Blask Gwiazd
Napastnik Dallas Mikko Rantanen zajmuje czołowe miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej.
W Winnipeg Mikko Rantanen popisał się trzema asystami. Fot. NHL.com
Finaliści Konferencji Zachodniej z poprzedniego sezonu, Dallas Stars, trzymają wysoki poziom i zajmują drugie miejsce z 21 zwycięstwami, 10 porażkami (pięć w dodatkowym czasie) i 47 punktami na koncie. Gwiazdy zaliczyły teraz cenną wygraną na wyjeździe z Winnipeg Jets 4:3 (1:0, 2:2, 1:1). To było ich czwarte zwycięstwo z rzędu. a punktowali w ostatnich 11 meczach.
29-letni napastnik Mikko Rantanen, jeden z liderów Dallas, zaliczył trzy asysty. Podawał przy trafieniach Esy Lindella (1 min), Roope'a Hintza (22, w przewadze) oraz Jasona Robertsona (45, w przewadze). Fin w klasyfikacji kanadyjskiej zgromadził już 42 pkt (13 goli+29 asyst) i wraz z Connorem McDavidem (Edmonton, 14+28) zajmuje 3. miejsce. Liderem jest Nathan MacKinnon 49 (24+25). Erica Comrie'ego (obronił 15 strzałów) pokonał jeszcze Aleksander Petrovic (23). - To nasz elitarny zawodnik i bez takiej supergwiazdy trudno byłoby odnosić sukcesy – tak ocenił Fina trener Dallas Glen Gulutzan.
Wydawało, że goście odniosą wysokie i bezproblemowe zwycięstwo, bo w 23 min prowadzili już 3:0, jednak w drugiej części 2. tercji gospodarze dwukrotnie za sprawą Marka Scheifela (32 i 39) zmniejszali straty. W ostatniej odsłonie Caseya DeSmitha (30 skutecznych interwencji) pokonał jeszcze Logan Stanley (46). - Błędy na początku pierwszej i drugiej tercji sporo nas kosztowały i zadecydowały o porażce. Poza tymi fragmentami graliśmy więcej niż poprawnie - przekonywał trener pokonanych Scott Arniel.
Colorado Avalanche, lider tej konferencji i tabeli generalnej, przegrał na wyjeździe z Nashville Predators 3:4 (2:2, 0:0, 1:1) po karnych 0-1. Zwycięskiego gola zdobył Ryan O'Reilly. Colorado ma 49 pkt i nadal jest liderem, mając dwa „oczka” przewagi nad Dallas.
Winnipeg – Dallas 3:4, Montreal – Tampa Bay 1:6, New Jersey – Ottawa 3:4, NY Islanders – Vegas 5:4, Pittsburgh – Anaheim 3:4 i Nashville – Colorado 4:3 wszystkie trzy po karnych, Philadelphia – San Jose 4:1, Carolina – Columbus 4:1, St. Louis – Boston 2:5, Edmonton – Buffalo 3:4 po dogrywce
(ws)
