Absurdy i wstyd

Natalia Bukowiecka powalczy w sobotę o medal na 400 metrów, ale na ostateczne wyniki poczeka do… drugiego biegu.

Piątkowy półfinał Natalia Bukowiecka kończyła szczęśliwa. Oby tak do końca. Fot. PAP/Radek Pietruszka

W piątek nasza faworytka najpierw wygrała serię eliminacyjną w czasie 51,60, a następnie swoją serię półfinałową - 51,41. Ale był to dopiero czwarty czas dnia. W jej ocenie, aby zdobyć złoto, potrzebny będzie bieg w okolicach 50,50. - Tak, to byłby nowy rekord Polski, lepszy od mojego obecnego (50,83 - przyp. red.). Chciałabym, aby tak właśnie się stało - stwierdziła medalistka olimpijska z Paryża (2024) w biegu na 400 m.

Finał - po raz pierwszy w historii - rozgrywany będzie w dwóch sekcjach. W pierwszym z nich Polka ruszy z piątego toru, przed sobą będzie miała Holenderkę Lieke Klaver. Dopiero około 8 minut później - po drugim biegu, z udziałem najszybszych w półfinałach Norweżki Henriette Jaeger (50,95) i Czeszki Lurdes Glorii Manuel (50,96) - będzie wiadomo, czy Bukowiecka zdobędzie medal. Pomysł zakładał wyrównanie szans i wyeliminowanie skrajnych torów jako niekorzystnych, ale jest powszechnie krytykowany przez zawodników i trenerów. - Mnie się to w ogóle nie podoba. Mogę wygrać swój bieg, a zostać bez medalu. Nie będę nawet wiedziała, czy się cieszyć - stwierdziła Bukowiecka.

Do niedzielnego finału na 1500 m pewnie awansowała Klaudia Kazimierska - Polka finiszowała druga w swojej serii - w wolnym biegu (4.11,33). Trenująca w USA Kazimierska w tym roku poprawiła dwa halowe rekordy kraju - na 1500 m i 1 milę. Zapowiada walkę o medal w gronie dziewięciu finalistek. Odpadł na 1500 m Kamil Herzyk, dopiero dziewiąty w serii (3.44,31).

W komplecie na razie do półfinałów na 800 m awansował duet panów. Polacy zajmowali drugie miejsca w swoich seriach: najpierw Filip Ostrowski uzyskał 1.46,61, a kilka chwil później Maciej Wyderka pobiegł 1.46,15. - Dałem się zamknąć Kenijczykowi, ale to dobry bieg na przetarcie, mam nadzieję, że przede mną jeszcze dwa – powiedział Wyderka, rekordzista Polski (1.44,07).

Wśród pań na 800 m Anna Wielgosz nie uniknęła przepychanki, na ostatnie okrążenie wbiegała jako trzecia, ale na finiszu niesiona dopingiem kibiców wywalczyła drugą lokatę i półfinał (2.00,13). Odpadła Julia Jaguścik (2.05,40).

Półfinały 60 m były szczytem Polaków - Oliwer Wdowik uzyskał 12. czas - 6,58, a Dominik Kopeć - 14. (6,60). - Jest mi wstyd. Zostałem w blokach, nie wiem co się stało. Nie taki był plan - przyznał Wdowik, który w lutym uzyskał 6,54. W ośmioosobowym finale najszybciej pobiegł 21-letni Amerykanin Jordan Anthony, który w piątek dwukrotnie bił rekordy życiowe, a złoto okrasił najlepszym wynikiem sezonu 6,41. O srebrze i brązie decydowała jedna tysięczna sekundy. Ustępujący mistrz Brytyjczyk Jeremiah Azu dopiero czwarty (6,46).

(ToM)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się