Będzie prezent dla trenera?
Dopiero w piątkowe popołudnie rundę wiosenną na własnym stadionie zainauguruje Rekord Bielsko-Biała. Drużyna Piotra Tworka, który przed trzema dniami obchodził urodziny, podejmie lidera.
Piotr Tworek chciałby, żeby jego podopieczni byli zdrowi i mieli radość z gry. Fot. Paweł Pechciński / Rekord Bielsko-Biała
BETCLIC 2. LIGA
Unia Skierniewice przyjeżdża pod Klimczok z solidną zaliczką 7 punktów nad Olimpią Grudziądz, co czyni ją zdecydowanym faworytem.
Widać progres
Dla gospodarzy będzie to pierwsza w tym roku okazja do zaprezentowania się przed własną publicznością, po tym jak po przełożonej inauguracji z Sandecją Nowy Sącz rozegrali dwa mecze wyjazdowe (1:0 z Sokołem Kleczew, 1:1 z Wartą Poznań). Spotkanie z Unią ma dla Rekordu dodatkowy podtekst - pod koniec sierpnia prowadzeni jeszcze przez Dariusza Ruckiego Biało-zieloni przegrali aż 1:5. Dziś nastroje w ekipie z Cygańskiego Lasu są zgoła odmienne, a ostatnie mecze napawają optymizmem. Choć zdobycz punktowa pozostawia w szatni lekki niedosyt, to styl gry - zwłaszcza w zdominowanym przez Rekord spotkaniu z Wartą - pokazuje wyraźny progres.
Snajper odblokowany
Zawodnicy podkreślają, że liga wciąż jest długa, a ich celem jest komplet punktów w każdym spotkaniu. Pozytywne nastawienie widać także u poszczególnych graczy. Daniel Świderski, który niedawno na treningu w przypływie frustracji żartował, że w tym roku gola nie strzeli, szybko zadał kłam własnym słowom, trafiając do siatki w Poznaniu. Napastnik zdaje sobie sprawę, że mecz z liderem będzie wymagał nie tylko przysłowiowego ubrudzenia koszulek i twardej walki fizycznej, ale również wysokiej kultury grania. Unia to zespół niezwykle wybiegany i waleczny, co udowodnił w ostatnim starciu ze Stalą Stalowa Wola, rozstrzygając losy zwycięstwa 3:2 w ostatnim kwadransie.
Nie szukać dziury
W środowisku często słyszy się narzekania na stan muraw po srogiej zimie, ale sztab Rekordu ucina takie dyskusje. Przed piątkowym meczem w Cygańskim Lesie panuje przekonanie, że to szukanie dziury w całym przed pierwszym gwizdkiem sędziego, a to prosta droga do porażki. - Takie same warunki będą dla obu drużyn. My na wyjazdach też mamy różne boiska. Bierzemy życie, jakie jest, bierzemy takie warunki, jakie są i jeżeli nie mamy na nie wpływu, to nie dopatrujemy się dziury w całym - mówi Piotr Tworek, trener Bielszczan. Przygotowania do piątkowego (15.15) zbiegły się z jego 51. urodzinami. Szkoleniowiec, pytany o wymarzony prezent, stawia na zdrowie swoich podopiecznych i ich radość z gry. Najlepszym podziękowaniem dla jubilata byłoby bez wątpienia zwycięstwo nad liderem, które pozwoliłoby Rekordowi uciec od „czerwonej strefy”.
(gru)
