Bam-bam-bam! 83 punkty Adebayo!
Niesamowita noc w Miami! Bam Adebayo zadziwił cały koszykarski świat!
Bam Adebayo z drugim wynikiem punktowym w historii NBA! Fot. Facebook Miami Heat
Co za historia! Absolutne zaskoczenie! W tym sezonie mówiło się głównie o Nikoli Jokiciu czy Shai Gilgeous-Alexandrze, o Luce Donciciu czy LeBronie Jamesie. Ale Bam Adebayo? Ale to właśnie 28-letni środkowy dokonał rzeczy niemożliwej, o której będzie się mówiło bardzo długo.
We wtorek w Kaseya Center w Miami na Florydzie kibice byli świadkami historycznych wydarzeń - Bam Adebayo eksplodował, zdobywając aż 83 punkty! Na ten kosmiczny dorobek złożyło się 20 z 43 celnych rzutów z gry, 7 z 22 rzutów za 3 oraz absolutny rekord NBA – 36 z 43 rzutów wolnych. Adebayo dołożył do tego 9 zbiórek, 3 asysty, 2 bloki i 2 przechwyty. Wszystko to w 42 minuty. I rzecz jasna poprowadził Heat do zwycięstwa nad Wizards 150:129. Adebayo miał na koncie 31 punktów po pierwszej kwarcie, 43 do przerwy i 62 na koniec trzeciej odsłony.
Ten wynik to drugi najlepszy rezultat w historii NBA, ustępujący jedynie legendarnym 100 punktom Wilta Chamberlaina (1962 r). Adebayo przebił 81 punktów Kobe’ego Bryanta z 2006 roku i stał się pierwszym graczem w historii organizacji Heat, który przekroczył barierę 70 punktów.
Poprzedni rekord punktowy organizacji Miami Heat należał do LeBrona Jamesa, który 3 marca 2014 roku rzucił 61 punktów przeciwko Charlotte. Najlepszym wynikiem obecnego sezonu do tej pory było 56 punktów Nikoli Jokicia z Denver Nuggets. Adebayo wyprzedził ich obu już w trzeciej kwarcie.
Zarówno liczba celnych, jak i oddanych rzutów wolnych przez Adebayo to nowe rekordy wszech czasów NBA. Poprzedni rekord prób (39) należał do Dwighta Howarda, który osiągnął ten wynik dwukrotnie. Rekord celnych rzutów wolnych w jednym meczu wynosił dotąd 28 i należał do Wilta Chamberlaina oraz Adriana Dantleya.
Z trybun Adebayo oklaskiwała mama, która nie potrafiła ukryć łez wzruszenia. Na konferencji prasowej wraz z nim pojawiła się jego partnerka, A'ja Wilson, legenda parkietów WNBA. To jej poświęcił fragment swojej wypowiedzi. - Zdobycie 83 punktów w pierwszym meczu, na którym się pojawiła, to coś wyjątkowego. To, co dzieje się za kulisami – wspólne treningi, rozmowy – jest niezwykle motywujące. Widzisz, co ona osiąga, i każdego dnia czerpiesz z tego inspirację. Jestem wdzięczny, że mam ją w swoim życiu - mówił koszykarz, a siedząca obok niego dziewczyna tylko się rumieniła. „BAM BAM BAM” - krótko skomentował w mediach społecznościowych historyczny wyczyn kumpla LeBron James.
W cieniu wyczynu Adebayo rozgrywały się inne ciekawe wydarzenia wtorkowej nocy. Warto wspomnieć przede wszystkim o kolejnej wygranej San Antonio Spurs, którzy tym razem pokonali niedawnych mistrzów, Boston Celtics. Gospodarzy do piątego zwycięstwa z rzędu poprowadził Victor Wembanyama. Francuz zdobył 39 punktów, a przy tym zanotował rekord kariery w „trójkach”, trafiając zza łuku 8 razy.
Mecz z Celtics był niezwykle nerwowy, co poskutkowało wyrzuceniem z boiska Jaylena Browna oraz chwilowym urazem twarzy francuskiego lidera Spurs. Ekipa z Teksasu zdołała przypieczętować wygraną dzięki kluczowym akcjom w końcówce spotkania.
Philadelphia – Memphis 139:129, Atlanta – Dallas 124:112, Brooklyn – Detroit 100:138, Miami – Washington 150:129, Houston – Toronto 113:99, Milwaukee – Phoenix 114:129, San Antonio – Boston 125:116, Golden State – Chicago 124:130, Portland – Charlotte 101:103, Sacramento – Indiana 114:109, LA Lakers – Minnesota 120:106.
(pp)
