Będziemy jeszcze mocniejsi

Rozmowa z Patrikiem Hellebrandem, pomocnikiem Górnika Zabrze, jednym z najlepszych piłkarzy ekstraklasy w sezonie 2025/26

Patrik Hellebrand sezon skończył z dwoma medalami. Fot. Marcin Bulanda/Pressfocus.pl

Jakie uczucia towarzyszą panu po zakończeniu sezonu, gdzie przecież i Puchar Polski i wicemistrzostwo zdobyliście?

- Ciężko naprawdę powiedzieć… Nie wiem, co więcej mogliśmy wygrać. Jasne, dublet to byłaby wielka sprawa, ale wiemy, jak ciężko w polskiej lidze taki wynik osiągnąć. Doceniamy to, co zrobiliśmy!

Co było kluczem Górnika w zakończonych rozgrywkach?

- Najważniejsze było, że…

...grał Patrik Hellebrand!

- Nie, nie (śmiech)! Szliśmy mecz po meczu. Byliśmy przygotowani dobrze do każdego kolejnego spotkania. Poza tym mieliśmy drużynę, wszyscy w szatni mają bardzo dobry charakter. To, co osiągnęliśmy, to właśnie głównie dzięki temu, dzięki atmosferze, wzajemnemu wspieraniu się. Z Radomiakiem w tym ostatnim meczu to już na rozgrzewce czułem, że wygramy. Miałem takie wewnętrzne przekonanie, kiedy patrzyło się na kolegów. Zresztą wiadomo, jak jest, kiedy gramy u nas i kiedy jest to wsparcie naszych kibiców. To coś niesamowitego i bardzo fanom za to dziękujemy, dziękujemy za całe rozgrywki! Jest w tym zespole charakter, jest siła.  

W ostatnim meczu z Radomiakiem w środku pola graliście trójką Czechów, bo i pan, i Lukas Sadilek, i Lukas Ambros. Na MŚ jednak nie pojedziecie, dlaczego?

- Byliśmy nominowani w 50, ostatecznie znaleźliśmy się na liście rezerwowych. Ale na pewno będą kibicował naszej reprezentacji, oby zaszła w turnieju jak najdalej.

Ma pan dwa medale: złoto za Puchar Polski i srebro za wicemistrzostwo. Gdzie będą wisiały?

- Obok siebie na jednym haku (uśmiech). Niesamowita sprawa!

Od niespełna dwóch tygodni właścicielem klubu jest Lukas Podolski. Coś się w szatni zmieniło?

- Nie, nic. To bardzo dobry człowiek, kocha ten klub, ma go w sercu. Jestem szczęśliwy, że ktoś taki jak on został właścicielem. Dobrze, że tak się to ułożyło. „Poldi” na pewno mocno pomoże Górnikowi.    

Końcówka sezonu była w pana przypadku niesamowita nie tylko ze względu na wyniki, ale też na sytuację osobistą, prawda?

- Dokładnie. Urodził się mi syn Eliot. Jestem dumny ze względu na nas, na syna, na moją dziewczynę Teresę. To niezwykłe szczęście! Niesamowita sprawa!   

Co dalej z pana przyszłością? Pojawia się informacja, że ma pan przejść do Bursasporu? Jak to wygląda?

- Mam informacje od swojego menedżera Pawła Zimonczyka, a także Adama Turka i Tomka Rumina. Jesteśmy umówieni, że usiądziemy i porozmawiamy, co i jak. Na ten moment nic nie wiem. Nie jest tak, że ustaliłem jakieś warunki. Pod koniec sezonu nie rozmawialiśmy, bo wszystko było podporządkowane temu, żeby po zdobyciu pucharu wywalczyć też wicemistrzostwo.      

Zostanie pan w takim razie w Zabrzu? 21 bądź 22 lipca pierwszy mecz w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów?

- Czuję się tutaj bardzo szczęśliwy, ale wiadomo, jakie jest piłkarskie życie – czasami zdarza się tak, że nie można powiedzieć „nie”.

Górnik w kolejnym sezonie może jeszcze iść do przodu w stosunku do tego, co było w tym?

- Na pewno! Czuję, że jesteśmy coraz mocniejszym zespołem, możemy jeszcze więcej osiągnąć. Teraz trzeba poczekać na losowanie pucharów, na kogo trafimy. Zrobimy wszystko, żeby skończyć w fazie ligowej europejskich rozgrywek.

A dacie radę na trzech frontach?

- Ciężko powiedzieć. Ja nigdy nie grałem w europejskich pucharach, trudno mi powiedzieć, jak to wygląda, ale na pewno będziemy do wszystkiego dobrze przygotowani. Zadbamy o to wszyscy. Pucharowe doświadczenie ma trener Gasparik.   

Rozmawiał Michał Zichlarz

Tureckie ślady

Nie ma jeszcze konkretnej oferty, nie ma jeszcze wiążących decyzji, ale jest zainteresowanie dwóch tureckich klubów reprezentantem Czech, Patrikiem Hellebrandem. To z jednej strony miał być Bursaspor, a z drugiej inny z klubów z tamtejszej Super Lig. – Szczegółów na razie nie chciałbym zdradzać – mówi Paweł Zimonczyk, szef firm FairSport, menedżer czeskiego zawodnika. Kilka miesięcy temu spekulowano o zainteresowaniu Besiktasu, który skończył rozgrywki na 4. miejscu, za Galatasarayem, wicemistrzem Fenerbahce, który w II rundzie el. LM może być rywalem Górnika, i Trabzonsporem. Bursaspor po dwóch awansach z rzędu awansował na zaplecze tureckiej Super Ligi. Gazeta „Vatan” informuje, że Hellebrand był na celowniku Zielono-białych, ale postawiono tam na pomocnika Legii, Jurgena Elitima.  

27-letni środkowy pomocnik ma jeszcze z Górnikiem ważny trzyletni kontrakt (został przedłużona we wrześniu zeszłego roku). Portal transfermarkt wycenia Hellebranda na sumę 3,5 mln euro.  

(zich)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się