Bitwa o Austrię
Po dwutygodniowej przerwie świat Formuły 1 przenosi się na jeden z najszybszych torów w kalendarzu – Red Bull Ring w Austrii.
Tor w Austrii jest bardzo szybki. Fot. Alessio De Marco/SIPA USA/PressFocus
Po ostatniej rundzie w Katalonii zwycięsko z pojedynku dwóch najlepszych zespołów w obecnym sezonie wyszło Ferrari. Mimo pierwszej wygranej w sezonie nastroje w ekipie są mieszane. Z jednej strony wzrost formy Lewisa Hamiltona, który dzięki świetnym występom w ostatnich rundach awansował na pozycję wicelidera klasyfikacji generalnej kierowców, przeplata się z poważnymi problemami jego kolegi, Charlesa Leclerka. Monakijczyk nie ukończył ostatnich dwóch sesji kwalifikacyjnych oraz niedzielnych wyścigów w Monako i Barcelonie. Po kwalifikacjach w Katalonii nie ukrywał rozczarowania i wziął winę za słabe wyniki na siebie. - Po ostatnich trzech weekendach jest mi wstyd, bo były dla mnie szczególnie trudne, jeśli chodzi o znalezienie tempa z uwagi na problemy, które miałem - mówił.
W Austrii włoski zespół przywiezie poprawki silnika i paliwa, co może mieć znaczący wpływ na wynik rywalizacji.
Z walki o najwyższe cele nie rezygnuje niemiecki zespół lidera klasyfikacji generalnej konstruktorów. Lider klasyfikacji generalnej kierowców, Kimi Antonelli, na kilka okrążeń przed metą musiał wycofać się z ostatniego wyścigu z powodu awarii bolidu. Tym samym dobiegła końca jego seria 5. zwycięstw z rzędu. Przełamanie po dwóch rundach bez zdobycia punktów w Kanadzie i Monako zaliczył George Russell. Wydawało się, że Brytyjczyk zajmie 3. miejsce , ale wykorzystał nieszczęście młodszego kierowcy Mercedesa i ostatecznie na torze w Montmeló zajął 2 miejsce. Tym samym odrobił 18 punktów do Antonellego.
Sobotnie kwalifikacje rozpoczną się o godz. 16, a wyścig o 15.
Klasyfikacja generalna kierowców:
1. Kimi Antonelli (Włochy/Mercedes) 156 punktów, Pierre Gasly (Francja/Alpine) 41, 9. Isack Hadjar (Francja/Red Bull) 34, 10. Liam Lawson (Nowa Zelandia/Racing Bulls) 26.
Miłosz Derda
