łotyszy, 2 razy skasował groźniejsze akcje rywali w zalążku.



Jan BEDNAREK – 5


Raz minął się z piłką w I połowie, a w innej akcji próbował zdusić kontrę Łotyszy jeszcze przed jej rozpoczęciem. Na tyle energicznie, że złapał kartkę. Po zejściu Lewandowskiego przejął opaskę kapiatana, którą... oddał Grosickiemu.



Mateusz WIETESKA – 6


Jak wszyscy nasi obrońcy musiał być przede wszystkim czujny i był. Gdy faulował, to nie na kartkę i daleko od bramki. Niewiele więcej można o nim powiedzieć, co w takim meczu jest dla obrońcy dobrym zjawiskiem.



Przemysław FRANKOWSKI – 6


Umiejętnie zamknął akcję i dośrodkowanie Zalewskiego, po którym objęliśmy prowadzenie. Później jednak, na długie minuty, zniknął w ofensywie i pojawił się dopiero pod koniec I połowy. W międzyczasie jego nonszalanckie zagranie na naszej połowie dało szanse rywalom. Ładnie pograł z Sebastianem Szymańskim. Szkoda, że tylko raz.



Damian SZYMAŃSKI (61 min) – 5


Nie jest zawodnikiem efektownym, ale ma być efektywny. Raczej kontrolował grę w swojej strefie i nie prowokował niepotrzebnych spięć, choć gdy chciał wykonać sztuczkę techniczną – stracił piłkę. Powinien też popracować nad jakością przyjęcia.



Sebastian SZYMAŃSKI (78 min) – 5


Niesamowicie aktywny na początku spotkania. W niespełna kwadrans oddał 2 strzały i przeprowadził 2 udane akcje. Później, jak zresztą cały zespół, nieco zgasł na ok. 25 minut i wrócił pod koniec I połowy. Za mało było go również po przerwie.



Jakub PIOTROWSKI (61 min) – 4


W I połowie 3 razy próbował akcji ofensywnej w ten sam sposób i kaźda z tych prób zakońćzyła się niepowodzeniem. Zdecydowanie mniej widoczny i mniej konkretny niż w meczu z Czechami.



Nicola ZALEWSKI (77 min) – 7


Doskonale wiedział, gdzie ma zagrać piłkę i zaadresował ją idealnie do Frankowskiego. Jak mało kto zasłużył na gola w tym spotkaniu jeszcze przed przerwą, ale dwukrotnie jego próby zatrzymywał w sposób wręcz nieprawdopodobny łotewski bramkarz. W zamian zaliczył drugą asystę, bo dośrodkowanie do „Lewego” było najwyższej próby. Znów śmiało można go nazwać najjaśniejszą postacią w naszym zespole. Jakże szkoda, że skończył ten mecz z kontuzją.



Adam BUKSA – 5


Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że daje mniej drużynie niż Karol Świderski, ale też trzeba zwrócić uwagę, że schodził mometami po piłkę bardzo głęboko, aż pod linię obrony. Z jednej strony chciał pomóc, ale z drugiej brakowało go z przodu.



Robert LEWANDOWSKI (61 min) – 6


Już na początku spotkania miał na swoim koncie więcej strzałów – licząc również te zablokowane – niż w całym meczu z Czechami. Gola jednak w I połowie nie zdobył. Mógł mieć też asystę, ale golkiper rywali świetnie zatrzymał Zalewskiego. Na początku II połowy zawisł w powietrzu w swoim stylu i pierwszy raz od... 2018 roku strzelił gola w meczu towarzyskim.



Marcin BUŁKA (45 min) – 6


Strzał Ikaunieksa po rykoszecie był bardzo trudny do obrony, ale piękną interwencją pokazał swoje nieprzeciętne możliwości. Miał więcej pracy od Skorupskiego i wywiązał się bez swoich obowiązków bez zarzutu.



Karol ŚWIDERSKI (29 min) – 2


Zaraz po wejściu na boisku pokazał, że chce mu się grać. 2 akcje były dobre, ale w 3 złapał kartkę, po prostym błędzie technicznym.



Karol STRUSKI (29 min) – 2


Drugi z trzech debiutantów we wczorajszym spotkaniu. Starał się grać w piłkę, oddał nawet strzał, choć został zablokowany.



Bartosz SLISZ (29 min) – 2


Po wejściu na boisko chciał wrzawo włączyć się do gry, ale po 2 niezłych akcjach przyszła głupia strata.



Bartłomiej WDOWIK (12 min) – niesklas.



Kamil GROSICKI (12 min) – niesklas.



Jakub Kubielas