Belgijski pewniak
KOLARSTWO
Mistrz w swoim żywiole. Fot. UCI
Remco Evenepoel wygrał w okolicach Abu Zabi drugi etap wyścigu UAE Tour, jazdę indywidualną na czas długości 12,2 km. Aktualny mistrz olimpijski, świata i Europy w tej specjalności został nowym liderem imprezy.
Na płaskiej trasie, prowadzącej drogami wyspy Al Hudayriat u wybrzeży stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Belg triumfował z imponującą średnią prędkością 56 km/h. O sześć sekund wyprzedził Brytyjczyka Joshuę Tarlinga (INEOS Grenadiers), który był tu najszybszy w ubiegłym roku, oraz o 12 sekund innego świetnego „czasowca”, Francuza Remiego Cavagnę, którzy – w takiej kolejności i z identycznymi różnicami czasowymi – plasują się za nim w klasyfikacji generalnej.
– To była szybka jazda na czas, ponieważ trasa była całkowicie płaska i do tego niezbyt trudna techniczna. Jestem naprawdę zadowolony z mojego występu – cieszył się Evenepoel. – W 2023 roku razem z kolegami wygraliśmy drużynową jazdę na czas, a potem zająłem drugie miejsca na obu górskich odcinkach. I choć wtedy wygrałem cały tenwyścig, to dopiero teraz odniosłem pierwsze indywidualne zwycięstwo w tej imprezie. To całkiem fajne – przyznał kolarz, który od tego roku jeździ w grupie Red Bull-BORA-hansgrohe. I prezentuje się imponująco, bo wygrał w tym sezonie wszystkie cztery wyścigi, w których startował.
Czy tak będzie także teraz? Jego największy rywal, dotychczasowy lider, Isaac del Toro, który nie należy do wybitnych „czasowców”, zajął we wtorek 25. miejsce, tracąc do Belga 42 sekundy. – Myślę, że Isaac maksymalnie to wykorzystał – chwalił młodego Meksykanina Evenepoel. – Teraz obaj mamy po etapowym zwycięstwie i zaczyna się walka o klasyfikację generalną. Przed trudnymi podjazdami zawsze lepiej jest bronić prowadzenia. To dla nas idealny scenariusz i postaramy się wygrać ten wyścig – zadeklarował nowy lider.
Łatwo o to nie będzie, bo del Toro traci do Evenepoela 32 sekundy, a on sam i jego koledzy z UAE Team Emirates-XRG zapewne zrobią wszystko, żeby wygrać „domowy” wyścig. W środę pierwsze górskie starcie – odcinek z metą na Jebel Mobrah, do którego prowadzi kilkunastokilometrowa stroma wspinaczka.
(g)
