7. Motor Lublin

Plus i minus sezonu

STRZELCY (48)

16 – Mraz
6 – Ceglarz
4 – N’Diaye
3 – Król
2 – Rudol, Simon, Stolarski, van Hoeven, Wolski
1 – Augustin, Bartos, Caliskander, Ede, Łabojko, Najemski, Scalet, Wełniak


PLUS

Najlepszy wynik w historii

Rok temu nie spodziewałby się tego nikt – Motor po 32 latach wrócił do ekstraklasy i od razu, jako beniaminek, zajął najlepsze w historii klubu siódme miejsce! Mateusz Stolarski spokojnie budował drużynę i w efekcie, również nieoczekiwanie, została na finiszu… najlepszym beniaminkiem. Paweł Golański aktywnie działał na rynku transferowym i były tego efekty. Latem do klubu dołączyli Marek Bartos, Ivan Brkić, Krzysztof Kubica, Kaan Caliskaner, Michał Kaput, Christopher Simon, Sergi Samper, Bradly van Hoeven i Miłosz Lewandowski. Zimą drużynę wzmocnili: Bright Ede, Gasper Tratnik, Franciszek Lewandowski, Herve Matthys, Jakub Łabojko oraz Antonio Sefer. Niektóre te transfery dały więcej, inne mniej, jednak efekt z pewnością zadowolił całą Lubelszczyznę. Jedno jest pewne: na mecz z Motorem przeciwnik nigdy nie mógł wyjść pewny swego. Teraz jednak najtrudniejsze przed już nie-beniaminkiem – drugi sezon w ekstraklasie po awansie. Jest jednak duża nadzieja, że Motor sobie poradzi.


MINUS

Ujemny bilans bramkowy

Jeśli trzeba by się na siłę przyczepić do beniaminka, to można skrytykować ujemny bilans bramkowy. Motor był przecież jedynym zespołem w czołowej dziesiątce właśnie z golami na minusie – na mecie okazało się, że stracił aż 11 bramek więcej niż strzelił! Powodem było kilka bolesnych porażek trzema, a nawet czterema bramkami. Największe baty spuścili Motorowi u siebie Cracovia (6:2) i Górnik (4:0). Na własnym stadionie też zdarzyła się klęska (1:4 z Piastem). Z drugiej strony – czy nie lepiej przegrać raz 0:4 niż cztery razy 0:1? Motor bardzo wysokich zwycięstw nie potrzebował, żeby zaznaczyć swą obecność w lidze: ledwie raz wygrał różnicą trzech bramek – ze Stalą Mielec u siebie.

(pacz)