Bliscy perfekcji

Rodrygo, Vinicius, Bellingham i Mbappe. O takiej linii ofensywnej może pomarzyć każdy klub na świecie.

Dzięki tym zawodnikom Real objął prowadzenie w lidze hiszpańskiej. Fot. EPA / PAP

HISZPANIA

Pojawienie się na szczycie tabeli La Ligi nie było dla Realu Madryt celem łatwym do osiągnięcia. Po pierwszej połowie sezonu wydawało się, że żadna z drużyn nie będzie w stanie dorównać Barcelonie. „Królewscy” tracili punkty, a „Duma Katalonii” umacniała się na pozycji lidera z tygodnia na tydzień. W końcu jednak nadszedł gorszy okres dla ekipy trenera Hansiego Flicka, a Real bezwzględnie to wykorzystał. Nagle, po kilku kolejkach, madrytczycy są na szczycie: mają dwa punkty przewagi nad Atletico i aż siedem punktów nad Barceloną.

Powodów takiego obrotu sprawy z pewnością jest wiele. Na szczególną uwagę zasługują jednak zawodnicy ofensywni Realu. Gdy pominie się słaby mecz przeciwko „Blaugranie” w finale Superpucharu (porażka „Los Blancos” 2:5), który miał miejsce 12 stycznia, w pozostałych starciach w ostatnich tygodniach linia ataku zespołu Carlo Ancelottiego nie zawodziła. Włoch zresztą widział, że coraz lepiej w lidze hiszpańskiej odnajduje się Kylian Mbappe. Nazwał nawet Francuza najlepszym napastnikiem na świecie. Prawda jest jednak taka, że ostatnie dobre wyniki Realu nie są zasługą jedynie Mbappe. Dobrze zaczęła działać ogólna współpraca najważniejszych ogniw.

Vinicius, który został wybrany najlepszym piłkarzem minionego roku w plebiscycie FIFA The Best, ostatnio pauzował z powodu kontuzji i zawieszenia za czerwoną kartkę. Gdy jednak pojawił się w środę na murawie w Lidze Mistrzów – czarował! Grał jak natchniony i korzystała na tym cała drużyna. Coraz lepiej po transferze Mbappe wygląda także gra Jude’a Bellinghama, który musiał zmienić pozycję na boisku w porównaniu do poprzedniego sezonu.

Ponadto, co w ostatnich dniach było szczególnie widoczne, w wyśmienitej formie jest Rodrygo. Nie tylko zdobył dwie bramki w ostatniej rywalizacji przeciwko RB Salzburg, ale brał także udział przy trzech trafieniach Realu w starciu z Las Palmas (4:1) w minionej kolejce La Ligi. Zdobył gola i zaliczył dwie asysty. Efekt? Na grę ofensywną Realu znów patrzy się z ogromną przyjemnością, a Rodrygo jako zawodnik, który zawsze był w cieniu Viniciusa, wyróżnia się najbardziej. – Nasza współpraca w ofensywie wygląda z każdym dniem lepiej, codziennie jesteśmy coraz lepsi. To jest najważniejsze, dopóki nie znajdziemy naszej najlepszej wersji. Już jesteśmy blisko tego momentu – zapewnił Brazylijczyk, który w tym sezonie w lidze zdobył sześć bramek i pięciokrotnie asystował.

Kacper Janoszka

PROGRAM 21. KOLEJKI

Piątek:  Las Palmas – Osasuna (21.00); sobota: Mallorca – Betis (14.00), Atletico – Villarreal (16.15), Sevilla – Espanyol (18.30), Valladolid – Real M. (21.00); niedziela: Rayo – Girona (14.00), Sociedad – Getafe (16.15), Athletic – Leganes (18.30), Barcelona – Valencia (21.00); poniedziałek: Alaves – Celta (21.00).

1. Real

20

46

47:20

2. Atletico

20

44

34:13

3. Barcelona

20

39

52:23

4. Athletic

20

39

31:18

5. Villarreal

20

33

38:31

6. Mallorca

20

30

19:25

7. Sociedad

20

28

17:14

8. Girona

20

28

28:27

9. Rayo

20

26

23:23

10. Osasuna

20

26

24:29

11. Sevilla

20

26

23:29

12. Betis

20

25

22:26

13. Celta

20

24

29:32

14. Las Palmas

20

22

25:33

15. Leganes

20

22

19:29

16. Getafe

20

20

14:17

17. Alaves

20

20

24:32

18. Espanyol

20

19

19:32

19. Valencia

20

16

19:29

20. Valladolid

20

15

14:39

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 - spadek