Biorę to na klatę
Rozmowa z Jakubem Bierońskim, kapitanem GKS-u Tychy.
Bieroński zagrał dla GKS-u 64 razy i w najbliższym meczu może wyrównać swój wynik z Podbeskidzia Bielsko-Biała, którego jest wychowankiem. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
Co można powiedzieć po kolejnej porażce, tym razem w derbach z Ruchem?
– Że jesteśmy w megatrudnej sytuacji. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byliśmy w takiej. W takich meczach trzeba starać się podwójnie. Naprawdę bardzo chcieliśmy i bardzo wierzyliśmy, że się odbijemy. Nie udało się i nie zostaje nic więcej, jak w końcu się obudzić.
Pojawia się jedno pytanie – dlaczego?
– Jakbyśmy wiedzieli, to byśmy nie podtrzymywali tej serii.
Ale na co zwracał uwagę sztab?
– Na bardzo wiele rzeczy, bo dużo rzeczy nie funkcjonowało – i tyle. Sztab analizował to wszystko bardzo dobrze, również przeciwników, ale mam wrażenie, że po naszej, piłkarzy stronie stało to, że tego nie realizowaliśmy.
Jest w tym trochę pecha?
– Na pewno. Myślę, że dużo też siedzi w głowie.
Latem przebudowano całą linię obrony GKS-u. Zburzono fundament i wybudowany nowy. Jaki to może mieć wpływ na waszą grę?
– Jasne, jest zupełnie nowa drużyna, ale po to robiliśmy transfery, żeby podtrzymać to, co było na wiosnę. Wtedy wyglądaliśmy bardzo dobrze. Jednak po niezłym początku mamy teraz taką zadyszkę, że ciężko w ogóle coś powiedzieć.
Chciałem zapytać pana jako kapitana, czy patrząc po codziennych treningach, myśli pan, że w zespole jest więcej czy mniej jakości niż wiosną?
– Ciężko ocenić. Jest inna drużyna, zupełnie inaczej trenujemy, zmieniliśmy też ustawienie. Nie znam dokładnej odpowiedzi na to pytanie – czy tak, czy nie.
Opaska kapitańska waży więcej podczas takiego kryzysu?
– Nie jest łatwo, ale... całej drużynie nie jest łatwo. W pewnym stopniu jestem za to odpowiedzialny. To mój pierwszy sezon jako kapitana i myślę, że można wyciągnąć z tego bardzo dużo doświadczenia. Jesteśmy w bardzo ciężkim momencie.
Trudno było wejść w buty po niezwykle szanowanym w Tychach Nemanji Nediciu, który z kolei przejął opaskę wieloletniego kapitana, Łukasza Grzeszczyka? Duże nazwiska w GKS-ie.
– Nie jest łatwo, tym bardziej po okresie „Nemy”, którego bardzo dobrze znam i mogę spokojnie powiedzieć, że jest legendą w tym klubie. Uczę się tej roli cały czas. Chcę się rozwijać i myślę, że w kolejnej rundzie wyciągniemy wiele wniosków z bieżących problemów. Ale najpierw musimy się obudzić, bo sytuacja w tabeli robi się coraz trudniejsza.
Rozmawiał Piotr Tubacki
CZY WIESZ, ŻE...
Jakub Bieroński jest najmłodszym kapitanem w 1. lidze! Pochodzący z Bielska-Białej zawodnik ma 22 lata, bo urodził się w kwietniu 2003 roku. Mowa zarówno o kapitanach nominalnych, jak i tych pełniących tę funkcję pod nieobecność szefów zespołu. Bieroński zastąpił w tej funkcji 30-letniego Czarnogórca Nemanję Nedicia, który latem odszedł do drugoligowego duńskiego Kolding IF, gdzie ostatnio stracił miejsce w wyjściowej jedenastce.
