Akcja zbrojeniowa
Łukasz Piszczek już sprowadził ośmiu piłkarzy, chociaż formalnie zimowe okienko transferowe dla najwyższych klas rozgrywkowych w Polsce zostanie otwarte 26 stycznia.
Gest Łukasza Piszczka zdaje się sugerować zadowolenie z dotychczasowych transferów. Fot. Łukasz Sobala / Press Focus
GKS TYCHY
Nieformalna akcja zbrojeniowa na rundę wiosenną w szatniach i działaczowskich gabinetach rozpoczęła się już jednak miesiąc temu. Na zapleczu ekstraklasy liderem w sprowadzaniu nowych piłkarzy jest GKS Tychy, który 5 stycznia badaniami motorycznymi rozpoczął tegoroczne treningi. Łukasz Piszczek wybiera, a działacze finalizują umowy jedna po drugiej. Już 11 grudnia umową obowiązującą do 30 czerwca 2027 związał się z trójkolorowymi 30-letni Igor Łasicki. Dzień później, ale za to na rok dłużej, przyszedł do Tychów jego rówieśnik, Paweł Łysiak. Po krajowych zakupach przyszedł czas na posiłki zagraniczne, a numerem jeden na tej liście okazał się pozyskany 15 grudnia 27-letni Hiszpan Dani Sandoval, który podpisał kontrakt do 30 czerwca 2027.
Tuż przed i tuż po świętach
Krótko przed Świętami Bożego Narodzenia do tyskiego klubu dołączyli Bartłomiej Barański – 19-latek wypożyczony 22 grudnia na pół roku z Lecha Poznań oraz Piotr Krawczyk – 31-latek z kontraktem do 30 czerwca 2027. Po chwilowym zastoju, a raczej przerwie na złapanie oddechu, już w styczniu pojawiła się trójka – nie mylić z „Trzema Królami”. 5 stycznia ogłoszono, że do 30 czerwca 2028 bramkarzem GKS-u Tychy będzie 22-letni Jakub Mądrzyk. Następnego dnia kontrakt z taką samą datą ważności podpisał 26-letni Portugalczyk Luis Silva i wreszcie we wtorek z LKS-u Goczałkowice został wypożyczony do końca rundy wiosennej 27-letni Jacek Wuwer.
Kapitan pozbawiony opaski
Wspomniany Mądrzyk pojawi się w miejscu, które opuścił młodzieżowiec, reprezentant Niemiec U-20 Leon-Oumar Wechsel, wypożyczony do SSV Jahn Regensburg (jeden z dwóch - obok napastnika Yannick Woudstry - dotychczasowy „ubytek” z jesiennej kadry GKS Tychy). Mądrzyk był podstawowym bramkarzem Stali Mielec w sezonie 2024/25, gdy mielczanie spadali z ekstraklasy. Ostatnie pół roku spędził w Rakowie, ale nie zagrał w pierwszym zespole częstochowian.
Obrońcami są doświadczeni Łasicki i Luis Silva. Ten pierwszy ma w swoim CV debiut w Serie A w barwach SSC Napoli, 64 występy w ekstraklasie w Wiśle Płock i Pogoni oraz Puchar Polski zdobyty z Wisłą Kraków, w której grał ostatnie 3,5 roku. Był nawet jej kapitanem, ale jesienią stracił zarówno opaskę, jak i miejsce w składzie. Natomiast Portugalczyk – mistrz Europy juniorów U-17 z 2016 – na polskich boiskach dał się poznać jako stoper Widzewa, w którym grał w dwóch poprzednich sezonach. Po odejściu z Łodzi zacumował na Cyprze, ale w Anarthosisie Famagusta rzadko korzystano z jego usług.
Życzenia dla Krawczyka
Najliczniejszą i najbardziej zróżnicowaną grupą wśród nowych twarzy w GKS-ie Tychy są pomocnicy. Młodzieżowiec Barański, grający jesienią w Lechu (ale głównie w rezerwach w Betclic 3. Lidze), oraz także III-ligowiec Jacek Wuwer to przedstawiciele dwóch piłkarskich światów. To samo można powiedzieć o Pawle Łysiaku i Sandovalu, choć obaj grali jesienią w Wieczystej. Polak w 18 występach strzelił 5 goli, Hiszpan w 7 epizodach nie trafił ani razu.
Strzeleckich popisów tyscy kibice oczekują jednak od Krawczyka. Po 5 latach w Górniku, dla którego w 114 meczach w ekstraklasie strzelił 15 goli, przeszedł do Wisły Płock, z którą w poprzednim sezonie wywalczył awans do elity. Jesienią jednak tylko na początku był zawodnikiem pierwszej drużyny płocczan, a od 27 sierpnia grał w III-ligowych rezerwach i w 13 meczach strzelił 8 goli. I takiej skuteczności życzą mu fani GKS-u Tychy. A kolejne transfery - w drodze.
Jerzy Dusik
