Ani grosza dla herosa!

Johannes Klaebo obejść się musi bez finansowych nagród za sześć złotych medali w igrzyskach, bo w Norwegii nie płaci się za nie. Niewiele lepiej jest w innych krajach skandynawskich.

Za trzy miejsca na podium królewskiego biegu na 50 kilometrów - od lewej: srebrny Martin Loewstroem Nyenget, złoty Johannes Klaebo i brązowy Emil Iversen - norweskie władze nie wypłacą medalistom nawet eurocenta. Fot. PAP/EPA

Norweski komitet olimpijski (NOK) nie wypłaca premii finansowych za osiągnięcia w igrzyskach, więc fenomen biegów narciarskich Johannes Klaebo za swoje sześć złotych medali zdobytych we Włoszech nie otrzyma nic poza - tradycyjnymi - tortami i maskotkami.

Podobnie robią komitety olimpijskie w Szwecji i Islandii. Z kolei Finlandia wypłaca 50 tysięcy euro za złoty medal, ale jej reprezentanci nie stanęli w tym roku na najwyższym stopniu podium. Za pozostałe miejsca na podium fińscy sportowcy mogą liczyć na 30 i 20 tys. euro. Z kolei premie w Danii ustalone zostały na, odpowiednio, 14, 10 i 7 tysięcy euro.

Prezes norweskiej konfederacji sportu Tore Oevrebo wyjaśnił, że norwescy medaliści nie otrzymują premii finansowych, ponieważ NOK woli te pieniądze przeznaczyć na rozwój młodych talentów i pomoc dla biedniejszych dyscyplin. Argumentem jest to, że najlepsi sportowcy posiadają lukratywne kontrakty sponsorskie i zarabiają odpowiednio dużo w Pucharze Świata. - Nasi medaliści olimpijscy otrzymują natomiast automatycznie stypendium sportowe w wysokości 15 tysięcy euro rocznie, bez względu na liczbę miejsc na podium - dodał.

Kanał fińskiej telewizji publicznej YLE porównał premie medalowe poszczególnych krajów uczestniczących w igrzyskach i według stacji jedne z najciekawszych wynagrodzeń przygotowała... Polska, która znalazła się na piątym miejscu w rankingu wysokości nagród. – Poza Singapurem i Hongkongiem, to kraj ten dba najlepiej o swoich złotych medalistów i jest to pokaźna gotówka, samochód i mieszkanie, a poza tym - co jest bardzo ważne, sportowa emerytura. To jest naprawdę coś - podkreślono.

Stacja podała za przykład Kacpra Tomasiaka, który za swoje dwa srebrne medale i jeden brązowy tylko w gotówce otrzyma aż 300 tysięcy euro, natomiast „supermistrz” Klaebo - zero. - Tak więc bogate kraje skandynawskie wypadają słabo i wyróżniają się wręcz skąpstwem - dodano.

Według rankingu zaprezentowanego przez stację, Klaebo - gdyby reprezentował Polskę - mógłby liczyć na milion euro. Gdyby posiadał paszport Kazachstanu to nawet 1,3 mln euro, a gdyby reprezentował barwy Estonii - 600 tysięcy euro.

Zbigniew Kuczyński (PAP)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się