Ambicja to za mało

Klub partnerski... płockich mistrzów Polski wygrał wysoko w 3MK Arena Ostrów, ale miejscowi kibice nie byli zawiedzeni, widząc na żywo tyle gwiazd światowego formatu.

Biało-czerwoni zebrali wczoraj mnóstwo materiału do nauki od francuskich mistrzów. Fot. PAP / Tomasz Wojtasik

LIGA EUROPEJSKA

Po historycznym zwycięstwie w debiucie w europejskich pucharach ze szwajcarskim BSV Bern (32:28) i ambitnym meczu przeciwko czterokrotnemu zwycięzcy Ligi Mistrzów THW Kiel (21:34), Rebud KPR Ostrovia rozegrała w Dniu Niepodległości trzeci mecz w fazie grupowej EHF European League.

Tym razem w 3mk Arenie Ostrów gościł Montpellier HB, jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Europie. Wielokrotnego mistrza Francji, dwukrotnego triumfatora Ligi Mistrzów, naszpikowanego gwiazdami światowej piłki ręcznej, 

- Przed naszym zespołem kolejne ogromne wyzwanie. To kolejny etap naszej europejskiej przygody – cieszyli się gospodarze na spotkanie z francuskim gigantem, jednym z głównych faworytów - obok wspomnianego Kiel - całych rozgrywek. Zabawa trwała zaledwie 7 minut, bo Francuzi rzucili pięć bramek z rzędu i już nie musieli forsować tempa, jakby grali w finale rozgrywek. Trzeba jednak oddać Biało-czerwonym, nomen omen grającym w naszych narodowych barwach i wspierani żywiołowym dopingiem, że walczyli niezwykle ambitnie i na przerwę schodzili ze stosunkowo niewielką stratą. Zaraz po przerwie ostrowianie dorzucili jeszcze dwa gole i tego już było dość Niebiesko-białym, którzy co jakiś czas, rzucając bramki seriami, uciekali coraz bardziej trzeciej sile poprzedniego sezonu Orlen Superligi. Prawdziwy dramat rzutujący na wynik nastąpił między 44 a 52 minutą, który to fragment meczu gospodarze przegrali aż 0:8!

Cudu więc nie było, bo i być nie mogło. Klub partnerski... płockich mistrzów Polski wygrał wysoko, ale kibice z Ostrowa nie byli zawiedzeni, widząc na żywo tyle gwiazd światowego formatu.

Zbigniew Cieńciała

◼  Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. - Montpellier HB 25:38 (11:16)

OSTRÓW WLKP.: Zimny, Ligarzewski – Klopsteg 1, Burzak 7, Adamski 3/3, Kamyszek 1, Smolikow 3, Urbaniak 5, Frankowski 2, Gawaszeliszwilli, Marciniak, Szpera, Chojnacki 2, Krok 1, Gajek. Kary: 12 min. Trener Kim RASMUSSEN.

MONTPELLIER: Bolzinger 1, Godard-Capteville – Villeminot 4, Moraes Ferreira 1, Thurin 4, Casado Marcelo 6, Lenne 2, Richert 3, Guigon, Monte dos Santos 7, Calle, Porte 4, Balaguer 4, Becker, Plantin, Prat 2. Kary: 4 min. Trener Eric MATHE.

Sędziowały: Tatiana Prastalo i Vesna Balvan (Bośnia i Hercegowina). Widzów 2500.

Przebieg meczu: 0:2 (2.), 2:3 (4.), 4:5 (7.), 4:10 (16.), 6:10 (17.), 7:13 (20.), 9:13 (25.), 10:15 (28.), 11:16 (30.), 13:16 (32.), 14:19 (36.), 15:19 (37.), 15:23 (40.), 16:26 (41.), 18:26 (44.), 18:34 (52.), 20:34 (55.), 25:38 (60.).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się