Bez kompromisu
PZKosz planuje drastyczne zmiany w terminarzu zaplecza męskiej ekstraklasy. Kluby są przeciwne.
Dominik Grudziński kilka tygodni temu zamienił GTK Gliwice na pierwszoligowy ŁKS Łódź. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus
W Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli klubów I Ligi z władzami Polskiego Związku Koszykówki. Jednym z najważniejszych punktów była propozycja zmiany terminarza rozgrywek jeszcze w tym sezonie. PZKosz chce, by ligowa rywalizacja nie kolidowała z czerwcowymi mistrzostwami świata w koszykówce 3x3, które odbędą się w stolicy. Co mają mistrzostwa świata w baskecie 3x3 do rozgrywek I ligi? Chodzi o jeden klub. ŁKS w trakcie sezonu dokooptował do składu Dominika Grudzińskiego oraz Marcela Ponitkę, którzy są w kadrze 3x3. Obaj są w gronie powołanych kilka dni temu na najbliższe zgrupowanie oraz na turniej w Bangkoku zaplanowany na przełom lutego i marca. Potem pewnie czekają ich kolejne starty i przygotowania.
Magazyn Super-Basket.pl przybliżył kulisy spotkania. Klubom zaproponowano trzy możliwe warianty zmian:
a. sezon zasadniczy kończy się 29 marca, a nie 25 kwietnia, jak pierwotnie zakładano, więc kluby w marcu grałyby praktycznie co trzy dni;
b. sezon zasadniczy kończy się 11 kwietnia, a nie 25 kwietnia, jak pierwotnie zakładano, więc będą kolejki w środku tygodnia, ale nie tak często jak w wariancie 1;
c. w przypadku obecności ŁKS-u Coolpack Łódź w półfinale playoff – zawieszenie rozgrywek do czasu zakończenia mistrzostw świata w koszykówce 3×3.
Do kompromisu nie doszło. Kluby przygotowały i wysłały pismo do władz PZKosz z jasnym komunikatem: chcemy dokończyć sezon według zasad, które obowiązywały na jego początku. Z kolei PZKosz zapowiedział, że ostateczne decyzje podejmie bardzo szybko i poinformuje o nich wszystkich zainteresowanych.
(p)
