A to dopiero początek

Na razie Lamine Yamal zaliczył spędził na mundialowych boiskach nieco ponad godzinę. W kolejnych spotkaniach będzie jeszcze lepszy.

W Hiszpanii najmłodszy, ale i najlepszy! Fot. PAP/EPA

HISZPANIA

Lamine Yamal to złote dziecko hiszpańskiego futbolu. Już teraz możemy powiedzieć, że jego fantastyczny występ podczas Euro 2024 nie był jednorazowy i przypadkowy. To piłkarz znakomity, o niebanalnych umiejętnościach i choć w lipcu skończy 19 lat, jest jednym z najważniejszych elementów reprezentacji La Furia Roja, a także Barcelony. W poprzednim sezonie w Primera Division zdobył 24 gole i zaliczył 17 asyst. To liczby, które mówią same za siebie. Dlatego też selekcjoner Luis de la Fuente musiał mocno ubolewać nad tym, że pod koniec rozgrywek skrzydłowy doznał kontuzji. Przez to nie był gotowy na mecz z Republiką Zielonego Przylądka, w którym Hiszpanii brakowało przebłysku i tylko zremisowała 0:0. Opiekun kadry wystawił nastolatka od pierwszej minuty w starciu z Arabią Saudyjską, a ten błyskawicznie udowodnił, jak wiele Iberyjczycy stracili w pierwszym meczu mistrzostw. Z Yamalem w składzie Hiszpania była nieprzewidywalna i szaleńczo skuteczna. Piłkarz Dumy Katalonii zdobył pierwszego w karierze gola na mundialu, już w 10 minucie rywalizacji. Dał drużynie, która wygrała 4:0, sygnał do ataku.

Gotowy na pełny mecz

Klasę Yamala docenił trener rywali Giorgios Donis. – Tacy zawodnicy jak Yamal, którzy mają umiejętności gry jeden na jeden, robią ogromną różnice. Często wygrywa pojedynki, a wraz z kolejnymi treningami po kontuzji będzie jeszcze bardziej efektywny – powiedział selekcjoner Arabii Saudyjskiej. W starciu z ekipą z Bliskiego Wschodu Yamal otrzymał od trenera 45 minut, bo sztab szkoleniowy Hiszpanów dba o to, aby 18-latek nie nabawił się kolejnej kontuzji. Z dnia na dzień stan zawodnika jest jednak coraz lepszy. – Od teraz będzie mógł rozgrywać pełne mecze! Jest w perfekcyjnej formie. W sumie dobrze, że ściągnęliśmy go z boiska po pierwszej połowie, bo pozostawiliśmy w nim głód na kolejne mecze – stwierdził selekcjoner Hiszpanii. – Taki był plan, abym zagrał przez połowę meczu i odpoczął. Jednak przede wszystkim chodziło o to, żeby pomóc zespołowi. Pierwszy mecz z Republiką Zielonego Przylądka był słaby, ale teraz jesteśmy gotowi na więcej – przekazał Lamine Yamal w rozmowie z telewizją DAZN. On sam też jest gotowy na polepszanie dorobku bramkowego podczas mistrzostw świata. – Zawsze marzyłem o grze na mundialu, a zdobycie bramki na turnieju w pierwszym meczu, w którym zagrałem od pierwszej minuty, brzmi jak sen – dodał 18-letni gwiazdor.

Tajemniczy problem

Poza Yamalem bardzo ważną rolę w spotkaniu z Arabią Saudyjską odegrał Mikel Oyarzabal. Napastnik w pierwszej kolejce nie dotknął piłki przez pierwsze 30 minut jako pierwszy uczestnik mundialu od ponad 60 lat. Teraz chciał udowodnić, że chce ścigać się po koronę króla strzelców. Ustrzelił dublet, a był bardzo bliski hat tricka. – Zmagał się z małym problemem, a nie możemy o wszystkim mówić – stwierdził po meczu z Saudyjczykami Luis de la Fuente. Teraz po problemie śladu nie widać i w ostatnim grupowym meczu z Urugwajem defensorzy rywala będą musieli mieć się na baczności. Upilnowanie w jednym czasie Yamala i Oyarzabala graniczy z cudem!

Kacper Janoszka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się