BEZKRÓLEWIE
GWIAZDA
Tego jeszcze nie było: obecnie w Brazylii nie ma właściwie nikogo o statusie gwiazdy! Oczywiście nie stosujemy tutaj klasycznych standardów, bo w przypadku Canarinhos muszą być podwyższone. Chodzi więc o to, że kraj wirtuozów piłki nie ma obecnie nikogo, kto owładnąłby wyobraźnią kibiców na całym świecie! Nie ma megagwiazdy, takiej jak Leonidas, Pele, Garrincha, Rivelino, Zico, Socrates, Romario, Rivaldo, Roberto Carlos, Ronaldo, Ronaldinho, Kaka itd., itp.
W obecnej kadrze nie ma Neymara i... może nigdy już nie będzie. Wśród właśnie powołanych na mecze towarzyskie znalazł się za to napastnik Vitor Roque z Palmeiras, który niedawno odbił się od Barcelony. Ma już za sobą debiut, gdy Brazylia przegrała w 2023 roku z Marokiem... Jest też Luciano Juba z Bahii. Ilu kibiców go kojarzy? Fani będą szukali gwiazd przede wszystkim wśród piłkarzy występujących w renomowanych europejskich klubach, jednak żaden nie wyrasta ponad pozostałych. Czy mógłby to być Andrey Santos (Chelsea), a może Bento (Al-Nassr), Bruno Guimaraes (Newcastle), Caio Henrique (Monaco), Casemiro (MU), Eder Militao (Real), Ederson (Fenerbahce), Estevao (Chelsea), Fabinho (Al-Ittihad), Gabriel Magalhaes (Arenal), Joao Pedro (Chelsea), Lucas Paqueta (West Ham), Luiz Henrique (Zenit St. Petersburg), Marquinhos (PSG), Matheus Cunha (MU), Richarlison (Tottenham), Rodrygo (Real), Wesley (Roma) czy wreszcie Vinicius (Real)? Koszulkę którego z nich noszą dziś nasze bajtle na placu? No właśnie...
(pacz)
