Aż się popłakali...

Para sportowa Julia Szczecinina i Michał Woźniak zaprezentowała niemal bezbłędny program dowolny, zajmując 13. miejsce.

Do ścisłej czołówki jeszcze sporo brakuje, ale reprezentanci Polski nie kryli dumy. Fot. PAP/EPA

ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE

Gdy już wybrzmiały ostatnie takty utworu, do którego jechali, reprezentanci Polski nie ukrywali wzruszenia. W ich zachowaniu widać było zarówno szczery śmiech, jak i łzy wzruszenia. Julia Szczecinina i Michał Woźniak nie bardzo wiedzieli, jak się zachować. Ukradkiem spoglądali na siebie, kręcili głowami z niedowierzania, ciesząc się tak, jakby zdobyli medal olimpijski. Przy gromkich brawach położyli się na tafli i łapali oddech. Nie docierało do nich, że zaprezentowali bardzo dobry program dowolny. W oczekiwaniu na noty sędziów cały czas się uśmiechali, bo wiedzieli, że będą wysokie. Gdy wyświetliło się 120,63 pkt, zaczęli piszczeć, bo dodając do tego 65,23 pkt, wyszło, że zdobyli 185,86 pkt, a to ich rekord życiowy. - Już po programie krótkim byliśmy z siebie bardzo zadowoleni. Choć zajęliśmy 15. miejsce, zagwarantowaliśmy sobie awans do finału i powiedzieliśmy sobie, że postaramy się pojechać jeszcze lepiej. Dotrzymaliśmy słowa, bo pojechaliśmy tak, jak zakładaliśmy. Wykonaliśmy wszystkie zaplanowane skoki, wyrzucenia, podnoszenia, sekwencje kroków. Przy jednym można się było dopatrzyć uchybienia, ale teraz to nie ma znaczenia. Igrzyska to nie mistrzostwa świata czy Europy. Na igrzyskach panuje inna, niepowtarzalna atmosfera i choćby z tego względu trzeba dawać z siebie maksimum. My daliśmy i teraz możemy się cieszyć - powiedział Woźniak, który wraz z partnerką na niedawnym Euro w Sheffield zajęli 8. miejsce, a w Mediolanie finiszowali na 13., awansując od dwie pozycje.

Urodzona w Niżnym Nowogrodzie Szczecinina również była w siódmym niebie. - Przyjechaliśmy na igrzyska i zaprezentowaliśmy dwa najlepsze programy, na jakie nas było stać. Myślę, że przez kilka najbliższych dni albo i tygodni będę się tylko uśmiechała - powiedziała 30-letnia łyżwiarka, której - ze względu na problemy zdrowotne poprzedniego partnera - przeszły koło nosa igrzyska w Pekinie, gdzie miała reprezentować Węgry. Teraz ma obywatelstwo polskie, wiele rozumie w naszym języku, ale mówi przepiękną angielszczyzną.

W ścisłej czołówce doszło do sporych przetasowań. Uchodzący za faworytów Japończycy Riku Miura i Ryuichi Kihara po programie krótkim zajmowali 5. pozycję, ale w dowolnym tak się spięli, że pojechali wręcz koncertowo. Zdobyli 158,13 pkt, co łącznie dało im 231,24 pkt i złoty medal. Drugą pozycję utrzymali mistrzowie Europy, Gruzini Anastasija Mietiołkina i Łuka Bieruława (221,75), a brąz trafiło do Niemców Minervy Hase i Nikity Volodina (219,09), liderów po programie krótkim.

Z bardzo dobrej strony w programie krótkim zaprezentowała się Jekaterina Kurakowa. W stawce 29 zawodniczek zajęła 19. miejsce i z notą 60,14 - najlepszą w tym sezonie - wywalczyła awans do finału, czyli programu dowolnego. Zaprezentuje go w czwartek wieczorem. Żeby poprawić lokatę, 23-latka będzie musiała zaryzykować i spróbować wykonać więcej potrójnych skoków, najlepiej w kobinacji. We wtorek - z obawy przed popełnieniem błędów, a nawet upadkiem - nie chciała tego robić. Były więc: całkiem poprawna kombinacja potrójnego i podwójnego toe-loopa, potrójny rittberger, piruety i całkiem ciekawa sekwencja kroków. Katia dość długo i w napięciu oczekiwała na werdykt, a gdy się wyświetlił, głęboko odetchnęła, bo zaprezentuje się po raz drugi.

Rywalizacja o czołowe lokaty stała na wysokim poziomie i była szalenie wyrównana. Sędziowie oceniali najdrobniejsze detale i uznali, że najlepiej zaprezentowała się Japonka Ami Nakai (78,71). Kapitalna 17-latka wyprzedza utytułowaną rodaczkę Kaori Sakamoto (77,23) i Amerykankę Alysę Liu (76,59). Nie oznacza to jednak, że taka kolejność zostanie utrzymana po programie dowolnym... 

Marek Hajkowski

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się