Bardzo wyrównany bilans

W sąsiedzkiej rywalizacji Górnika z Piastem w oczy rzuca się jedno – przeważnie toczy się na żyletki.

Starcie Lukasa Podolskiego z Jakubem Czerwińskim, normalka w derbach Górnika z Piastem. Z prawej Piotr Lasyk. Fot. Tomasz Kudala/Pressfocus.pl

EKSTRAKLASA 

Jednym z najciekawszych spotkań pierwszej kolejki w 2026 roku będzie starcie zabrzan z walczącym o utrzymanie Piastem, który po tym, jak zespół przejął w październiku trener Daniel Myśliwiec odżył i wyskoczył poza spadkową strefę. A przecież w zanadrzu ma jeszcze zaległe spotkanie z Lechem we wtorek 3 lutego w Gliwicach.

Powołując się na encyklopedię WikiGórnik, zauważamy na liczniku wzajemnych gier 35 spotkań. Pierwsze rozegrano w kwietniu 1949 roku w opolskiej A-klasie. Oba kluby dopiero raczkowały, założone ledwie kilka lat czy parę miesięcy wcześniej, jak Górnik. Piast wygrał 2:0. Potem jedni nadawali przez dziesiątki lat ton w ekstraklasie, drudzy byli na drugim poziomie rozgrywkowym. Do dziś w tabeli wszech czasów drugiego poziomu rozgrywkowego gliwiczanie są na 5. miejscu, za Arką, Lechią, GieKSą i Zawiszą. W II, a potem I lidze spędzili aż 35 sezonów. Tylko Arka ma o jeden więcej. W tabeli wszech czasów ekstraklasy Górnik jest trzeci za Legią i krakowską Wisłą, a Piast jest już wśród 20 najlepszych polskich klubów, właśnie na tej lokacie. Do osiemnastej Polonii Bytom jeszcze 139 punktów. W czołówce trzeba pozostać na dłużej, żeby wyprzedzić Królową Śląska. Czy to się uda? Pierwsze odpowiedzi już w sobotę. Jak wygląda bilans gier Górnika z Piastem w Zabrzu w ekstraklasie? Też jest wyrównany, bo 13 meczów, 6 wygranych gospodarzy, 3 remisy i 4 zwycięstwa Niebiesko-czerwonych.

(zich)

MECZE GÓRNIKA Z PIASTEM W EKSTRAKLASIE

14 września 2008, Górnik – Piast 1:0

Wszystko rozstrzygnęła bramka zdobyta w 11 minucie przez Piotra Madejskiego. Zespół prowadził wtedy Marcin Bochynek, bo wcześniej zwolniono Ryszarda Wieczorka (po 4 kolejkach zespół był na ostatnim miejscu bez zdobytego gola). Pod koniec I połowy doszło do burd na trybunach i spotkanie na kilkanaście minut przez prowadzącego mecz Marcina Szulca zostało przerwane. Na koniec sezonu Górnicy spadli z ligi – po raz drugi w historii.

25 lutego 2013, Górnik – Piast 1:0

Znowu o wszystkim zdecydował początek spotkania. Zaraz w pierwszych minutach do bramki Dariusza Treli trafił Tomasz Zahorski. Gliwiczan w tamtym meczu, w związku z zawieszeniem Marcina Brosza, prowadził z ławki jego asystent Dariusz Dudek. Na trybunach w zimny listopadowy poniedziałek było ledwie 3 tys. kibiców.

4 sierpnia 2013, Górnik – Piast 2:1

O wszystkim zdecydował strzał przewrotką w wykonaniu Radosława Sobolewskiego w końcówce. Wcześniej do siatki trafiali Maciej Małkowski i Marcin Robak. To jednak nie doświadczony „Sobol” był najlepszym zawodnikiem tamtego meczu, a Prejuce Nakoulma, którego na trybunach obserwowali przedstawiciele zagranicznych klubów. „Prezes” odszedł po tamtym sezonie do Turcji. 

14 września 2014, Górnik – Piast 1:2

Pierwsza wygrana w ekstraklasie gliwiczan w Zabrzu. Piasta prowadził wtedy zmarły już niestety Angel Perez Garcia. Gola na wagę trzech punktów w 84 minucie zdobył rezerwowy Bartosz Szeliga. Strzałem głową pokonał Pavelsa Steinborsa.

1 grudnia 2015, Górnik – Piast 5:2

Najbardziej pamiętne sąsiedzkie derby. Gliwiczanie zmierzali wtedy po wicemistrzostwo Polski, a Górnik - w kierunku… trzeciego spadku z ekstraklasy. U siebie w efektownym stylu zabrzanie rozbili jednak zimą, w śniegu, zespół czeskiego trenera Radoslava Latala, a do historii polskiego ligowego futbolu wpisał się Roman Gergel. Słowacki skrzydłowy jako pierwszy obcokrajowiec w ekstraklasie zdobył aż cztery gole w meczu! To był koncert w wykonaniu tego zawodnika. Jakub Szmatuła mógł tylko bezradnie rozkładać ręce.    

1 października 2017, Górnik – Piast 1:0

Spora kontrowersja. W końcówce kolega Marcina Brosza, który prowadził wtedy Górnika, sędzia Piotr Lasyk wskazał na jedenasty metr dla gospodarzy. Za protesty z murawy wyleciał bramkarz Szmatuła. Karnego na gola zamienił Igor Angulo. W doliczonym czasie jeszcze jeden karny dla Górnika, ale tym razem Baska zatrzymał rezerwowy golkiper Dobrivoj Rusov. Po mecz wściekły jak nigdy był Waldemar Fornalik.

9 marca 2019, Górnik – Piast 0:2

Co najbardziej utkwiło mi z tamtego meczu w pamięci, to gol Mikkaela Kirkeskova i jego gest w stosunku do Torcidy. Duńczyk pokazał, kto rządzi na boisku, co rozwścieczyło kibiców w Zabrzu. Piast zmierzał wtedy po historyczne mistrzostwo, a tamtym spotkaniem zaczął korzystną dla siebie serię meczów na Stadionie im. Ernesta Pohla (6 meczy, 3 zwycięstwa i tyleż remisów).

3 listopada 2019, Górnik – Piast 1:1

Górnik notował wtedy kiepską serię, nie wygrał od sierpnia. Na meczu był obecny ówczesny selekcjoner reprezentacji Jerzy Brzęczek. W wyjściowym składzie miejscowych było 5 Polaków, w Piaście 6. Teraz tylu polskich piłkarzy raczej nie zobaczymy… Zabrzanom remis w II połowie uratował Szymon Matuszek, teraz asystent Michala Gasparika.

20 listopada 2020, Górnik – Piast 1:2

To było zaległe spotkanie przed którym zespół trenera Fornalika był na ostatnim miejscu z ledwie 2 punktami. Przełamanie nastąpiło w Zabrzu, a potem poszło. Gliwiczanie tamten sezon skończyli na 6 miejscu, zabrzanie byli o cztery miejsca niżej.

28 sierpnia 2021, Górnik – Piast 0:1

Ozdobą meczu był zwycięski gol zdobyty przez Patryka Sokołowskiego, który swoje najlepsze momenty w karierze przeżył w Gliwicach. Grzegorza Sandomierskiego pokonał strzałem głową a la Andrzej „Diabeł” Szarmach! To był piękny gol „Sokoła”.

10 września 2022, Górnik – Piast 3:3

Wymiana ciosów! Było o czym mówić i o czym pisać. Reprezentant Finlandii Richard Jensen najpierw zaliczył swojaka, a potem w doliczonym czasie uratował jeden punkt.     

5 sierpnia 2023, Górnik – Piast 0:0

Nieciekawy i brzydki mecz. Piotr Lasyk pokazał 9 żółtych i jedną czerwoną kartkę. W 70 minucie z boiska wyleciał Kryspin Szcześniak. 

24 listopada 2024 , Górnik – Piast 1:0

Po kilku latach zabrzanie u siebie z lokalnym rywalem ponownie wygrali. W samej końcówce trafił Japończyk Yosuke Furukawa. Więcej mówiło się jednak o „Poldim”. Najpierw ostro sfaulował Damiana Kądziora, a w końcówce brzydko odepchnął Jakuba Czerwińskiego. Znowu czerwona kartka tyle, że dla… „Czerwo”.

opr. zich

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się