Awantury w San Francisco
Piąta z rzędu wygrana Warriors. Curry i spółka odrobili wysokie straty w meczu z Suns.
W San Francisco nie brakowało walki i efektownych zagrań. Fot. Phoenix Suns
Golden State wygrali po raz piąty z rzędu, jednak sukces w meczu z Suns nie przyszedł łatwo. W Chase Center w San Francisco gospodarze przegrywali już 17 punktami. Goście z Arizony błyskawicznie narzucili swój styl. Świetnie dysponowany Devin Booker oraz skuteczna gra w pomalowanym pozwoliły Suns zbudować dwucyfrową przewagę już na samym początku meczu. Gospodarze nie poddali się i systematycznie odrabiali straty. Wygrali trzy kolejne kwarty oraz całe spotkanie!
Mecz przebiegał w bardzo gorącej atmosferze – sędziowie odgwizdali trzy przewinienia techniczne i wykluczyli z gry Draymonda Greena.
Green został wyrzucony z boiska już 2 minuty po rozpoczęciu trzeciej kwarty za dwa szybkie przewinienia techniczne. Chwilę wcześniej Khaman Maluach pchnął go na parkiet w strefie podkoszowej. Gwiazdor Warriors się podniósł, chwycił środkowego Suns od tyłu i go powalił. Do akcji natychmiast doskoczył Dillon Brooks – doszło do szarpaniny, w trakcie której Green położył dłoń na szyi Brooksa. Obaj zostali ukarani przewinieniami technicznymi.
Emocje wzięły górę ponownie na 7:26 przed końcem czwartej kwarty. Doszło do kolejnej przepychanki między zawodnikami, których rozdzielać musiała ochrona.
Głównym motorem napędowym gospodarzy był Stephen Curry, który zdobył 34 punkty i zaliczył 7 asyst. Brandin Podziemski dołożył do dorobku Warriors 20 punktów. Po stronie Suns najlepiej zaprezentował się Devin Booker, kończąc mecz z 26 punktami. Dzięki tej wygranej Warriors poprawili bilans na 5-3, natomiast Suns spadli do rezultatu 1-4.
W Crypto.com Arena w Los Angeles oglądaliśmy starcie supergwiazd - Luka Doncić kontra Giannis Antetokounmpo. Zwycięsko z pojedynku wyszedł Słoweniec - jego Lakersi pokonali Heat, a on sam zdobył 42 punkty!
Doncić rzucił co najmniej 37 punktów w swoim piątym meczu z rzędu, trafiając sześć rzutów za trzy, miał też 13 asyst i 7 zbióorek. Austin Reaves zdobył 27 punktów, a Walker Kessler dołożył 15 punktów i 15 zbiórek dla Lakers. Zespół z Los Angeles ma bilans 6-2 po czwartym 40-punktowym występie Doncicia w ostatnich pięciu meczach – Słoweniec w tym okresie zdobywa średnio 43,4 punktu.
Antetokounmpo zanotował 30 punktów, 12 zbiórek i 7 asyst dla Heat, którzy rozpoczęli serię pięciu wyjazdowych meczów na Zachodnim Wybrzeżu. To piąta porażka ekipy z Florydy w siedmiu spotkaniach. Prezydent Heat Pat Riley otrzymał gorącą owację od kibiców Lakers, gdy pokazano go na telebimie. W ubiegłym sezonie przed halą w centrum miasta klub z Los Angeles odsłonił pomnik swojego legendarnego trenera z ery Showtime.
Noc z poniedziałku na wtorek przyniosła popisowy mecz Shai Gilgeous-Alexandra, który zdobył 43 punkty w wygranym spotkaniu Thunder w Cleveland. Gwiazdor oddał aż 35 rzutów z gry, a kluczową „trójkę” na wagę zwycięstwa trafił na 32,6 sekundy przed końcem meczu. Do imponującego dorobku dołożył 8 asyst. Zespół z Oklahomy grał w tym meczu zdziesiątkowany kontuzjami (brak m.in. Cheta Holmgrena i Jalena Williamsa). Ogromne wsparcie dali zmiennicy - debiutant Ajay Mitchell rzucił 20 punktów, a Aday Mara dołożył 10 punktów i 9 zbiórek. Ponadto Isaiah Hartenstein zebrał z tablic aż 14 piłek.
WYNIKI
Cleveland - Oklahoma City 112:117, Charlotte - Detroit 91:124, Orlando - Washington 94:103, Philadelphia - Chicago 126:107, Indiana - Atlanta 104:108, New York - Brooklyn 103:90, Dallas - Sacramento 100:115, Minnesota - Milwaukee 112:100, Memphis - New Orleans 134:135, Houston - Boston 109:93, San Antonio - Utah 119:97, Denver - Portland 110:118, Los Angeles Lakers - Miami 138:117, Los Angeles Clippers - Toronto 118:125, Golden State - Phoenix 116:113.
(pp)
