American dream

Jankesi u siebie marzą o sukcesie, ale o spektakularny wynik będzie im bardzo trudno.

22-letni Diego Angel Luna (nr 10) błyszczał podczas ostatniego Złotego Pucharu CONCACAF. Fot. concacaf.com

FINALIŚCI MŚ 

W przeszłości reprezentacja USA potrafiła zaskoczyć rywali i obserwatorów, ale było to dziesiątki lat temu. Amerykanie byli „czarnym koniem" pierwszego turnieju o Puchar Świata w 1930 roku. W grupie wygrali dwa razy po 3:0 z Belgią i Paragwajem.

Mentalność zwycięzców

W ich zespole wystąpiła prawdziwa legia cudzoziemska mająca korzenie w Europie, a konkretnie w Szkocji, jak urodzeni tam Bart McGhee, a także Jim Brown, Alexander Wood czy Jimmy Gallagher. Amerykanie awansowali do czołowej czwórki. 20 lat później sprawili jedną z największych sensacji w finałach MŚ, pokonując w grupie Anglię 1:0. Było to 29 czerwca 1950 roku w brazylijskim Belo Horizonte.

Jak będzie teraz? - Musimy wierzyć, że możemy wygrać wszystkie mecze i być mistrzem świata. Jeśli nie będzie takiej mentalności, to będzie trudno o sukces. Chcemy zawodników, którzy przyjeżdżają pierwszego dnia na obóz treningowy i myślą o wielkich rzeczach. To jedyny sposób, aby stworzyć warunki do osiągnięcia dobrych wyników. To będzie nasze ogromne wyzwanie – podkreśla selekcjoner amerykańskiej kadry, słynny argentyński szkoleniowiec Mauricio Pochettino.

Mentalność to silna strona amerykańskich sportowców. Ich piłkarzom w trakcie wcześniejszych 11 startów w MŚ udawało się wyjść z grupy. W tym wieku 4-krotnie na 5 prób, ale ich przygoda z mundialem kończyła się z reguły na 1/8 finału. Tylko na azjatyckim mundialu w 2002 było lepiej.

Wstydliwe porażki

W kadrze jest kilku doświadczonych, dobrych i ogranych graczy, jak Christian Pulisic czy też Weston McKennie, Tyler Adams albo Timothy Weah, których  kojarzymy z poprzednich MŚ w Katarze. O wielki wynik, o spełnienie amerykańskiego snu łatwo nie będzie. Pod okiem Pochettino reprezentacja gra w kratkę. Z jednej strony zajęła 2. miejsce w Gold Cup CONCACAF, ale z drugiej zaliczała wpadki, jak choćby cztery kolejne przegrane (i to u siebie!) w pierwszym półroczu 2025 roku - kolejno z Panamą 0:1, Kanadą i Turcją po 1:2 oraz ze Szwajcarią w Nashville w czerwcu 0:4. – Nie mam zamiaru wymawiać się krótkim czasem pracy z reprezentacją. Na czerwiec 2026 będziemy gotowi w 100 procentach! – zapowiada Pochettino.

Michał Zichlarz  

31 DNI zostało do losowania finałów  mistrzostw świata

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się