Anwil bliżej brązu
Pierwszy mecz o trzecie miejsce dla drużyny z Włocławka, która w rewanż zagra u siebie.
W pierwszym spotkaniu o trzecie miejsce Anwil nieco lepszy od Trefla. Fot. PAP / Adam Warżawa
W dwumeczu pocieszenia zagrały Trefl i Anwil, czyli zespoły, które planowały wystąpić w wielkim finale. Stawką są brązowe medale i występ w europejskich pucharach. We wtorek pierwsze spotkanie odbyło się w Sopocie. Mecz był zacięty. Do przerwy nieco lepsi byli goście (45:42). Przede wszystkim przeważali w tym okresie w grze pod tablicami. Mieli też dwóch zawodników, którzy grali skutecznie w ataku – Luka Petraska i Michała Michalaka.
Przed ostatnią kwartą Anwil miał 8 punktów przewagi, ale czwartą część gospodarze zaczęli od serii 14:1! Okazało się jednak, że to za mało, by wygrać. Drużyna z Włocławka za sprawą Michalaka odrobiła straty i zakończyła spotkanie z trzypunktową przewagą. – My tego meczu nie przegraliśmy. Za nami pierwsza połowa, mamy trzy punkty straty. Musimy grać lepiej jeden na jeden. Ważne, by mieć mniej strat – mówił po spotkaniu Jakub Schenk, rozgrywający Trefla.
Najlepszym strzelcem gości był PJ Pipes (19 punktów), wśród gospodarzy numer jeden to Nicholas Johnson (20 punktów). Rewanż w piątek o 20.30.
◼ Trefl Sopot - Anwil Włocławek 85:88 (25:22, 17:23, 24:29, 19:14)
stan rywalizacji: 1-0 dla Anwilu
SOPOT: Best 12 (2x3), Alleyne 3 (1x3), Johnson 20 (4x3), Groselle 6, Weathers 5 (1x3) - Kennedy 10 (1x3), Witliński 10, Zyskowski 6 (2x3), Schenk 13 (2x3). Trener Żan TABAK.
WŁOCŁAWEK: Funderburk 7 (1x3), Nelson 4, Taylor 3, Petrasek13 (2x3), Michalak 14 (2x3) - Turner 17 (3x3), Pipes 19 (4x3), Sulima 3 (1x3), Williams 8 (1x3). Trener Selcuk ERNAK.
(p)
