280_12 Polsko-włoskie pojedynki
Polkowiczanki są na fali, w lidze nikt ich nie pokonał, wygrały też ostatni mecz w Eurolidze. Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus
Polsko-włoskie pojedynki
EUROLIGA KOBIET
Polkowice walczą o play-off, w Lublinie zamieszanie kadrowe.
W kobiecej Eurolidze startuje runda rewanżowa. Po pierwszej rundzie niepokonane pozostają tylko obrończynie tytułu, Fenerbahce Alagoz Holding, które wygrały komplet siedmiu spotkań. Z dwójki polskich drużyn dużo lepiej wiedzie się wicemistrzyniom kraju z Polkowic, które na półmetku zajmują czwarte miejsce w tabeli grupy B. Jeśli utrzymają tą lokatę po kolejnych siedmiu spotkaniach, zagrają w fazie play-off! Zespół z Dolnego Śląska to obecnie najlepsza polska drużyna, bez porażki w lidze (bilans 7:0) i z niezłymi wynikami w Europie (bilans 4:3 w Eurolidze).
Grają o piąte zwycięstwo
W środę polkowiczanki we własnej hali zagrają z włoskim Virtus Segafredo Bolonia. Rywalki są niżej w grupowej tabeli, ale zdecydowanie „nie leżą” naszej drużynie. Dotychczasowe trzy mecze w Eurolidze z tym rywalem kończyły się porażkami podopiecznych trenera Karola Kowalewskiego. W obecnej edycji w październiku KGHM BC uległ Virtusowi w Bolonii różnicą 21 punktów (69:90). W lidze włoskiej Virtus jest obecnie na trzecim miejscu w tabeli. Kluczowe zawodniczki to Amerykanka Haley Peters, Chorwatka Ivana Dojkić oraz Francuzka Iliana Rupert. Pierwszą piątkę uzupełniają dwie Włoszki: Cecilia Zandalasini oraz Francesca Pasa. W pierwszym meczu obu drużyn pierwsze skrzypce grały Zandalasini (23 punkty, 6 zbiórek, 4 asysty) oraz Dojkić (19 punktów, 3 zbiórki, 4 asysty, 4 przechwyty).
Narasta kryzys w Lublinie
We własnej hali zagra także AZS UMCS. Lublinianki są jednak w gronie trzech drużyn w grupie, które wygrały ledwie 1 z siedmiu meczów. W środę w hali Orbita pojawi się włoska Famila Beretta Schio, trzeci zespół poprzedniej edycji Euroligi. W obecnych rozgrywkach Famila jest na czwartym miejscu w grupie z bilansem 4:3. Liderką włoskiego zespołu jest amerykańska skrzydłowa Arella Giurantes (średnio 14,6 pkt, 5,3 zbiórki i 2,3 asysty na mecz). Niewątpliwie groźna jest też skrzydłowa Robyn Parks 912 punktów na mecz w Eurolidze, 3,7 zbiórki). Schio jest wiceliderem włoskiej Serie A1.
Tymczasem w połowie sezonu kadrowego zamieszania w AZS Lublin ciąg dalszy. Tym razem po kolejnym przegranym ligowym spotkaniu decyzję o odejściu z Lublina podjęła Shyla Heal. 22-letnia rozgrywająca z Australii roczny kontrakt podpisała latem. Rozegrała w barwach akademiczek 7 spotkań ligowych, zdobywała blisko 13 punktu w meczu oraz 3,8 asysty. Była najlepszą w zespole pod względem rzutów za trzy punkty. W meczach Euroligi zdobywała 13,7 punktu, 2,3 asysty. „Informujemy, że decyzją zawodniczki Shyla Heal zrezygnowała z kontraktu z zespołem. W związku z tym umowa między klubem a Australijką została rozwiązana. Nazwisko nowej zawodniczki poznacie niezwłocznie po przejściu testów medycznych (które odbędą się w przeciągu następnych 24 h)” - poinformował klub w komunikacie w mediach społecznościowych.
Tymczasem na stronie Euroligi w składzie AZS pojawiła się Veronica Burton, 23-letnia rozgrywająca. Młoda amerykanka ma za sobą występy w klubie WNBA Dallas Wings (2.4 punktu, 1,8 zbiórki, 2.2 asysty na mecz w minionym sezonie). Absolwentka Northwestern university nie grała do tej pory w Europie. Akademiczki przegrały osiem z ostatnich dziewięciu meczów (Euroliga plus Orlen Basket Liga Kobiet).
MECZE POLSKICH DRUŻYN
Środa, 6 grudnia
Euroliga (kobiety)
POLKOWICE, 19.00.: KGHM BC - Virtus Segafredo Bolonia
LUBLIN, 20.00.: Polski Cukier AZS UMCS - Famila Beretta Schio
Liga Mistrzów FIBA (mężczyźni)
SZCZECIN, 18.30.: King - MHP Riesen Ludwigsburg
Puchar Europy FIBA (mężczyźni)
STAMBUŁ, 17.00.: Bahcesehir College - Legia Warszawa
(pp)
