Almeida pisze do kibiców

Tłumy w Trójmieście, emocje w stolicy. Działo się na parkietach ekstraklasy!

Śląsk wygrał szlagier w Warszawie, a Jakub Nizioł był jednym z bohaterów meczu. Fot. Facebook WKS Śląsk Wrocław - koszykówka

LIGOWE REMANENTY

◼ Wydarzeniem kolejki była niecodzienna frekwencja na meczu w Sopocie. W Ergo Arenie podczas tzw. Meczu Kaszubskiego pojawiło się aż 9653 widzów! Trybuny wypełniły się tysiącami uczniów uczących się języka kaszubskiego, którzy przyjechali na finał konkursu plastycznego „Aktywne Kaszuby”. Wydarzenie to od lat pozostaje doskonałą okazją do pielęgnowania i promocji regionalnych tradycji.

Na poprzednim Meczu Kaszubskim w Ergo Arenie rywalizację na żywo obserwowało 8420 kibiców. - Staramy się oprócz tej akcji szkolnej zachęcać też innych mieszkańców Kaszub, Trójmiasta, aby przyjechali raz do roku na to wyjątkowe wydarzenie. Mamy nadzieję, że po raz kolejny rekord zostanie pobity. My na Kaszubach lubimy rekord bić - mówili przed spotkaniem organizatorzy.

Niewiele zabrakło do pobicia rekordu wszech czasów ekstraklasy, który ustanowiono podczas sopockich Derbów Trójmiasta z 2012 roku (10152 widzów).

◼ W Krośnie grały dwa ostatnie zespoły w tabeli. Gdyby GTK Gliwice wygrało, wtedy pogrzebałoby ostatecznie nadzieje Miasta Szkła na utrzymanie. Ale wygrali gospodarze. - Gdybym był trenerem tej drużyny od początku sezonu, dzisiejszej nocy podałbym się do dymisji - emocjonalnie powiedział po meczu trener ekipy z Gliwic Nebojsa Vidić. - Nie mam wyjaśnienia dla poziomu braku zdolności do przyswajania informacji, realizowania planu meczowego i twardej gry w koszykówkę przez moich graczy - dodał rozżalony szkoleniowiec.

Kuriozalnie zachował się w ostatniej akcji Ivan Almeida. Gości ratował tylko rzut za trzy punkty, który doprowadziłby do ewentualnej dogrywki. Tymczasem Almeida zaatakował kosz i zdobył dwa oczka, które nic nie zmieniały. Po meczu zawodnik przeprosił zespół i kibiców. „Już przeprosiłem drużynę za moją ostatnią akcję. Zdecydowanie powinienem był szukać rzutu za trzy punkty. Niestety, wszedłem zbyt głęboko w "pomalowane" i nie widziałem drogi do oddania piłki na obwód” – napisał w mediach społecznościowych koszykarz. „El Condor” skierował swoje przeprosiny nie tylko do kolegów z parkietu i sztabu, ale przede wszystkim do kibiców i całej organizacji, zapowiadając wyciągnięcie wniosków z tej bolesnej lekcji.

◼ Niesamowite widowisko obejrzeli kibice w hali na Bemowie. W rolach głównych wystąpiły dwa czołowe nasze zespoły, Legia i Śląsk. Mecz po dogrywce wygrała drużyna z Wrocławia. Padło ponad dwieście punktów! - Bardzo trudno się gra w tej hali przeciwko takiemu rywalowi jak Legia. Nam bardzo pomógł start w Pucharze Europy, nabraliśmy tam doświadczenia, wiemy jak wykorzystywać umiejętności, które tam zdobyliśmy. Podoba mi się fizyczność mojej drużyny, przejście z defensywy do ofensywy. To też zasługa doświadczenia zdobytego w EuroCup - mówił na konferencji trener Ainars Bagatskis. Szkoleniowiec zdradził, że kontuzjowany Kadre Gray wróci do zespołu w kwietniu.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się