Amerykański desant
Miliony dolarów dla polskich nastolatków. Dlaczego młode gwiazdy uciekają do NCAA?
Kacper Kłaczek z Arizony przechodzi do Bydgoszczy. Fot. Facebook Elon Men's Basketball
Polskie diamenty ruszają za ocean
Nic zatem dziwnego, że Jakub Szumert, jeden z największych talentów polskiej koszykówki, wybrany najlepszym młodzieżowcem Orlen Basket ligi, zdecydował właśnie, że przenosi się za Ocean. Będzie studentem Southern Methodist University, koszykarska drużyna to Mustangi. "Witaj w Dallas, Jakub" - napisał na swoim profilu klub z Teksasu.
O wyjeździe do USA mówi się także w przypadku Kuby Piśli. Rozgrywający GTK Gliwice i reprezentacji Polski najpewniej jeszcze w te wakacje wyruszy do jednej z uczelni za Oceanem. Polski skrzydłowy zarobi w SMU Basketball ogromne pieniądze, nieoficjalnie mówi się o sumie 2 milionów dolarów rocznie!
Helena Danielewicz, jedna z najbardziej utalentowanych polskich koszykarek młodego pokolenia, wybrała podobną ścieżkę. 17-latka po znakomitym sezonie w Orlen Basket Lidze oraz debiucie w seniorskiej reprezentacji Polski będzie występowała w barwach uniwersytetu Wake Forest (drużyna Demon Deacons) w Karolinie Północnej. Wake Forest gra w trzeciej najlepszej konferencji w Stanach.
Powroty do kraju
Tego lata obserwujemy też trend odwrotny - duża grupa graczy z amerykańskich uczelni wraca do polskiej ekstraklasy. Doskonałym przykładem tej fali jest Anthony Wrzeszcz. 22-letni obwodowy o podwójnym, polsko-kanadyjskim obywatelstwie, związał się długoletnią umową z WKS Śląskiem Wrocław. Po grze dla Sam Houston State, McMaster i New Mexico State (gdzie notował 7,4 punktu), lider kadry U20 z 2024 roku zamierza pokazać się w Orlen Basket Lidze, ma dać impuls rotacji obwodowej osiemnastokrotnych mistrzów Polski.
Podobną ścieżką idzie Kacper Kłaczek. 24-letni skrzydłowy, wychowanek śląskich klubów (pierwsze koszykarskie kroki stawiał w Żaku Żory i Romusie Katowice), po pięciu latach spędzonych w USA (ostatnio w Elon Phoenix ze średnimi 11.4 punktu i 6 zbiórek) podpisał kontrakt z Enea Abramczyk Astorią Bydgoszcz. "Wierzymy, że doświadczenie zdobyte podczas kilku sezonów spędzonych w amerykańskiej koszykówce akademickiej oraz jego uniwersalność będą dużym atutem naszej drużyny w debiutanckim sezonie po powrocie do Orlen Basket Ligi" - czytamy na stronie beniaminka.
Z kolei podkoszowy Piotr Wińkowski, po trudnym roku w San Diego Toreros, odrzucił oferty z USA, wybierając powrót do PLK. Dla 23-latka priorytetem stał się rozwój sportowy i minuty, których brakowało mu w NCAA.
Ten „amerykański desant” pokazuje zmianę myślenia w PLK. Zamiast głębokich rezerwowych, kluby zyskują zmotywowanych, ukształtowanych atletycznie Polaków gotowych do walki o minuty od zaraz. Na tym trendzie skorzystać może cała liga.
(pp)
