Antypropaganda
Nie po raz pierwszy pogoda w Ruce storpedowała rywalizację skoczków. W sobotę została wypaczona, a w niedzielę odwołana.
Zaledwie 18-letni Kacper Tomasiak jest najrówniej skaczącym Polakiem. Fot. PAP/EPA
Po takich konkursach jak w fińskiej Ruce trudno pisać o skokach w pozytywnych słowach. Na pewno nie przysporzyły im nowych zwolenników, bo to była wręcz antypropaganda tej dyscypliny. Nie od dziś wiadomo że o tej porze roku w Ruce pogoda jest bardzo kapryśna i nieraz już zdarzało się, że zawody były przekładane lub odwoływane. O ile w sobotę konkurs udało się przeprowadzić, aczkolwiek zakończono go po pierwszej serii, to już niedzielny został odwołany.
Niespełnione nadzieje
W piątek treningi na Rukatunturi (HS142) zostały przerwane, gdy skoki oddało 25 skoczków. Odwołano też zaplanowane na ten dzień kwalifikacje. W sobotę trening odbył się bez przeszkód, a najlepszy był Japończyk Ryoyu Kobayashi, który skoczył 138 m. Polacy bez błysku, ale przyzwoicie. Kamil Stoch po skoku na 125 m był 21., Paweł Wąsek 26. (126,5 m), Kacper Tomasiak 30. (113,5 m), Piotr Żyła 33. (116 m), Dawid Kubacki 36. (111 m). Najgorzej wypadł Aleksander Zniszczoł, który miał tylko 86,5 m i... zerową notę. Z nadzieją czekaliśmy więc na kwalifikacje i zapowiadany przez trenera Macieja Maciusiaka progres jego zawodników. Doczekaliśmy się zaś... fatalnych występów Kubackiego i Żyły, którzy po skokach 90,5 m i 92,5 m zajęli odpowiednio 55. i 53. miejsce, nie kwalifikując się do konkursu. Najlepiej wypadł Zniszczoł, który tym razem skoczył 126,5 m i zajął 15. miejsce. Tomasiak był 34. (117 m), Wąsek 42. (106 m), a Stoch miał zaledwie 101,5 m i był 48.
Polska klęska
Konkurs był parodią, bo zbyt silny wiatr i zasypujący tory śnieg nieustannie go przerywał. Nie mówiąc już o tym, że skakanie w tych warunkach było loterią. Wśród tych, którzy stracili, byli Polacy. Na 31. pozycji uplasował się Zniszczoł (118,5 m), 36. był Wąsek (116 m), a 37. Stoch (112,5 m) i nie weszli do finałowej rundy. Jedynym, który tego dokonał, był Tomasiak. 18-latek skoczył 129 m, ale otrzymał niską notę za styl i odjęto mu 12,3 pkt za korzystny wiatr. Dało to 18. lokatę, ale i tak można powiedzieć, że uratował „twarz” naszej reprezentacji.
W tych koszmarnych okolicznościach najlepszy był lider klasyfikacji generalnej, Słoweniec Anże Laniszek, który uzyskał 142 m, o 4,6 pkt wyprzedził drugiego, Japończyka Rena Nikaido - 141 m i o 13 pkt swojego rodaka, Domena Prevca - 132,5 m. Drugą serię odwołano.
Rehabilitacji nie było
Po fatalnych wynikach w sobotę trener Maciusiak nie tracił nadziei i liczył, że w niedzielę będzie lepiej. Nic z tego, bo skoczkowie w ogóle na skocznię nie weszli. Odwołano najpierw przedpołudniowe kwalifikacje, potem przesuwano godzinę rozpoczęcia konkursu, ale wiatr nie pozwolił na ich przeprowadzenie. - Prędkość wiatru wynosiła 10 m/s, a limit wynosi 4 m/s. Liczyliśmy na prezent od Świętego Mikołaja, ale okazało się, że za wcześnie na świąteczne podarunki. Postaramy się zorganizować dodatkowy konkurs w Lahti pod koniec sezonu. Już nad tym pracujemy - poinformował dyrektor Pucharu Świata, Sandro Pertile.
W przyszłym tygodniu (3-7 grudnia) konkursy Pucharu Świata kobiet i mężczyzn odbędą się w Wiśle na skoczni im. Adama Małysza.
Wyniki sobotniego konkursu w Ruce:
1. Anże Laniszek (Słowenia) 141,0 pkt (142,0 m),2. Ren Nikaido (Japonia) 136,4 (141,0),
3. Domen Prevc (Słowenia) 128,0 (132,5),
4. Władmir Zografski (Bułgaria) 125,4 (131,0),
5. Valentin Foubert (Francja) 122,7 (132,0) i Ryoyu Kobayashi (Japonia) 122,7 (130,5),
7. Andreas Wellinger (Niemcy) 120,4 (127,5),
8. Niko Kytosaho (Japonia) 119,6 (128,5),
9. Pius Paschke (Niemcy) 119,0 (126,0),
10. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) 118,5 (133,5)... 18. Kacper Tomasiak 111,9 (129,0), 31. Aleksander Zniszczoł 98,5 (118,5), 36. Paweł Wąsek 92,4 (116,0), 37. Kamil Stoch 91,9 (112,5)
Klasyfikacja PŚ (po 5 z 30 zawodów):
1. Laniszek 356 pkt,2. Prevc 270,
3. Kobayashi 266,
4. Daniel Tschofenig (Austria) 248,
5. Stefan Kraft (Austria) 234,
6. Jan Hoerl (Austria) 202,
7. Stephan Embacher (Austria) 189,
8. Philipp Raimund (Niemcy) 174,
9. Ren Nikaido 173,
10. Felix Hoffmann (Niemcy) 164... 16. Kamil Stoch 73 i Kacper Tomasiak 73, 29. Dawid Kubacki 23, 36. Piotr Żyła 14, 41. Paweł Wąsek 7
Puchar Narodów:
1. Austria 1180 pkt,2. Słowenia 893,
3. Japonia 755,
4. Niemcy 587,
5. Norwegia 284,
6. POLSKA 265
(awa)
Tylko punkt...
Dziesiąte miejsce Anny Twardosz i czternasta pozycja Poli Bełtowskiej w piątkowym konkursie na skoczni normalnej w Falun to najlepsze wyniki w karierze obu Polek. Ciekawi byliśmy, czy dobrą dyspozycję potwierdzą w niedzielę na dużej skoczni Lugnet. Jednak już tak dobrze nie było.
Twardosz po skoku na odległość 116 m po pierwszej serii zajmowała 18. miejsce, jednak w drugiej zanotowała najkrótszą odległość w stawce - lądowała na 106 m i ostatecznie z dorobkiem 172,4 pkt zajęła 30. miejsce. Zdobyła więc tylko punkt w klasyfikacji PŚ. Bełtowska nie zdołała w ogóle awansować do drugiej serii. Po skoku na odległość 104 m zdobyła 72,9 pkt i zakończyła zawody na ostatniej lokacie w stawce 40 zawodniczek. Trzecia Polka, Nicole Konderla-Juroszek, skoczyła 100 m w kwalifikacjach i zajmując 55. miejsce nie weszła do konkursu.
Wygrała Nika Prevc, która w zeszłym sezonie wywalczyła drugą Kryształową Kulę z rzędu. Słowenka prowadziła po pierwszym skoku na 125 m. W drugiej próbie zdeklasowała rywalki, oddając najdłuższy tego dnia skok - 132 m, który jest kobiecym rekordem skoczni Lugnet. Z notą 252,3 pkt wyprzedziła o 7,9 pkt Japonkę Nozomi Maruyamę (122,5 m i 129 m) i o 17,9 pkt trzecią Norweżkę Eirin Marię Kvandal (126 m i 125,5 m).
Liderką klasyfikacji generalnej z dorobkiem 380 pkt pozostała Maruyama. Druga Prevc traci do niej 124 pkt. Twardosz zgromadziła 46 pkt i plasuje się na 19. pozycji. Bełtowska ma 18 pkt i jest 29. Na czele Pucharu Narodów pań znajdują się Japonki (958 pkt) przed Norweżkami (646 pkt) i Słowenkami (544 pkt). Polki z dorobkiem 139 punktów zajmują siódme miejsce.
(a)
