Blok i zagrywka
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle znalazła sposób na kroczącą od zwycięstwa do zwycięstwa ekipę z Rzeszowa.
Igor Grobelny w Rzeszowie zagrał jak na razie najlepszy mecz w sezonie. Fot. PAP / Darek Delmanowicz
Asseco Resovia wygrała pięć pierwszych meczów i jako jedyna zachowała miano niepokonanej. Z ZAKSĄ miał być kolejny sukces, który ugruntowałby jej pozycję jako jednego z głównych kandydatów do złota. Ale dla kędzierzyńskiego klubu to spotkanie miał szczególny wymiar. Przed sezonem Asseco Resovia dokonała bowiem jego „rozbioru”. W lecie Kędzierzyn-Koźle na Rzeszów zamienili Mateusz Poręba, Marcin Janusz i Erik Shoji. Piękną kartę w ZAKSIE zapisał też kolejny z zawodników rzeszowian, Paweł Zatorski.
Goście, którzy grają w kratkę, tym razem mocno się postawili. Pierwszy set im nie wyszedł, ale w kolejnych zaprezentowali świetną siatkówkę, nieoczekiwanie pokonując faworytów w pięciu setach. – To była trudna przeprawa, a o godzinie 20 nie gra się lekko. Do tego rywale bardzo dobrze zagrywali, ale przetrwaliśmy to i od drugiego seta graliśmy już z inną energią. To był naprawdę kawał widowiska, które mogło się podobać kibicom. Zostawiliśmy kawał „serducha” na boisku. Ważnymi elementami były też blok i zagrywka – skomentował spotkanie Rafał Szymura, przyjmujący ZAKSY. – Rzeszowianie w poprzednich meczach pokazali, że są bardzo mocni. Ale byłem optymistycznie nastawiony, zresztą jak przed każdym spotkaniem. Byłbym zadowolony z każdego punktu, który wywieźlibyśmy z Rzeszowa. Wygraliśmy i to jest super – dodał Igor Grobelny, MVP meczu.
ZAKSA mogła pokusić się nawet o zwycięstwo za trzy punkty, ale na parkiecie pojawili się Klemen Cebulj i Jakub Bucki, którzy odmienili losy czwartej odsłony. – Na zagrywkę wszedł Cebulj i pościągał z boiska chyba wszystkie pajęczyny – z uznaniem o umiejętnościach Słoweńca wypowiadał się Grobelny.
Dla kędzierzynian był to już czwarty tie-break w tym sezonie, w tym drugi wygrany, na sześć dotychczas rozegranych meczów.– Mam nadzieję, że nie będziemy specjalistami od meczów pięciosetowych, bo nie wiem, czy nasze zdrowie wytrzyma. Gdybyśmy lepiej zaczęli czwartą partię, to mecz mógłby się skończyć 3:1 – podkreślił Szymura.
Gospodarze, choć ich passa zwycięstw została przerwana i nie ma już w ekstraklasie niepokonanego zespołu, nie robili z tego dużej tragedii z porażki. – Ciekawy, trudny mecz na dużych emocjach. Walczyliśmy do końca, ale się nie udało. Rywale lepiej zagrali końcówkę. Nie ma co rozpaczać z powodu pierwszej porażki. Trzeba pracować dalej, bo już w sobotę kolejny bardzo trudny mecz z Zawierciem – powiedział Klemen Cebulj.
(mic)
◼ Asseco Resovia – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (25:21, 15:25, 20:25, 25:22, 12:15)
RZESZÓW: Janusz (3), Szalpuk (8), Demyanenko (9), Butryn (10), Louati (12), Poręba (6), Shoji (libero) oraz Nowak, Bucki (14), Potera (libero), Zatorski, Cebulj (6), Sapiński. Trener Massimo BOTTI.
KĘDZIERZYN-KOŹLE: Isaacson, Grobelny (19), Urbanowicz (13), Rychlicki (13), Szymura (18), Stajer (12), Czunkiewicz (libero) oraz Krawiecki, Fijałek (libero), Rećko (4). Trener Andra GIANI.
Sędziowali: Marek Krupski (Bielsko-Biała) i Marek Lagierski (Czeladź). Widzów 4300.
Przebieg meczu
I: 10:6, 15:11, 20:15, 25:21.
II: 8:10, 12:15, 14:20, 15:25.
III: 8:10, 14:15, 17:20, 20:25.
IV: 10:7, 15:11, 20:18, 25:22.
V: 4:5, 6:10, 12:15.
Bohater – Igor GROBELNY.
|
1. Zawiercie |
8 |
17 |
6/2 |
20:11 |
|
2. Olsztyn |
7 |
16 |
5/2 |
19:10 |
|
3. Rzeszów |
6 |
14 |
5/1 |
17:8 |
|
4. Lublin |
7 |
13 |
4/3 |
17:12 |
|
5. Bełchatów |
5 |
12 |
4/1 |
14:6 |
|
6. Warszawa |
6 |
12 |
4/2 |
12:6 |
|
7. Kędzierzyn |
6 |
9 |
3/3 |
14:13 |
|
8. Gdańsk |
6 |
8 |
3/3 |
12:13 |
|
9. Jastrzębie |
6 |
7 |
3/3 |
10:13 |
|
10. Lwów |
5 |
7 |
2/3 |
11:11 |
|
11. Chełm |
6 |
5 |
2/4 |
6:15 |
|
12. Częstochowa |
6 |
3 |
1/5 |
6:17 |
|
13. Suwałki |
6 |
3 |
1/5 |
6:17 |
|
14. Gorzów |
6 |
3 |
0/6 |
6:18 |
1-8 play off, 14 spadek do I ligi
