Bitwa o Austrię

Po dwutygodniowej przerwie świat Formuły 1 przenosi się na jeden z najszybszych torów w kalendarzu – Red Bull Ring w Austrii.

Tor w Austrii jest bardzo szybki. Fot. Alessio De Marco/SIPA USA/PressFocus

Tor Red Bull Ring jest położony w austriackich Alpach w regionie Styria. Ze względu na jego umiejscowienie na wysokości około 600 m n.p.m. występują na nim duże różnice poziomów, jest też niższa gęstość powietrza, co przekłada się na mniejszy opór bolidów. Obiekt w Austrii jest bardzo szybki, średnia prędkość jednego okrążenia, którą wykręcają kierowcy, wynosi prawie 240 km/h. To z kolei sprzyja wyjazdom kierowców poza tor, co często wiąże się z dodatkowymi karami za przekroczenia limitów toru. Co ciekawe tor ma zaledwie 10 zakrętów, co czyni go obiektem z najmniejszą ilością w kalendarzu F1. Jego długość wynosi 4,326 km.

Po ostatniej rundzie w Katalonii zwycięsko z pojedynku dwóch najlepszych zespołów w obecnym sezonie wyszło Ferrari. Mimo pierwszej wygranej w sezonie nastroje w ekipie są mieszane. Z jednej strony wzrost formy Lewisa Hamiltona, który dzięki świetnym występom w ostatnich rundach awansował na pozycję wicelidera klasyfikacji generalnej kierowców, przeplata się z poważnymi problemami jego kolegi, Charlesa Leclerka. Monakijczyk nie ukończył ostatnich dwóch sesji kwalifikacyjnych oraz niedzielnych wyścigów w Monako i Barcelonie. Po kwalifikacjach w Katalonii nie ukrywał rozczarowania i wziął winę za słabe wyniki na siebie. - Po ostatnich trzech weekendach jest mi wstyd, bo były dla mnie szczególnie trudne, jeśli chodzi o znalezienie tempa z uwagi na problemy, które miałem - mówił. 

W Austrii włoski zespół przywiezie poprawki silnika i paliwa, co może mieć znaczący wpływ na wynik rywalizacji.

Z walki o najwyższe cele nie rezygnuje niemiecki zespół lidera klasyfikacji generalnej konstruktorów. Lider klasyfikacji generalnej kierowców, Kimi Antonelli, na kilka okrążeń przed metą musiał wycofać się z ostatniego wyścigu z powodu awarii bolidu. Tym samym dobiegła końca jego seria 5. zwycięstw z rzędu. Przełamanie po dwóch rundach bez zdobycia punktów w Kanadzie i Monako zaliczył George Russell. Wydawało się, że Brytyjczyk zajmie 3. miejsce , ale wykorzystał nieszczęście młodszego kierowcy Mercedesa i ostatecznie na torze w Montmeló zajął 2 miejsce. Tym samym odrobił 18 punktów do Antonellego.

Sobotnie kwalifikacje rozpoczną się o godz. 16, a wyścig o 15.

Klasyfikacja generalna kierowców:

1. Kimi Antonelli (Włochy/Mercedes) 156 punktów, Pierre Gasly (Francja/Alpine) 41, 9. Isack Hadjar (Francja/Red Bull) 34, 10. Liam Lawson (Nowa Zelandia/Racing Bulls) 26.

Miłosz Derda

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się