Bez Jesusa
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Jesus Imaz tym razem mecz kolegów obejrzy z trybun. Fot Michał Kość / Press Focus
Licznik kolejnych spotkań Jesusa Imaza w barwach Jagiellonii właśnie się zatrzymał. Na liczbie 105 – dodajmy; w tylu meczach z rzędu hiszpański gwiazdor Dumy Podlasia pojawiał się w jej barwach na boisku. Najpierw żółta, a potem czerwona (swoją drogą – to klubowe barwy Jagi...) kartka, jakie zobaczył trzy tygodnie temu w Skopje w meczu ze Skendiją Tetowo, eliminują go z gry przeciwko mistrzowi Finlandii. - Fakt, że Jesus nie zagra, może być dla nas plusem. Ale ten, kto go zastąpi, będzie chciał się pokazać – mówi polski napastnik KuPS, Piotr Parzyszek, który przeciwko Imazowi grał jeszcze w czasie swoich występów w ekstraklasie.
Mierzył się wówczas także z Tarasem Romanczukiem, którego przed pierwszym czwartkowym gwizdkiem czeka miła uroczystość. Kapitan Jagi uhonorowany zostanie za 400 oficjalnych meczów rozegranych w barwach białostockiego klubu.
Dodajmy jeszcze, że w starciu z Finami w zespole gospodarzy zabraknie także Andrew Pelmarda oraz Kamila Jóźwiaka – obaj nie zostali zgłoszeni do rozgrywek fazy zasadniczej Ligi Konferencji.
(DaL)
