Barcelona znów zwycięska
Podopieczni Hansiego Flicka w drugim roku z rzędu okazali się lepsi od Realu Madryt i krajowy Superpuchar ponownie trafił do ich gabloty.
Robert Lewandowski dołożył cegiełkę do zwycięstwa Blaugrany. Fot. SIPA/PressFocus
SUPERPUCHAR HISZPANII
Długo piłkarze Barcelony i Realu Madryt kazali nam czekać na fajerwerki. Gdy jednak się już rozstrzelali, zaprezentowali fenomenalny spektakl, godny finału Superpucharu Hiszpanii. Pierwszy cios zadał Raphinha. Brazylijczyk wykorzystał fatalny błąd Królewskich w wyprowadzeniu piłki i strzałem przy słupku pokonał Thibauta Courtois. Gdy wydawało się, że Duma Katalonii rozpoczęła marsz w stronę zwycięstwa, do głosu doszedł Vinicius. Brazylijczyk był jedyną jasną postacią w obozie Realu i samodzielnie starał się doprowadzić do wyrównania. W końcu w doliczonym czasie przeprowadził fenomenalny rajd. Minął kilku rywali, przedarł się w pole karne, po czym pokonał Joana Garcię. Na tym jednak pierwsza połowa się nie zakończyła, bo szybko odpowiedzieć chciał Robert Lewandowski. Gdy tylko otrzymał podanie w pole karne, obrócił się w stronę bramkarza i delikatnym lobem trafił do siatki. Sędzia Munuera Montero przedłużył pierwszą część gry o 3 minuty, ale przez gole wydłużał czas do użycia gwizdka. Dzięki temu jeszcze przed rozpoczęciem drugiej połowy wyrównał Gonzalo Garcia.
Po zmianie stron piłkarze obu zespołów zaczęli grać ostro. Sporo było fauli i przerw w grze, dlatego widowisko już przestało być tak atrakcyjne. Kibice na stadionie w Dżuddzie byli głodni wrażeń, ale na kolejne trafienie musieli czekać aż do 73 minuty. Wtedy po raz kolejny przebudził się Raphinha. Udowodnił, że jest jednym z najlepszych zawodników na świecie. Zdecydował się na uderzenie sprzed pola karnego i z odrobiną szczęścia pokonał Belga w bramce Realu. Futbolówka po strzale odbiła się od nogi Raula Asencio, przez co zmyliła golkipera. Wówczas na boisku nie było już Roberta Lewandowskiego, który został zmieniony przez Ferrana Torresa.
Do ostatnich chwil było jednak bardzo ciekawie, ponieważ po faulu i czerwonej kartce Frenkiego de Jonga Barcelona grała w osłabieniu. Real robił wszystko, żeby przedłużyć mecz o serię rzutów karnych. „Piłkę meczową” miał na nodze Alvaro Carreras, ale w dogodnej sytuacji trafił wprost w bramkarza. Superpuchar Hiszpanii w drugim roku z rzędu trafił do Barcelony. W drugim roku z rzędu ekipa Hansiego Flicka była lepsza od Królewskich.
(kaj)
◼ FC Barcelona – Real Madryt 3:2 (2:2)
1:0 – Raphinha (36), 1:1 – Vinicius (45+1), 2:1 – Lewandowski (45+4), 2:2 – G. Garcia (45+6), 3:2 – Raphinha (73)
LALIGA
◾ Getafe – Real Sociedad 1:2 (0:1)0:1 – B. Mendez (36), 1:1 – J. Jimenez (90), 1:2 – Aramburu (90+6)
◾ Real Oviedo – Real Betis 1:1 (0:0)1:0 – Chaira (64), 1:1 – Lo Celso (83)
◾ Villarreal – Deportivo Alaves 3:1 (0:0)1:0 – Moleiro (49), 2:0 – Moreno (55), 3:0 – Mikautadze (75), 3:1 – Martinez (85)
◾ Girona – Osasuna 1:0 (1:0)1:0 – Wanat (44)
◾ Valencia – Elche 1:1 (0:0)0:1 – Diangana (75), 1:1 – Pepelu (87, karny)
◾ Rayo Vallecano – Mallorca 2:1 (2:1)1:0 – de Frutos (4), 1:1 – Muriqi (30), 2:1 – Palazon (42, karny)
◾ Levante – Espanyol 1:1 (0:0)0:1 – Romero (53), 1:1 – Losada (55)
|
1. Barcelona |
19 |
49 |
53:20 |
|
2. Real M. |
19 |
45 |
41:17 |
|
3. Villarreal |
18 |
41 |
37:17 |
|
4. Atletico |
19 |
38 |
34:17 |
|
5. Espanyol |
19 |
34 |
23:20 |
|
6. Betis |
19 |
29 |
31:25 |
|
7. Celta |
18 |
26 |
24:20 |
|
8. Athletic |
19 |
24 |
17:25 |
|
9. Elche |
19 |
23 |
25:24 |
|
10. Rayo |
19 |
22 |
16:22 |
|
11. Sociedad |
19 |
21 |
24:27 |
|
12. Getafe |
19 |
21 |
15:25 |
|
13. Girona |
19 |
21 |
18:34 |
|
14. Sevilla |
18 |
20 |
24:29 |
|
15. Osasuna |
19 |
19 |
18:22 |
|
16. Alaves |
19 |
19 |
16:24 |
|
17. Mallorca |
19 |
18 |
21:28 |
|
18. Valencia |
19 |
17 |
18:31 |
|
19. Levante |
18 |
14 |
21:30 |
|
20. Oviedo |
19 |
13 |
9:28 |
1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 – spadek
Czołówka strzelców18 – Mbappe (Real M.)
11 – F. Torres (Barcelona), Muriqi (Mallorca)
9 – Lewandowski (Barcelona)
