Bałkańskie starcie dla Jokicia
Dominacja Wembanyamy i popis Jokicia. Spurs oraz Nuggets górą w hitach NBA.
Nikola Jokić był MVP meczu z Lakersami. fot. Facebook Denver Nuggets
Po raz drugi w ciągu dwóch tygodni Detroit zagrało z San Antonio i drugi raz przegrało. Zespół z Teksasu potrafi sobie radzić z najlepszą drużyną Wschodu. Spotkanie odbywało się we Frost Bank Center w San Antonio i od początku ton grze nadawali gospodarze. Spurs wygrali pierwszą kwartę 15 oczkami (38:23), a potem do końca kontrolowali przebieg wydarzeń. Znakomity występ zaliczył Victor Wembanyama, notując 38 punktów, 16 zbiórek i 5 bloków, będąc filarem San Antonio po obu stronach parkietu. - Dla nas to była świetna zabawa, a nie byłoby tak, gdybyśmy nie narzucili swojego tempa. Prowadziliśmy chyba przez pełne 48 minut. Nie wiem, czy to było imponujące, ale na pewno radosne - komentował Francuz.
Rezerwowi Spurs zdobyli 19 punktów, ale tej nocy pierwsza piątka była tak skuteczna, że zmiennicy nie musieli dźwigać ciężaru zdobywania punktów. Gospodarze zatrzymali skuteczność rywali z gry na poziomie zaledwie 40,2 procent. - Jestem bardzo zadowolony z poziomu fizyczności, z jakim zagraliśmy – powiedział trener Spurs, Mitch Johnson. - Umiejętność dorównania Detroit pod względem siłowym, przy jednoczesnym narzucaniu własnej woli i stylu gry, to nam się udało.
Wembanyama miał solidne wsparcie innych filarów - De'Aaron Fox skończył mecz z dorobkiem 29 punktów (z czego 22 zdobył w pierwszej połowie), a Stephon Castle dyrygował grą, zaliczając double double (11 punktów i 12 asyst). - Mamy w składzie wielu chłopaków, którzy potrafią sami wypracować sobie rzut. Obserwuję, jak układa się mecz i dziś od początku byłem agresywny. Victor był świetny. Inni nie musieli oddawać wielu rzutów. To wartościowe zwycięstwo całego zespołu od początku do końca - przyznał Fox. Spurs są wiceliderami Konferencji Wschodniej i wciąż liczą na doścignięcie liderujących Oklahoma City.
W Denver rywalizowali najlepsi gracze ligi, pochodzący z Bałkanów - Nikola Jokić (Nuggets) oraz Luka Doncić (Lakers). Serb zaliczył triple double (28 punktów, 12 zbiorek, 13 asyst) i poprowadził gospodarzy do zwycięstwa. To już 23. potrójna zdobycz dwucyfrowa Jokicia w tym sezonie. Nuggets kontrolowali mecz od początku do końca, prowadząc w pewnym momencie nawet 15 punktami. Doncić był liderem Lakersów, zanotował 27 punktów, 11 zbiórek, 7 asyst i 4 przechwyty. To dzięki jego serii rzutów goście długo pozostawali w grze. Jednak finisz należał do ekipy z Kolorado, która końcówkę wygrała 8:2, co przesądziło o jej sukcesie.
Doncić w pewnym momencie nie wytrzymał i zaliczył przewinienie techniczne, już 15. w sezonie. - otrzymał przewinienie techniczne za użycie wulgaryzmów pod adresem sędziego - wyjaśnił główny sędzia Ed Malloy. W NBA zawodnik zostaje zawieszony na jeden mecz po 16. przewinieniu technicznym, a za każde dwa kolejne nakładane są następne kary.
Orlando - Dallas 115:114, Washington - Utah 112:122, Miami - Brooklyn 126:110, Houston - Golden State 113:115 po dogrywce, Minnesota - Toronto 115:107, San Antonio - Detroit 121:106, Phoenix - Chicago 103:105, Denver - LA Lakers 120:113, Sacramento - New Orleans 123:133.
(pp)
