32 lata czekania
Po awansie do ekstraklasy, za którą w Lublinie kibice tęsknili trzy dekady, w kadrze Mateusza Stolarskiego nie było „wietrzenia szatni”.
35-letni Rafał Król będzie miał okazję do debiutu w ekstraklasie. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
MOTOR LUBLIN
Pożegnano się z siódemką zawodników, a ich miejsce zajęli czterej piłkarze ze sporym doświadczeniem. 29-letni bramkarz Ivan Brkić ma za sobą występ w młodzieżowej reprezentacji Chorwacji, a także grał w kwalifikacjach LM, w LE oraz w LKE.
Mniejsze międzynarodowe doświadczenie, ale za to dwukrotnie wyższą wartość na transferowym runku, ma stoper Marek Bartosz, który w wieku 27 lat pierwszy raz zagra w klubie spoza Słowacji. Najwięcej jednak kibice beniaminka oczekują od Krzysztofa Kubicy. 24-letni zawodnik rodem z Żywca na głębokie wody wypłynął w Górniku Zabrze, dla którego w sezonie 2021/22 strzelił 9 goli w 30 występach. To zaowocowało transferem do Benevento. W Serie B piłkarz wyceniony na 2 miliony euro, w ciągu 2 lat nie zdołał się jednak przebić i został wypożyczony do Motoru na rok z możliwością transferu definitywnego.
Do wychowanka Koszarawy, mającego za sobą występy w młodzieżowej reprezentacji Polski, dołączył też Michał Kaput, który od 2018 roku krążył między Radomiakiem a Piastem Gliwice. Czy te wzmocnienia wystarczą, żeby Motor zadomowił się w ekstraklasie?
KOMENTARZ „SPORTU”
Marzenie miliardera
Właścicielem Motoru Lublin od 4 lat jest Zbigniew Jakubas. Jeden z najbogatszych Polaków przejmując piłkarski klub w mieście, które żyło żużlem, nie ukrywał, że jego marzeniem jest, żeby „piłkarski Motor miał takie środowisko kibiców, jak ten żużlowy”. Problem polegał jednak na tym, że żużlowy wicemistrz Polski z 2021 roku dwa następne sezony był już najlepszym zespołem w kraju, a trybuny stadionu żużlowego pękały w szwach. W tym czasie piłkarze grali w III lidze.
Sukcesy piłkarzy żółto-biało-niebieskich, którzy pięli się w piłkarskiej drabince, sprawiły jednak, że nowoczesna Arena Lublin także się wypełniła. Rekord frekwencji padł 30 maja br. podczas pierwszego meczu barażowego o awans do ekstraklasy, w którym Motor po bezbramkowym remisie pokonał sąsiada zza miedzy, Górnika Łęczna, w rzutach karnych. Kołowrotki odliczyły 15110 kibiców.
- Nie traktujmy Motoru jako prywatny klub- powiedział Zbigniew Jakubas. - Miałem misję, żeby wyciągnąć go do ekstraklasy, bo kilka lat temu było mi po prostu wstyd, że przez sześć sezonów drużyna kopie w trzeciej lidze, a w tym czasie Radomiak czy Górnik Łęczna grają w elicie.
Jerzy Dusik
