Atakujący ze wsparciem

Słowenia po raz czwarty z rzędu awansowała do półfinału mistrzostw Europy. W wyrównanym ćwierćfinale pokonała Belgię i o finał zmierzy się z reprezentacją Polski.

Na drodze Biało-czerwonych w piątek staną Słoweńcy. Fot. cev.eu

Mecz był pojedynkiem atakujących, Nika Mujanovicia i Ferre Reggersa. Górą był Belg – zdobył 23 punkty – ale nie miał wsparcia w kolegach. Już w pierwszym secie z powodu urazu boisko opuścił Sam Deroo. A to jeden z liderów ekipy z Beneluksu. Zastępujący go Simon Plaskie to przynajmniej na razie nie ta klasa. Słabo wypadł też Seppe Rotty, którego zmienił Basil Dermaux. Słoweńcy mieli bardziej wyrównany skład. Punktował nie tylko Mujanović, ale dobrze zaprezentowali się też Rok Mozić (18 pkt, najskuteczniejszy w Słowenii), Klemen Cebulj i Jan Kozamernik.

(mic)

◼ Belgia – Słowenia 1:3 (22:25, 22:25, 25:20, 13:25)

BELGIA: D’Hulst (2), Deroo (3), Colson (8), Reggers (23), Rotty (3), Coolman (6), Lantsoght (libero) oraz Plaskie (9), Fransen, D’Heer, Dermaux (12), Valkiers, Vandecruys, Fafchamps (1). Trener Emanuele ZANINI.

SŁOWENIA: Planinsić (1), Mozić (18), Kozamernik (11), Mujanović (14), Cebulj (12), Pajenk (9), Kovacić (libero) oraz Najdić, Bracko. Trener Fabio SOLI.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się