Ależ słodka ta Kawa!

Tenisistka rodem z Krynicy-Zdroju sensacyjnie wyeliminowała w Ningbo Belindę Bencic i o półfinał imprezy WTA 500 zagra w piątek z liderką rankingu Jeleną Rybakiną!

Katarzyna Kawa najlepsze wyniki osiąga w tenisowym wieku dojrzałym. Fot. Paweł Jaskółka / Press Focus

TENIS

Iga Świątek, 9. na świecie, się wycofała? Tak – z powodu kontuzji lewego uda była światowa „jedynka” zakończyła sezon.

Maja Chwalińska, 11. w rankingu WTA, zrezygnowała? Tak – sensacyjna triumfatorka z Wuhan była zbyt wyczerpana fizycznie oraz emocjonalnie i zbiera siły przed przyszłotygodniowym turniejem w Tokio.

Nic to! W chińskim Ningbo błyszczy właśnie inna polska tenisistka, na której wielu już położyło krzyżyk – Katarzyna Kawa.

Pierwszy sukces z top 30

U progu 34. wiosny (urodziny 17 listopada) tenisistka z Krynicy-Zdroju, która w turnieju na kortach twardych BNB Ningbo Open (z pulą nagród 1,2 mln dolarów) przebrnęła przez eliminacje, odniosła pierwsze w karierze zwycięstwo nad rywalką z czołowej 30 rankingu WTA. W drugiej rundzie Polka sprawiła niespodziankę, pokonując rozstawioną z numerem piątym Szwajcarkę Belindę Bencic (14. WTA) 7:5, 6:2.

Zajmująca 128. miejsce w światowym rankingu Polka na odniesienie życiowego sukcesu potrzebowała godziny i trzech kwadransów. Pierwszy set był wojną nerwów, choć zaczął się znakomicie, od prowadzenia Kawy 3:0. Potem jednak o pięć lat młodsza rywalka się otrząsnęła. Przy stanie 5:4 Polka nie wykorzystała serwisu, by zamknąć seta, ale przy stanie 5:5 obroniła break pointa, a w długim kolejnym gemie wykorzystała piątą piłkę setową przy podaniu Bencic.

W drugiej partii Kawa wygrała wszystkie swoje podania. Finałowy gem znów zapisała na swoje konto po podaniu mistrzyni olimpijskiej z Tokio (2021). Imponowała efektownymi zagraniami, w całym meczu zanotowała aż 31 uderzeń wygrywających, choć popełniła też 29 niewymuszonych błędów, w tym aż 9 podwójnych serwisowych.

– Myślę, że kluczowe było to, że nie zabrakło mi odwagi. W ważnych momentach potrafiłam zagrać naprawdę dobrze i dzięki temu doprowadziłam ten mecz do zwycięskiego końca – cieszyła się w rozmowie na korcie polska tenisistka.

„Setka” coraz bliżej

Kawa po raz pierwszy w karierze awansowała do ćwierćfinału turnieju głównego cyklu na kortach twardych. To także jej pierwszy ćwierćfinał imprezy rangi WTA 500 lub wyższej. W rankingu live już zapewniła sobie najwyższe w karierze 106. miejsce – do tej pory jej rekordowym osiągnięciem była 112. pozycja – sześć lat temu. Top 100 coraz bliżej w zasięgu Polki, co może oznaczać kwalifikację do styczniowego Australian Open bez konieczności gry w kwalifikacjach.

W Ningbo przed Kasią poprzeczka idzie już maksymalnie wysoko – jej przeciwniczką w ćwierćfinale, znów po raz pierwszy w karierze, będzie światowa „jedynka” Jelena Rybakina. Reprezentantka Kazachstanu awansowała do najlepszej ósemki po tym, jak Rosjanka Polina Kudiermietowa (105.) skreczowała po 30 minutach przy stanie 5:0 dla liderki rankingu. Rybakina w Ningbo broni tytułu zdobytego przed rokiem – wówczas w finale pokonała Rosjankę Jekaterinę Aleksandrową.

– Tak naprawdę to nie mam żadnych oczekiwań, bo już odniosłam tu największe zwycięstwo w całej karierze. Jestem nieprawdopodobnie podekscytowana turniejem i następnym spotkaniem i mam nadzieję, że dalej pójdzie mi dobrze – mówiła na korcie Kawa, nie znając jeszcze swojej ćwierćfinałowej rywalki.

Outsiderka w elicie

Piątkowy pojedynek o półfinał rozpocznie się nie przed godziną 13.00 czasu polskiego. W innych ćwierćfinałach zagrają Aleksandrowa (33. WTA) z Kanadyjką Leylah Fernandez (30.), Czeszki Sara Bejlek (32.) z Marie Bouzkovą (26.) oraz Amerykanka Iva Jovic (12.) z Rosjanką Dianą Shnaider (13.); jak widać, Polka jest w tym elitarnym gronie outsiderką, w starciu z Rybakiną nikt nie daje jej szans, ale tenis dlatego jest tak fascynujący, bo jest nieprzewidywalny, a Polki w Ningbo nie można lekceważyć...

(ToM)

DWA FINAŁY

Katarzyna Kawa dwukrotnie występowała w finałach turniejów WTA (rangi 250) – w 2019 roku w Jurmale (Łotwa) i w 2025 roku w Bogocie. W tym roku zdobyła natomiast pierwsze dwa tytuły w imprezach rangi WTA 125 – w Modenie i w chińskim Huzhou.
Polka ma na koncie również pięć deblowych triumfów w turniejach WTA 125. W grze podwójnej najwyżej w karierze zajmowała 64. miejsce w rankingu. Do kwalifikacji turnieju WTA po raz pierwszy przystąpiła w 2010 roku w Warszawie, mając zaledwie 17 lat.

Kawa jest silnym punktem polskiej drużyny w rozgrywkach Billie Jean King Cup – w środę została powołana na mecz ze Szwedkami (20–21 listopada we Włocławku).


Linette odpadła w Japonii

To, co udało się Kawie w Ningbo, nie powiodło się o rok starszej Magdzie Linette w Osace, w turnieju rangi WTA 250 (w puli nagród 283 tys. dolarów) – Poznanianka (77. WTA) przegrała z niżej notowaną Czeszką Kateriną Siniakovą (86.) 4:6, 1:6 w drugiej rundzie. 1 października Czeszka także wygrała z Linette w dwóch setach w 1. rundzie zawodów WTA 1000 w Pekinie.

Czwartkowy pojedynek trwał godzinę i 23 minuty. Pierwszy set był wyrównany do stanu 3:3, a obie tenisistki zaliczyły po break poincie. Kolejny gem padł łupem Czeszki (WTA 86.), co przesądziło o jej sukcesie w partii otwarcia. W drugim gra Polki załamała się totalnie – przegrywała już 0:5. Jedyny punkt wygrała po serwisie rywalki, ale za chwilę po raz czwarty w tej partii przegrała swoje podanie i po drugiej piłce meczowej całe spotkanie. Siniakova wyszła na prowadzenie 4:3 w bezpośrednim bilansie potyczek z Linette, w tym wygrała cztery ostatnie mecze.

Polka w pierwszej rundzie pokonała Amerykankę Claire Liu (95.) 6:4, 6:3, dzięki czemu zakończyła serię pięciu imprez, z którymi pożegnała się po pierwszym występie.


Pieczonka bez półfinału

Filip Pieczonka i Aleksander Donski odpadli w ćwierćfinale debla halowego turnieju ATP 250 na kortach twardych w Ałmatach (1,07 mln dolarów w puli nagród). Polak i Bułgar przegrali po dwóch tie-breakach 6:7 (6-8), 6:7 (2-7) z rozstawionymi z „czwórką” Yukim Bhambrim z Indii i Amerykaninem Ryanem Seggermanem. W 1. rundzie Pieczonka i Donski wygrali z Francuzami Arthurem Reymondem i Luką Sanchezem 6:2, 6:1; w ostatnich tygodniach osiągnęli finał challengera w Porto oraz ćwierćfinał w Saint-Tropez.

(t)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się