350 tysięcy euro pensji

Wszystko na sprzedaż? Tak to wygląda, bo na miesiąc przed startem ligi i eliminacji europejskich pucharów pod Jasną Górą nie mówi się o wzmocnieniach, ale o pożegnaniach.

Portugalczyk Rocha nie wyskoczył wiosną na poziom oczekiwany przez Medaliki. Fot. Grzegorz Misiak / Press Focus

RAKÓW CZĘSTOCHOWA 

Wicemistrzowie Polski już 24 lipca rozpoczną walkę w eliminacjach Ligi Konferencji, a kilka dni wcześniej zainaugurują rozgrywki ligowe na Nowej Bukowej w Katowicach. Tymczasem wciąż niewiele wiemy o wzmocnieniach. Nawet biorąc pod uwagę, że piłkarze są wciąż na urlopach, do zajęć wracają za dziewięć dni, to jest to dość zaskakująca sytuacja.

Czystka w kadrze

Zdecydowanie więcej wiemy na temat porządków w kadrze, które klub rozpoczął natychmiast po zakończeniu sezonu. W pierwszej kolejności czystka dotknęła Bena Ledermana (Maccabi Tel Awiw), Mateja Rodina, Milana Rundicia oraz Duszana Kuciaka. Potem klub oficjalnie poinformował, że nie dogadał się z węgierskim Ferencvarosi FC w kwestii wykupienia Petera Baratha. To dość zaskakująca informacja, ponieważ węgierski pomocnik, mogący także grać w obronie, w końcówce sezonu dostawał szanse występów od trenera Marka Papszuna. Szkoleniowiec mówił, że chce, by został w klubie i widzi dla niego miejsce nawet w podstawowej jedenastce w nowym sezonie. Podobno jednak zbyt wygórowane oczekiwania finansowe drugiej strony były nie do przeskoczenia, więc 23-letni reprezentant Węgier wrócił już do ojczyzny.

Na TransferRoom znajdziemy także ogłoszenia dotyczące Srdjana Plavsicia oraz Lazarosa Lamprou. Serbski wahadłowy, który leczył kontuzję, został wystawiony na sprzedaż za sto tysięcy euro. Z kolei Grek, który trafił do Polski latem 2024 roku, nie sprawdził się pod Jasną Górą, dlatego też jesień spędził na wypożyczeniu w greckim Volos, gdzie zanotował kilka naprawdę udanych występów. Wydawało się więc, że dostanie drugą szansę od trenera Papszuna, ale ten jednak najprawdopodobniej zrezygnuje z jego usług. Ofensywny pomocnik jest dostępny dla zainteresowanych klubów za 250 tysięcy euro plus dziesięć procent z kolejnej sprzedaży.

Półtora miliona za Rochę

Pora na deser pożegnań z klubem z Częstochowy. W tym profilu pojawiają się sensacyjnie dwa nazwiska napastników. Gdy zimą Leonardo Rocha przechodził z Radomiaka do Rakowa za 700 tysięcy euro jako najskuteczniejszy zawodnik i prawdziwa gwiazda Zielonych, to zastanawiano się, jak dwumetrowy Portugalczyk, niezbyt szybki i przebojowy, wpasuje się do profilu wybieganych Medalików. Trener Papszun tłumaczył jednak z przekonaniem, że takiej właśnie „9” potrzebuje – królującej w szesnastce, świetnie grającej głową, wykańczającej akcje po stałych fragmentach, będącej znakomitym uzupełnieniem w ataku dla pozostałych ofensywnych graczy o innych parametrach. Stanęło na tym, że Rocha zaliczył 14 meczów, ani razu od pierwszej minuty, w sumie spędził na boisku jedynie 202 minuty i strzelił tylko jedną bramkę, nomen omen w 28. kolejce z Radomiakiem (2:1). Dorzucił do tego jeszcze dwie asysty w starciach z Piastem Gliwice i Zagłębiem Lubin. Z początkowej euforii niewiele zostało, wydatek się nie zwrócił, więc – jak ustalił portal weszlo.com – Rocha został wystawiony na sprzedaż za pośrednictwem TransferRoom. Wicemistrzowie Polski oczekują za niego półtora miliona euro oraz dziesięć procent z następnej sprzedaży.

Brunes już nie chce

Doniesienia o ofercie i potencjalnej sprzedaży Rochy są bardzo ważne w kontekście – o czym już pisaliśmy – tego, że w Rakowie nie zamierza już dalej grać Jonatan Braut Brunes. To zaskakująca historia, ponieważ Norweg został dopiero co wykupiony przez wicemistrzów kraju za dwa miliony euro. Co prawda w Częstochowie mają nadzieję, że kuzyn Haalanda może się jeszcze rozmyśli lub chociaż pomoże w eliminacjach do europejskich pucharów, lecz jak na razie niewiele wskazuje na szczęśliwy epilog z najskuteczniejszym (14 bramek) piłkarzem Rakowa ubiegłego sezonu. Podobno strzelający wiosną gola za golem Brunes nie widzi już ani możliwości, ani sensu dalszej współpracy z częstochowskim „The Special One”. W związku z tymi dwoma potencjalnymi odejściami Raków poszukuje napastnika, co również ogłosił na TransferRoomie. Jest gotowy zapłacić 800 tysięcy euro i wydawać na pensję 350 tysięcy euro rocznie (prawie 1,5 mln złotych). 

Zbigniew Cieńciała