Bardzo trudny temat

Rozmowa z Kahvehem Zahiroleslamem, amerykańskim napastnikiem Cracovii mającym irańskie pochodzenie

Kahveh Zahiroleslam pochodzi z rodziny irańskich emigrantów, którzy osiedli w USA. Fot. Cracovia

Pochodzi pan ze Stanów Zjednoczonych, konkretnie z Kalifornii. Ma pan kontakt z najbliższymi, jaka jest atmosfera za Atlantykiem w przededniu mistrzostw świata?

– Jest oczekiwanie na rozpoczęcie turnieju, ekscytacja tym, co się wydarzy. Jest także nerwowość, bo wiadomo, taki turniej to olbrzymie przedsięwzięcie, wyzwanie, są określone oczekiwania. Oczy świata będą zwrócone na USA, na to, jak sobie poradzą z wszystkim, także jak pójdzie na boisku.

Mecze MŚ będą rozgrywane i w San Francisco, i w Los Angeles. Czego piłkarscy kibice mogą oczekiwać od Kalifornii?

– Jest tam wielka kultura „soccera”. Jest u nas wielkie skupisko ludności latynoamerykańskiej czy z innych części świata, którzy kochają piłkę. Zapewniam, że podczas meczów tam będzie znakomita atmosfera!

Drużyna gospodarzy, Stanów Zjednoczonych, jest w grupie D z Paragwajem, Australią i Turcją. Jakie daje pan im szanse?

– Spore. W kadrze jest przecież wielu piłkarzy, którzy na co dzień grają w europejskich ligach top 5. Można oczekiwać, że to doświadczenie z rywalizacji z najlepszymi na co dzień przeniosą na grę reprezentacji podczas mistrzostw świata.

Pana kolega z drużyny Cracovii Amir Al-Ammari awansował na MŚ z reprezentacją Iraku. Była okazja do gratulacji, do rozmowy z nim po interkontynentalnym barażu w Meksyku?

– Tak, oczywiście. Bardzo się cieszę, że i jemu oraz reprezentacji, w której gra, udało się osiągnąć taki rezultat. Znaleźli się wprawdzie w bardzo trudnej grupie, ale tym bardziej ciekawe będzie śledzenie, jak mu pójdzie w rywalizacji z tymi najlepszymi.

Urodził się pan w Stanach, ma pan irańskie pochodzenie. Jak patrzy pan na to, co dzieje się w Iranie?      

– To dla mnie trudny i osobisty temat…

Kibicuje pan reprezentacji Iranu, która swoje mecze chce rozgrywać w Meksyku?

– Tak. To reprezentacja, której też, podobnie jak amerykańskiej, będę kibicował. Chciałbym, żeby zagrali na mistrzostwach, ale wiadomo, że to w tej chwili przy wszystkich restrykcjach skomplikowana sprawa.

Za wami wysoko przegrany mecz z Górnikiem. Jak to skomentować?

– Jak najszybciej o tym meczu zapomnieć. Nie poszło nam tak, jak chcieliśmy…

Rozmawiał Michał Zichlarz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się