Atutów nie brakuje
Rozmowa z Jakubem Szyszko, reprezentacyjnym skrzydłowym Górnika Zabrze
Jakub Szyszko jest gotowy na powrót do rywalizacji o punkty. Fot. Valentina Claret/PressFocus
- Mecz z Izraelem kompletnie nam nie wyszedł. Nie realizowaliśmy tego, co było założone w obronie. W ataku też nam nie szło i rywale to wykorzystali. Generalnie ten mecz był bardzo słaby w naszym wykonaniu. Z Rumunią było dużo lepiej, choć mając sporą przewagę w końcówce ją straciliśmy. Myślę, że nasza koncentracja powinna być jednak trochę lepsza.
Zamykając temat dopytam o to, o czym na naszych łamach wspomniał trener Marcin Lijewski - potrzebujecie dodatkowej motywacji?
- Na pewno mogliśmy wyjść lepiej skoncentrowani do pierwszego meczu w Olsztynie. Przy wyniku 5:2 dorzucić 2-3 bramki i całkowicie ułożyć sobie jego dalszą część. Wtedy byśmy dyktowali warunki, a nie grali bramka za bramkę. Generalnie powinniśmy poprawić trochę koncentrację i zachowanie chłodnych głów w ataku.
Górnik ma rodzynka w reprezentacji i chyba pewniaka w kadrze na styczniowy mundial?
- Nie wiem. Trudno samego siebie oceniać. O to trzeba zapytać trenera. Ja zrobię wszystko, żeby pojechać na mistrzostwa świata. O wyjeździe może decydować dyspozycja dnia, jeden dobry mecz, więc poczekajmy, co czas pokaże.
Nie uważa pan, że gra reprezentacji Polski trochę przypominała postawę Górnika z początku sezonu, gdy przegrywaliście w samych końcówkach jednym trafieniem, nie wykorzystując ostatnich akcji?
- No tak, przegraliśmy u siebie z Azotami jedną bramką czy w Lubinie, gdzie chyba na 1,5 minuty przed końcem prowadziliśmy trzema. Takie sytuacje nie powinny się przydarzać, tym bardziej takiej drużynie jak Górnik, tak doświadczonym zawodnikom, jakich mamy w zespole. Nie możemy robić takich błędów, że tracimy piłkę, łapiemy kroki i nie gramy konsekwentnie oraz długo w ataku.
Do końca roku rozegracie 10 meczów, w tym 2 pucharowe...
- No tak. Wracamy do rytmu z początku sezonu, czyli grania co trzy dni w Superlidze i w Lidze Europejskiej. Ten kalendarz do końca roku jest bardzo napięty.
Wytrzymacie?
- Nie mamy wyjścia, musimy wytrzymać. Mamy dobrych zawodników, mocny zespół. Na początku nie funkcjonowaliśmy tak, jak powinniśmy, ale może potrzebowaliśmy trochę czasu, żeby się lepiej zgrać. Z meczu na mecz nasza gra wygląda lepiej. Widać większe zaangażowanie, zrozumienie na boisku i mam nadzieję, że tak już zostanie.
Jakim zespołem jest Kwidzyn? Jakiego starcia spodziewacie się w sobotę?
- Kwidzyn to dobry, ale i nieprzewidywalny zespół, więc myślę, że będzie to ciekawy mecz, mecz walki. Rywale mają dobrych zawodników na środku obrony, którzy trzymają wszystko w ryzach. W ataku natomiast jest Michał Potoczny, dobry środkowy, więc musimy zrobić swoje w obronie.
Wy też macie dobrą obronę i mocne koło, szybkie skrzydła i bardzo silną bramkę. Jednym słowem w Zabrzu dojdzie do konfrontacji zespołów o takich samych atutach.
- Coś w tym jest. Naszym atutem jest też szeroka ławka, więc nie boimy się trudnych starć, czy to w lidze, czy w Lidze Europejskiej. Gramy u siebie, więc 3 punkty muszą zostać w Zabrzu i zostaną!
Rozmawiał Zbigniew Cieńciała
CZY WIESZ, ŻE...
◾ W czasie reprezentacyjnej przerwy „Trójkolorowi” rozegrali dwa sparingi - najpierw w „zamkniętym” meczu pokonali Śląsk Wrocław, a następnie wygrali z przygotowującą się do MŚ Algierią 25:24, zapewniając sobie zwycięstwo w ostatniej sekundzie.
◾ Trzech zawodników Górnika - Jakub Szyszko, Bogdan Czerkaszczenko i Szymon Pluczyk - reprezentowało barwy klubu z Kwidzyna. Dla Pluczyka, który kontrakt w Zabrzu podpisał trzy dni temu, będzie to pierwszy oficjalny mecz w barwach Górnika od 6 lat.
◾ Nie tylko zawodnicy Górnika mają kwidzyński „rodowód”. Ma go również trener Tomasz Strząbała, który pełnił funkcję szkoleniowca MMTS-u w latach 2018-19.
◾ Ostatnie starcia pomiędzy tymi zespołami odbyły się jeszcze w 2023 roku. „Trójkolorowi” zwyciężyli po rzutach karnych 35:33, a w rewanżu wygrali 27:24.
◾ Dla kibiców klub przygotował wiele atrakcji. W przerwie zaprezentują się „Mażoretki Carnall Zabrze”, z uczniowskiego klubu sportowego Quo Vadis. W sprzedaży będą kalendarze na 2025 rok, dostępne w promocyjnej cenie. Nie zabraknie punktu gastronomicznego z zapiekankami, napojami i piwem, a w sklepiku klubowym znajdą się koszulki, szaliki oraz inne gadżety Górnika. Początek sobotniego meczu o 16.00.
