Barcelona bez trenera

Czwartkowymi meczami 7. kolejki minie półmetek fazy grupowej Machineseeker EHF Champions League. Eksportowe teamy z Płocka i Kielc ponownie staną przed wielkimi wyzwaniami.

W Płocku Wiślacy tylko się przyglądali, jak Barca dziurawiła ich siatkę... Fot. Przemysław Strąk/PressFocus

LIGA MISTRZÓW

Liderujący grupie A Fuechse Berlin jadą do Portugalii przedłużyć serię zwycięstw w Lizbonie z 3. w tabeli Sportingiem, podczas gdy ich najwięksi rywale z duńskiego Aalborga zostaną poddani - miejmy nadzieję - ciężkiej próbie w kieleckiej Hali Legionów.

Twardo po ziemi

Oba zespoły znajdują się na przeciwległych biegunach. Skandynawowie z dotychczasowych sześciu spotkań wygrali pięć i walczą o bezpośredni awans do ćwierćfinału. Kielczanie mają tylko 4 punkty i ich celem jest wyjście z grupy. - Jak zawsze będziemy walczyć o zwycięstwo, ale musimy twardo stąpać po ziemi. Na dzisiaj nasi rywale są dużo mocniejsi od nas – trener Tałant Dujszebajew, jak to ma ostatnio w zwyczaju, mocno tonuje nastroje.

Szybka okazja do rewanżu

W grupie B prowadzą Gladiatorzy z Magdeburga, którzy zapewne „po swojemu” ugoszczą poszukującą pierwszego punktu siódemkę z Zagrzebia. W tej sytuacji na plan pierwszy wysuwa się wyjazdowa potyczka mistrzów Polski z Dumą Katalonii. Tutaj rywalizacja toczyć się będzie o pozycję wicelidera, która otwiera prostą ścieżkę do czołowej ósemki bez konieczności dodatkowej konfrontacji. Po sześciu rundach Barcelona jest 2. z 10 punktami, Płock jest tuż za nią i ma 2 „oczka” mniej. Co ciekawe, oba zespoły spotkały się w poprzedniej kolejce, 23 października, ale mistrzowie Polski nie mieli najlepszego dnia, ulegając w Orlen Arenie Katalończykom 24:34 (9:16). Szybko więc nadarza się okazja do rewanżu, choć statystyka wzajemnych meczów - Barcelona tylko raz przegrała z Wiślakami (31:34), a było to prawie 11 lat temu - nie daje wielkich podstaw do optymizmu.

„Pazurki” Nielsena

- Jestem zadowolony z tego, co do tej pory zrobiliśmy, ale każdy mecz w Lidze Mistrzów to inne wyzwanie. Tym bardziej jak się staje przeciwko tak trudnej drużynie, jak Płock. Musimy więc koniecznie wykorzystać atut własnego boiska, ponieważ zbliża się przerwa zimowa, a my jesteśmy na bardzo dobrej pozycji w tabeli – zapowiedział Emil Nielsen, bramkarz Barcy, jeden z najlepszych fachowców na swojej pozycji na świecie, który już w Płocku pokazał „pazurki”, skutecznymi interwencjami lecząc niemiłosiernie ofensywne zapędy mistrzów Polski. Dodajmy, że na ławce rezerwowych Barcelony zabraknie tym razem trenera Carlosa Ortegi, zawieszonego na jeden mecz przez EHF za niesportowe zachowanie podczas spotkania w... Płocku. Za zespół odpowiadać będzie Konstantin Igropulo. Rosyjsko-grecki szkoleniowiec od czterech lat związany jest z Barcą, ale sezon 2019/20 spędził w... Płocku i właśnie barwach Nafciarzy zdobył ostatnie bramki w Lidze Mistrzów. 

Zbigniew Cieńciała

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się