Bez marginesu błędu

Jeśli Chorzowianie chcą pozostać w strefie barażowej, nie mogą dziś przegrać z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.

Z Wisłą Mateusz Szwoch zagrał w wyjściowym składzie po raz pierwszy od 27 lutego i spotkania ze Stalą Rzeszów. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

 RUCH CHORZÓW

Niebiescy zamykają 30. kolejkę 1. ligi, dzięki czemu wiedzą, jak klaruje się sytuacja. A klaruje się tak, że po wygranej ŁKS-u Ruch zsunął się na 7. miejsce. Aby z powrotem wskoczyć do strefy play off, nie może przegrać u siebie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Jeśli wygra – przeskoczy Łodzian. Jeśli zremisuje – zrówna się z nimi punktami, ale mając lepszy bilans spotkań bezpośrednich (wygrana 2:1 i remis 2:2), także ich przeskoczy. Na korzyść Ruchu zadziałały w tej kolejce remis Puszczy Niepołomice i porażka Miedzi Legnica.

Chorzowianie muszą jednak wrócić do wygrywania, bo w ostatnich czterech kolejkach zaliczyli 3 remisy i porażkę, choć i tak utrzymywali się w czołowej szóstce.

Co w trawie piszczy

Przy Cichej coraz mocniej blakną wspomnienia hitowego meczu z Wisłą Kraków. Choć Niebiescy spoglądają w tabelę i wiedzą, co w trawie piszczy, klasycznie: chcą koncentrować się na każdym kolejnym meczu. – Wszystko jest otwarte – powiedział Mateusz Szwoch, który ostatnio wygrał walkę o pierwszy skład z Denisem Venturą. – Patrzymy na poniedziałek, na Grodzisk i dalej będziemy myśleć z tygodnia na tydzień. W tej lidze nie ma co przewidywać. Walczymy o trzy punkty, a jak je zdobędziemy, to nasze położenie będzie jeszcze lepsze. Nie ma już marginesu błędu, więc trzeba skupiać się na każdym kolejnym spotkaniu – przyznał drugi najstarszy zawodnik w kadrze Ruchu, którego kontrakt wygasa 30 czerwca, a przyszłość w klubie raczej nie rysuje się kolorowo.

Groźni dla każdego

– Ważne, aby skupiać się na najbliższym meczu – powtórzył trener Waldemar Fornalik. – Mówiąc o przeciwnikach niżej notowanych, trzeba zobaczyć, co się działo w ostatnich kolejkach. Drużyny z miejsc spadkowych wygrywały z kandydatami do gry w barażach. Uważam, że w końcówce sezonu absolutnie nie ma faworytów – zaznaczył stanowczo doświadczony szkoleniowiec.

– Wiadomo, że Pogoń jest teraz w dołku, ale spodziewam się ciężkiego meczu – wspomniał trzy kolejne porażki beniaminka Szwoch. – To zespół, który nieprzypadkowo zdobył tyle punktów i jesienią był nawet na miejscach dających awans. Jest dobrze zorganizowany, ma bardzo dobrego trenera i jest głodny sukcesów – ocenił środkowy pomocnik, a Fornalik podsumował krótko: – Są groźni dla każdego.

Piotr Tubacki

1 OBCOKRAJOWIEC występuje w Pogoni Grodzisk Maz., a jest nim brazylijski środkowy pomocnik Matheus Dias. W drużynie gra od kilku lat, ale w tym sezonie zagrał tylko jeden mecz, przed tygodniem z Pogonią Siedlce, co było pokłosiem bardzo długiej kontuzji. Z kolei siedlecka drużyna jest jedyną pierwszoligową, w której nie ma żadnego obcokrajowca.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się